Walka...

tete-bieganiemojapasja.blogspot.com 4 godzin temu
trwa! ze starością he,he... Ciało mówi nie, nie chcę już, a dusza ochocza krzyczy nie p......l damy radę hihi...
Po ostatniej delikatnej obiecującej trójce;) Powiedziałem sobie jak się obudzę bez zegarka rano to robię dwa kilometry nad "Adriatyk". Trochę popływam dla regeneracji i z powrotem będzie czwórka.
Jak zwykle pierwsze kroki były na kwadratowo he,he... Ale potem coraz lepiej. Po pływaniu nadłożyłem nieco drogi i w ostatnim dniu lipca zaliczyłem piąteczkę:)
Było rewelacyjnie! ruszyłem piąta trzydzieści, więc przed szóstą na kąpielisku żywej duszy;)
Raniutko temperatura powietrza +20, a wody pewnie jeszcze wyższa.
Cieszę się jak dziecko:)) kolanko sprawia pewien dyskomfort, ale nie krzyczy z bólu;) Mam nadzieje przekonać je do dalszego nieco szybszego przebierania nogami he,he...
Koniec miesiąca i tygodnia zatem garść statystyki;)
W tygodniu w dwóch wyjściach jedyne osiem kilometrów. Mizernie niby... Jednak "lepszy rydz niż nic"
W lipcu dwadzieścia sześć treningów z czego tylko pięć biegowych i dwadzieścia sześć kilometrów:( Pozostałe aktywności to cotygodniowe gimnastyki i sesyjki na rowerku stacjonarnym. Cienki miesiąc przez kolano i trzy tygodnie absencji biegowej.
Walczę, staram się i pracuje, żeby wrócić nie tylko do regularnego biegania, ale i wagi hi,hi...
Cytat dnia:
„Szczęście to je­dyna rzecz, która się mnoży, jeżeli się ją dzieli.”
- Albert Schweitzer

Przysłowia:

  • „Jak po lipcu gorącym sierpień się ochłodzi,
  • to później zima z wielkim śniegiem chodzi”
  • „Jeśli upały w sianokosy i żniwa, to zima ostra i dokuczliwa,
  • a o ile słota, to w zimie dużo błota”
  • „Jaki pierwszy, drugi, trzeci, taki cały sierpień leci”
  • „Na świętego Polikopy grom popali kopy”
Idź do oryginalnego materiału