Winston Churchill – jeden z najważniejszych polityków XX w. – pamiętany jest przede wszystkim jako dwukrotny premier Wielkiej Brytanii oraz mówca, którego przemówienia radiowe i wystąpienia parlamentarne w czasie II wojny światowej dodawały otuchy milionom osób. Mniej powszechna jest wiedza o tym, iż dykcja Churchilla, charyzmatyczna mowa oraz charakterystyczny sposób wypowiadania słów były ściśle związane z problemami stomatologicznymi, które towarzyszyły mu przez niemal całe życie.
Chociaż Winston Churchill (1874-1965) należał do elity swojego narodu (pochodził z wpływowej rodziny arystokratycznej Spencer-Churchill), trudności ze zdrowiem jamy ustnej doświadczał już w okresie młodości. Potwierdza to korespondencja z matką, która wielokrotnie przypominała mu o konieczności dbania o higienę jamy ustnej.
Jako nastolatek Churchill cierpiał na silne bóle zębów, a dolegliwości te prowadziły do poważnych zapaleń, które często skutkowały obrzękami twarzy. Mając zaledwie dwadzieścia kilka lat, przyszły polityk utracił wiele zębów, co było skutkiem zarówno wieloletniego zaniedbywania higieny jamy ustnej, jak i ograniczeń ówczesnej stomatologii. Z tego powodu już jako młody człowiek potrzebował protez zębowych.
Znaczenie protez dla mowy polityka
Problemy z uzębieniem dotyczyły zwłaszcza szczęki, co wpływało na wypowiadanie przez Winstona niektórych głosek. Ponadto Churchill od młodości seplenił, ale mimo świadomości swojej wady wymowy, nie dążył do jej całkowitej eliminacji. Przeciwnie – ćwiczył przemówienia w taki sposób, aby protezy nie zakłócały, ale wzmacniały jego charakterystyczny styl oratorski, który z czasem stał się jednym z jego znaków rozpoznawczych. Protezy zębowe polityka były zaprojektowane tak, aby zachować tę unikalną dykcję, a nie tylko umożliwić prawidłową funkcję. Ponadto, według relacji współczesnych, były one konstruowane tak, by nie stykać się całkowicie z podniebieniem.
Począwszy od lat 50. o uzębienie polityka dbał dr Wilfred Fish, jeden z najbardziej uznanych brytyjskich stomatologów swojej epoki. Ich relacja była na tyle bliska, iż dr Fish został uhonorowany tytułem szlacheckim, co bywa łączone z jego długoletnią opieką nad premierem. Churchill zwracał się do Fisha także z prośbą o regulację protez oraz utrzymanie ich w jak najlepszym stanie, co podkreślało, jak bardzo zależało mu na bezawaryjnym działaniu aparatu mowy.
Protezy Churchilla i ich konstrukcja
Na przestrzeni kilku dziesięcioleci Churchill miał wielokrotnie wykonywane protezy zębowe, które użytkował codziennie i musiał mieć zawsze pod ręką. Do dziś zachowało się kilka kompletów uzupełnień polityka, a niektóre z nich trafiły później na aukcje lub do muzeów. Jedna z protez – wykonana dla Churchilla w latach 40. – jest w tej chwili eksponatem w Hunterian Museum w Londynie. Była ona wykonana ze złota i platyny, co świadczy o wyszukanym procesie stomatologicznym oraz o możliwościach ówczesnej protetyki.
Powiada się, iż Winston Churchill zwykle nosił przy sobie więcej niż jeden zestaw protez, aby w razie uszkodzenia lub dyskomfortu mieć natychmiastową rezerwę. Według relacji osób z otoczenia polityka kilka kompletów protez mogło zostać pochowanych razem z nim.
Źródła: https://www.nature.com/
https://lindsaysociety.co.uk/
Fot. Yousuf Karsh – Flickr: Sir Winston Churchill, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=41991931








