Wracasz z mrozu i robisz od razu. Największy błąd dla dłoni, stóp i twarzy
Zdjęcie: Kobieta w białej czapce i futrzanej kurtce dotyka dłońmi policzków, stojąc na zewnątrz przy szarej ścianie. Jej skóra na twarzy jest lekko zaczerwieniona, co może sugerować chłód.
Wracasz do domu, a dłonie są jak z lodu, stopy zdrętwiałe, policzki pieką, nos czerwony, a skóra ściągnięta tak, jakby była o rozmiar za mała. Pierwszy odruch? Najgorętsza woda, kaloryfer, energiczne pocieranie. Tymczasem właśnie w tym momencie najłatwiej popełnić błąd, który zamiast pomóc, pogłębia podrażnienie, uszkadza skórę i naczynia krwionośne. Co naprawdę działa na przemarznięte dłonie, stopy i twarz i jak je gwałtownie "odratować", by regeneracja była realna, a nie tylko chwilowa?







