W pierwszej połowie 2026 r. w Stanach Zjednoczonych właściciela zmieniło co najmniej 175 placówek stomatologicznych. Liczba ta nie odpowiada liczbie transakcji, ponieważ jedna sprzedaż mogła obejmować placówek należących do jednego podmiotu lub sieci. Rzeczywista skala zmian może być jeszcze większa, gdyż część danych trafia do zestawień z opóźnieniem. Nie oznacza to jednak, iż każdy gabinet można dziś łatwo sprzedać na korzystnych warunkach. Nabywcy wrócili na rynek, ale znacznie dokładniej analizują kondycję finansową praktyk, ich zależność od właściciela i stabilność zespołu.
Takie wnioski przedstawia firma doradcza TUSK Practice Sales w raporcie dotyczącym amerykańskiego rynku fuzji i przejęć w stomatologii. Według jego autorów po okresie spowolnienia aktywność transakcyjna ponownie rośnie, a organizacje DSO (podmioty zapewniające gabinetom zaplecze administracyjne i biznesowe), fundusze inwestycyjne typu private equity oraz inni inwestorzy intensywnie poszukują gabinetów, które mogą włączyć do swoich struktur.
Aktywność transakcyjna ponownie rośnie
Firma, powołując się na dane Amerykańskiego Towarzystwa Stomatologicznego (ADA), ocenia, iż około 35% amerykańskiego sektora stomatologicznego jest już objęte konsolidacją.
Zmiany dotyczą zarówno pojedynczych praktyk, jak i największych grup. W pierwszej połowie roku dochodziło do restrukturyzacji zadłużenia, pozyskiwania nowego finansowania oraz łączenia organizacji w większe platformy. Popyt na dobrze funkcjonujące gabinety pozostaje wysoki, ale jednocześnie zwiększa się rozpiętość między ofertami składanymi za ten sam gabinet.
Liczy się trwałość wyników
Przy ocenie gabinetu kupujący biorą pod uwagę nie tylko wysokość przychodów. Znaczenie mają możliwa do utrzymania rentowność, stabilność personelu, udział świadczeń opłacanych przez pacjentów, ubezpieczycieli i programy publiczne oraz stopień zależności działalności od jednego lekarza.
Gabinet może osiągać dobre wyniki, ale jego wartość może być niższa, jeżeli większość świadczeń wykonuje właściciel, który zamierza odejść krótko po sprzedaży. Dla kupującego oznacza to ryzyko utraty dotychczasowych pacjentów, a tym samym części przychodów. Z tego powodu nabywcy mogą oczekiwać, iż sprzedający pozostanie w praktyce przez kilka lat po zakończeniu transakcji.
Ostrożniej oceniane są również gabinety ze spadającą rentownością, niedoborem personelu lub dużą zależnością od stawek płaconych przez ubezpieczycieli i publiczne programy zdrowotne. Rosnące koszty szczególnie mocno dotykają podmioty, które mają ograniczoną możliwość podnoszenia cen. Dla większych sieci część takich praktyk przez cały czas może być atrakcyjna, ponieważ skala działalności pozwala obniżać koszty i centralizować zadania administracyjne.
Wysokie wyceny mogą nie utrzymać się długo
Według TUSK wyceny amerykańskich praktyk stomatologicznych wynoszą w tej chwili zwykle od pięciu do ponad dziewięciu razy EBITDA, czyli wyniku operacyjnego przed odsetkami, podatkami i amortyzacją. Firma przewiduje jednak, iż wraz z dalszą konsolidacją rynku mogą one z czasem spaść do poziomu od czterech do sześciu razy EBITDA.
Znaczenie ma także konstrukcja oferty. W transakcjach z organizacjami DSO od 60% do ponad 85% ceny może być wypłacane w gotówce w momencie zamknięcia transakcji. Pozostała część bywa uzależniona od przyszłych wyników, pozostania właściciela w gabinecie lub wartości udziałów w większej organizacji. Dwie oferty o podobnej wartości nominalnej mogą więc oznaczać zupełnie inny poziom ryzyka.
Na rynek wpływa również zmiana pokoleniowa. Średni wiek przechodzenia amerykańskich dentystów na emeryturę wyniósł w 2024 r. 68,7 roku, a w niektórych stanach ponad 40% aktywnych lekarzy dentystów ma co najmniej 55 lat. o ile więcej właścicieli zdecyduje się na sprzedaż, podaż gabinetów może wzrosnąć, a pozycja negocjacyjna sprzedających osłabnąć.
Ożywienie na amerykańskim rynku nie oznacza więc, iż każdy dochodowy gabinet automatycznie uzyska wysoką wycenę. Kapitał ponownie płynie do stomatologii, ale jest kierowany coraz bardziej selektywnie. Wartość praktyki zależy dziś nie tylko od tego, ile zarabia, ale także od tego, czy jej wyniki można utrzymać po zmianie właściciela.
Źródła: https://www.oralhealthgroup.com/
TUSK Practice Sales, „Q3 2026 Dental Market Report”; Oral Health Group, „U.S. dental practice sales rebound in 2026”







