Warszawa: ciężarna kobieta zmarła po podaniu niewłaściwego gazu. Trwa śledztwo w sprawie błędu medycznego

zdrowienapoziomie.pl 13 godzin temu

Tragiczny incydent w warszawskim szpitalu

W stołecznym Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny na Mokotowie doszło do dramatycznego zdarzenia, które 23 grudnia 2025 roku zakończyło się śmiercią ciężarnej kobiety. Trafiła ona na rutynowy, nieskomplikowany zabieg związany z ciążą, a procedura miała przebiegać bez komplikacji. Niestety, po operacji stan pacjentki nagle się pogorszył. Zamiast tlenu, podanego przez maskę tlenową, kobieta otrzymała inny gaz medyczny, co prawdopodobnie przyczyniło się do jej tragedii.

Okoliczności, które doprowadziły do tragedii

Pani była pierwszą zaplanowaną do operacji pacjentką tego dnia. Po zakończeniu zabiegu zgodnie z protokołami medycznymi podłączono jej maskę z tlenem, co miało pomóc w wybudzeniu się z narkozy i poprawić oddech. W momencie aplikacji gazu stan kobiety gwałtownie się pogorszył, tracąc przytomność. możliwie jak najszybciej została przeniesiona na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej w Instytucie MSWiA przy ulicy Wołoskiej.

Personel medyczny z Instytutu MSWiA poinformował, iż ratowanie życia pacjentki było niezwykle trudne, a rokowania bardzo złe. Mimo intensywnej opieki, kobieta zmarła zaledwie dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia, pozostawiając osierocone Dwuletnie dziecko, a na świat miało przyjść jej drugie.

„Pracownik szpitala MSWiA powiedział mi, iż od początku było wiadomo, iż kobieta umrze. Dowiaduję się także, iż stan pacjentki prawdopodobnie pogorszył się, ponieważ w szpitalu im. Świętej Rodziny na ulicy Madalińskiego kobiecie do maski z tlenem podłączono coś innego. Lekarze myśleli, iż pacjentka wdycha tlen, tymczasem był to inny gaz” – mówi dziennikarka „Gazety Wyborczej” Magda Roszkowska.

Jakiego gazu użyto zamiast tlenu?

Śledczy koncentrują się na ustaleniu, jaki gaz faktycznie podano zmarłej pacjentce. Maska tlenowa była prawidłowa, ale mimo tego kobiecie nie dostarczono tlenu. Eksperci i media wskazują na prawdopodobne podanie azotu lub innego gazu medycznego, na przykład podtlenku azotu (tzw. gaz rozweselający), dwutlenku węgla lub sprężonego powietrza, które w niewłaściwych stężeniach mogą powodować poważne niedotlenienie organizmu.

Dziennik „Gazeta Wyborcza” relacjonuje, iż po podłączeniu maski z tlenem kobieta zaczęła nagle tracić zdolność oddychania, choć tuż po operacji jej stan wydawał się stabilny. Charakter gazu, który jej podano, nie został jednak oficjalnie potwierdzony. Prokuratura prowadzi śledztwo mające wyjaśnić, czy błąd był wynikiem awarii technicznej czy zaniedbania personelu odpowiedzialnego za instalację gazów medycznych.

Konsekwencje prawne i odpowiedzialność szpitala

Sprawa błędu, który kosztował życie pacjentki, wymusiła natychmiastowe działania ze strony organów ścigania i nadzoru medycznego. Prokuratura Rejonowa na Mokotowie rozpoczęła postępowanie już 15 grudnia 2025 r. Dochodzenie dotyczy naruszenia bezpieczeństwa pacjentki, co w polskim prawie potencjalnie oznacza możliwość postawienia zarzutów karnych osobom odpowiedzialnym za błąd systemowy lub proceduralny.

W związku z tragicznym wynikiem, prokuratura rozważa także podniesienie zarzutów do kategorii nieumyślnego spowodowania śmierci. Szpital będzie musiał także tłumaczyć się przed organami nadzoru w kwestii niedopełnienia obowiązków dotyczących bezpieczeństwa pacjentów i adekwatnego działania instalacji medycznych.

To z kolei może prowadzić do szeregu kontroli sanitarnych, technicznych oraz finansowych, a także do roszczeń cywilnych ze strony rodziny zmarłej kobiety. Eksperci podkreślają, iż jeżeli potwierdzi się błędne podłączenie instalacji gazów medycznych, odpowiedzialność prawna spocznie zarówno na personelu technicznym, jak i kierownictwie placówki za zaniedbania nadzorujące sprzęt i protokoły bezpieczeństwa.

„Za tę procedurę w szpitalu nie odpowiada personel medyczny. Anestezjolog nie jest w stanie zweryfikować wzrokiem czy węchem, jaki gaz jest podawany, gdyż są one bezbarwne i bezzapachowe. Za prawidłowe podłączenie aparatury odpowiada pion techniczny placówki” – tłumaczy ekspert.

Obecnie rodzina ofiary oraz społeczeństwo z niecierpliwością oczekują wyników śledztwa, które mogą wpłynąć na postępowanie i standardy bezpieczeństwa we wszystkich polskich szpitalach.

Idź do oryginalnego materiału