Matka 9-letniej dziewczynki, która zmarła po podaniu znieczulenia i przeprowadzeniu zabiegu stomatologicznego w jednej z praktyk stomatologicznych w Kalifornii, wniosła pozew przeciwko tej placówce oraz kilku lekarzom dentystom, zarzucając im błąd w sztuce medycznej.
Itzel De Jesus, matka Silvanny Moreno, złożyła 29 grudnia pozew w Sądzie Najwyższym stanu Kalifornia w hrabstwie San Diego przeciwko Dreamtime Dentistry Dental Group z siedzibą w Vista, dr. Ryanowi Watkinsowi, dr Kyung Lee Boen oraz kilku innym stomatologom, których tożsamości dotąd nie ujawniono.
Z pozwu wynika, iż De Jesus domaga się odszkodowania, a także zwrotu kosztów i wydatków, twierdząc, iż błędy związane z podanym znieczuleniem doprowadziły do śmierci jej córki. W pozwie wskazano, iż 18 marca 2025 r. dziewczynka została poddana znieczuleniu przez dr. Watkinsa przed zabiegiem stomatologicznym, który przeprowadzała dr Boen. Po zakończeniu procedury pacjentka była monitorowana na sali pooperacyjnej w gabinecie Dreamtime, a następnie – po 45 minutach – wypisana do domu pod opieką matki.
W momencie opuszczenia gabinetu, jak twierdzi matka, 9-latka znajdowała się w stanie przypominającym śpiączkę, „nieodpowiednim do wypisu”. Dziewczynka została przewieziona do domu, położona do łóżka i obserwowana. Po kilku godzinach brat Silvanny zauważył, iż dziewczynka przestała oddychać, w związku z czym wezwano pogotowie ratunkowe. Cztery godziny po zabiegu stomatologicznym Silvanna została uznana za zmarłą w szpitalu dziecięcym w San Diego.
Methemoglobinemia nierozpoznana i nieleczona
Jako przyczynę zgonu lekarz sądowy hrabstwa wskazał methemoglobinemię w kontekście podania podtlenku azotu. Methemoglobinemia jest rzadkim zaburzeniem krwi, które wpływa na zdolność erytrocytów do transportu tlenu do komórek. Może mieć ono charakter wrodzony lub zostać wywołane przez podanie określonych leków. Do stanów współistniejących, które przyczyniły się do zgonu Silvanny należało – według lekarza sądowego – podanie deksametazonu, glikopironium, hydromorfonu, izofluranu, ketorolaku, midazolamu, propofolu oraz sewofluranu.
W pozwie wskazano, iż gdyby methemoglobinemia została rozpoznana po zabiegu, powikłaniom i śmierci można było zapobiec, stosując tlenoterapię oraz podając błękit metylenowy. – W wyniku zbyt szybkiego i niezasadnego wypisania Silvanny methemoglobinemia pozostała u niej nierozpoznana i nieleczona, co doprowadziło do powolnego uduszenia się dziecka – czytamy w pozwie.
Ponadto zapis monitoringu przedstawiający moment wypisania Silvanny ukazał nieprzytomne dziecko przewożone na wózku inwalidzkim i przenoszone do pojazdu matki. Lekarz ze szpitala dziecięcego, w którym dziewczynka została uznana za zmarłą, obejrzał nagranie i stwierdził, iż „pacjentka była zdecydowanie zbyt senna, aby można ją było wypisać do domu, reagowała na bodźce, ale nie była w stanie utrzymać stanu czuwania”.
– Gdyby nie nadmierne podanie środków znieczulających i/lub niewłaściwe monitorowanie Silvanny przed jej przedwczesnym wypisem, tej strasznej tragedii można było uniknąć – podkreślono w pozwie.
Źródło: https://www.drbicuspid.com/
