Dziś ból zęba najczęściej kończy się wizytą u dentysty, zastosowaniem znieczulenia i szybkim, skutecznym leczeniem. Jeszcze dwieście lat temu sytuacja wyglądała jednak inaczej. choćby przedstawiciele elit zmagali się z problemami stomatologicznymi, z którymi ówczesna medycyna radziła sobie w bardzo ograniczonym stopniu – jak pruska para królewska z epoki napoleońskiej.
Luiza (1776-1810) – córka księcia Meklemburgii-Strelitz i żona króla Prus Fryderyka Wilhelma III – znana była z urody, charyzmy oraz zaangażowania politycznego w trudnym okresie wojen napoleońskich. Choć jej życie kojarzy się z dworem i polityką, źródła historyczne ujawniają również bardziej codzienną stronę życia – Luiza, jak wielu jej współczesnych, zmagała się z silnymi dolegliwościami stomatologicznymi. We wrześniu 1806 r. królowa pisała do swojej siostry Fryderyki: „Prusy muszą bronić się przed Napoleonem, a ja czuję się teraz fatalnie, mam straszne, rozdzierające bóle głowy, zmieszane z bólem zębów”.
Nie była to odosobniona sytuacja. Na krótko przed ślubem – w listopadzie 1793 r. – w korespondencji do Fryderyka Wilhelma, wówczas 23-letniego, Luiza wyrażała swoje obawy: „Ponieważ znam Pański problem ciągłego bólu zębów, spowodowanego wilgocią lub zimnem, każdego dnia obawiam się, iż mój książę będzie miał ból zębów, a choćby opuchnięty od gorączki policzek”.
Polityczne wyzwania i ostatnie lata życia Luizy
Podczas kampanii napoleońskiej Prusy poniosły ciężkie klęski, a traktat pokoju, który narzucił im Napoleon Bonaparte po bitwie pod Jeną i Auerstädt w 1806 r. był bardzo surowy. Prusy straciły ogromne terytoria, musiały zgodzić się na wysokie kontrybucje i ograniczenia liczebności wojsk. W tak trudnej sytuacji królowa Luiza postanowiła osobiście interweniować. W lipcu 1807 r. wyruszyła na audiencję do obozu Napoleona w celu wynegocjowania łagodniejszych warunków pokoju dla swojego kraju i poddanych. Spotkanie miało charakter nie tylko dyplomatyczny, ale też publiczny – Luiza, znana ze swojego uroku i charyzmy, stała się symboliczną reprezentantką oporu Prus wobec francuskiej dominacji.
Mimo iż Napoleon przyjął ją z szacunkiem i uwagą, nie udało jej się osiągnąć zamierzonego celu – warunki pokoju pozostały surowe, a Prusy musiały zaakceptować narzucone im przez Francuzów zapisy. To spotkanie przeszło do historii nie jako sukces polityczny, ale przykład odwagi i determinacji królowej w obronie interesów swojego narodu. Po kilku latach okupacji w grudniu 1809 r. Fryderyk Wilhelm III i Luiza powrócili do Berlina, entuzjastycznie witani przez mieszkańców stolicy. Niespełna rok później, w 1810 r., Luiza zmarła w wieku 34 lat, najprawdopodobniej na zapalenie płuc.
Leczenie i profilaktyka
Królewski małżonek przeżył Luizę o trzy dekady, ale źródła historyczne potwierdzają, iż wciąż towarzyszyły mu problemy z zębami. Jak zanotował pisarz Max von Boehm, po upadku Napoleona Fryderyk Wilhelm kilkukrotnie podróżował do Francji, by poddawać się tam leczeniu stomatologicznemu. Monarchą zajmował się prawdopodobnie dr Jean-Joseph Dubois-Foucou, dentysta, który dbał o zdrowie jamy ustnej Napoleona i władców z dynastii Burbonów, także tych sprzed rewolucji francuskiej. W dzienniku z 1818 r. drugi lekarz osobisty rodziny królewskiej, Johann Wilhelm von Wiebel, podał, iż Fryderyk Wilhelm przeszedł leczenie zachowawcze, „które zakończyło się wypełnieniem ubytków złotem”.
Warto zauważyć, iż zarówno Luiza, jak i Fryderyk Wilhelm III stosowali profilaktykę stomatologiczną. W pałacu w berlińskiej dzielnicy Köpenick do dziś zachowały się należące do pary królewskiej szczoteczki do zębów i puszki z proszkiem do zębów królowej. Ponadto Luiza zawsze rano używała płynu do płukania jamy ustnej, dbając o higienę w czasach, gdy skuteczne metody zapobiegania chorobom zębów dopiero zaczynały się pojawiać.
Źródło: https://zm-online.de/
Fot. Von Josef Mathias Grassi – Stiftung Preußische Schlösser und Gärten, Gemeinfrei, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=64422861
