Wskaźniki w pracy higienistki. Czy liczby mogą poprawić opiekę nad pacjentem?

dentonet.pl 19 godzin temu

Liczby w gabinecie stomatologicznym łatwo sprowadzić do produktywności: ilu pacjentów zostało przyjętych, ile zabiegów wykonanych, jaki był przychód. W pracy higienistki stomatologicznej mogą jednak oznaczać coś więcej. To, ilu pacjentów umawia się na kolejną wizytę, stosuje się do zaleceń czy korzysta z profilaktyki, może pokazać, gdzie potrzebne jest lepsze wyjaśnienie, dodatkowa motywacja czy lepiej zaplanowana dalsza opieka.

O wykorzystaniu takich danych w pracy higienistek piszą autorki artykułu opublikowanego w serwisie RDHmag. Ich zdaniem liczby nie powinny służyć wyłącznie do oceniania pracownika. Mogą pomóc sprawdzić, co dzieje się z pacjentem po rozpoznaniu problemu i przekazaniu mu zaleceń.

Sam wskaźnik nie daje odpowiedzi

Niski odsetek pacjentów stosujących się do zaleceń nie musi oznaczać, iż pacjent nie chce się leczyć. Być może nie zrozumiał swojego problemu, nie wie, jakie mogą być konsekwencje odłożenia leczenia albo nie dostrzega wartości proponowanego rozwiązania.

Podobnie niski odsetek pacjentów umawiających się na następną wizytę może mieć wiele przyczyn. Problemem może być sposób przekazania zaleceń lub brak jasnej informacji o potrzebie dalszej opieki. Sama liczba nie pokazuje przyczyny. Może jednak podpowiedzieć, gdzie warto przyjrzeć się sytuacji dokładniej.

Czy pacjent wróci na kolejną wizytę?

Jednym z najbardziej praktycznych wskaźników jest odsetek pacjentów, którzy mają ustalony termin kolejnej wizyty. W przypadku pacjentów wymagających regularnej opieki periodontologicznej czy profilaktycznej nie jest to wyłącznie kwestia organizacyjna.

Przegląd systematyczny i metaanaliza ośmiu badań z co najmniej pięcioletnią obserwacją wykazały, iż pacjenci regularnie uczestniczący w terapii podtrzymującej mieli mniejsze ryzyko utraty zębów niż osoby pojawiające się na wizytach nieregularnie. Autorzy podkreślili jednak różnice między badaniami w definiowaniu regularności wizyt oraz możliwość wpływu innych, niekontrolowanych czynników.

Dlatego informacja o tym, ilu pacjentów rzeczywiście wraca do gabinetu, może być dla higienistki stomatologicznej punktem wyjścia do sprawdzenia, na jakim etapie pacjent rezygnuje z dalszej opieki.

Co mówią dane dotyczące periodontologii?

Interesującym wskaźnikiem jest również odsetek pacjentów wymagających opieki periodontologicznej. Autorki „RDH” przywołują dane Dental Intelligence, według których średni udział takich przypadków w analizowanych amerykańskich praktykach wynosił 16%. Jako typowy dla prawidłowo działającej praktyki zakres wskazano 35-60%, zależnie od charakterystyki pacjentów.

Nie są to jednak wartości, które można traktować jako normę dla polskich gabinetów. Pochodzą one z danych amerykańskich i zależą między innymi od struktury populacji oraz sposobu klasyfikowania przypadków.

Sam problem jest jednak wart uwagi. jeżeli odsetek rozpoznań periodontologicznych jest zaskakująco niski, warto sprawdzić, czy pacjenci są dokładnie badani, czy wyniki badań są prawidłowo dokumentowane, a osoby wymagające dalszego postępowania rzeczywiście otrzymują odpowiednie zalecenia.

Dane mogą zmieniać praktykę

Wykorzystywanie danych do poprawy wyników pracy nie jest nowym pomysłem w medycynie. Sprawdza się między innymi, czy informacja o własnych wynikach może skłonić lekarzy do zmiany sposobu pracy.

Dobrym przykładem jest randomizowane badanie RAPiD przeprowadzone w praktykach stomatologicznych NHS w Szkocji. Objęto nim 795 gabinetów. Lekarze otrzymywali indywidualną informację o tym, jak często przepisywali antybiotyki. Po okresie obserwacji wskaźnik przepisywania antybiotyków był o 5,7% niższy w grupie otrzymującej taką informację niż w grupie kontrolnej.

Nie oznacza to, iż każdy wskaźnik automatycznie poprawi jakość opieki. Pokazuje jednak, iż sprawdzenie własnych wyników może skłonić do zmiany sposobu pracy, szczególnie gdy towarzyszą temu konkretne zalecenia.

Co warto mierzyć?

Higienistka nie musi jednak liczyć wszystkiego. Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na:

  • odsetek pacjentów umawiających się na kolejną wizytę,
  • odsetek pacjentów wracających na kolejne wizyty,
  • udział pacjentów z rozpoznaniem periodontologicznym,
  • liczbę przypadków wymagających dalszego postępowania,
  • odsetek pacjentów stosujących się do zaleceń,
  • odsetek pacjentów korzystających z zaleconej profilaktyki.

Ważne, żeby wszyscy w gabinecie tak samo rozumieli te liczby. Inaczej trudno będzie je ze sobą porównywać.

Liczba nie zastąpi rozmowy

Największym błędem byłoby potraktowanie wskaźników jako celu samego w sobie. Wyższy odsetek umówionych wizyt nie musi automatycznie oznaczać lepszej opieki. Podobnie odmowa zaleconego postępowania nie zawsze jest wynikiem błędu komunikacyjnego.

Dlatego wynik powinien prowadzić do kolejnego pytania: „co się za nim kryje?”. o ile niewielu pacjentów umawia się na następną wizytę, można przyjrzeć się temu, jak wygląda rozmowa o dalszej opiece. o ile pacjenci często odrzucają zalecenia, warto przyjrzeć się komunikacji. jeżeli liczba rozpoznań periodontologicznych odbiega od oczekiwań, potrzebna może być ocena sposobu badania i dokumentowania wyników.

Dane stają się użyteczne dopiero wtedy, gdy prowadzą do konkretnego działania. Dobra liczba nie jest więc taka, która wygląda najlepiej. Dobra liczba to taka, która pomaga zadać adekwatne pytanie. Dla higienistki może ono brzmieć: ilu pacjentów rzeczywiście wraca? Ilu rozumie swoje rozpoznanie? Ilu stosuje się do zaleceń? I na którym etapie pacjent zaczyna rezygnować z dalszego leczenia?

Liczby same niczego nie zmienią. Ich wartość polega na tym, iż mogą pokazać higienistce, gdzie warto zatrzymać się na chwilę i zastanowić, co można zrobić lepiej. Dzięki temu dane z gabinetu mogą stać się nie tylko sposobem oceny pracy, ale także narzędziem poprawy codziennej opieki.

Źródło: https://www.rdhmag.com/

W pracy higienistki stomatologicznej umiejętności kliniczne to połowa sukcesu. Równie istotne jest stworzenie atmosfery opartej na zaufaniu i poczuciu bezpieczeństwa. Pacjenci często odczuwają lęk przed nieznanym lub utratą kontroli, co bezpośrednio przekłada się na ich dyskomfort podczas zabiegu higienizacji. – Przede wszystkim powinnyśmy wspólnie z pacjentem ustalić jasny plan działania, dając mu poczucie decyzyjności w trakcie zabiegu. Kluczem jest uważne słuchanie jego potrzeb – podkreśla ekspertka, absolwentka Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz Medycznej Szkoły Policealnej w Warszawie, higienistka stomatologiczna z ponad 15-letnim doświadczeniem zawodowym w różnych dziedzinach stomatologii, prowadząca szkolenia z zakresu higieny stomatologicznej, periodontologii i chirurgii stomatologicznej.

Idź do oryginalnego materiału