USA: Lekarze dentyści często stawiają błędne diagnozy

dentonet.pl 2 dni temu
Zdjęcie: USA: Lekarze dentyści często stawiają błędne diagnozy


Jak wynika z badania opublikowanego 23 grudnia w czasopiśmie „BMC Oral Health”, około 40% amerykańskich dentystów zgłosiło, iż przynajmniej raz w tygodniu obserwuje u kolegów po fachu błąd diagnostyczny. Ponad 12% przyznało się do popełnienia w tym samym okresie błędu tego rodzaju.

Autorzy pracy wskazali, iż do schorzeń, które są najczęściej diagnozowane błędnie, należą choroby miazgi, tkanek okołowierzchołkowych, a także nowotwory głowy i szyi.

Nasze badanie stanowi podstawowy plan działań na przyszłość w celu ograniczenia liczby błędów diagnostycznych w stomatologii – napisała główna autorka pracy dr Enihomo Obadan-Udoh z University of Utah School of Dentistry w Salt Lake City.

W badaniu przekrojowym obejmującym amerykańskich dentystów 334 respondentów oceniło swoje własne doświadczenia z błędami diagnostycznymi oraz te, które zaobserwowali u innych stomatologów. Spośród 334 uczestniczących dentystów blisko 8% codziennie obserwowało u innych dentystów błędy w diagnozie, a 32% widziało je co tydzień. Kolejne 28% odnotowało błędy co miesiąc.

Ponadto około 2% dentystów przyznało się do popełniania błędów diagnostycznych co tydzień, podczas gdy około 10% zgłaszało własne błędy diagnostyczne raz na miesiąc. Blisko 26% dentystów raportowało osobiste błędy diagnostyczne co miesiąc. Około 6% dentystów twierdziło, iż nigdy nie popełniło błędu diagnostycznego, ale zaledwie 0,6% klinicystów nigdy nie dostrzegło błędnej diagnozy u innego dentysty.

Choroby miazgi, tkanek okołowierzchołkowych oraz nowotwory głowy i szyi

Schorzenia stomatologiczne najczęściej związane z błędami obejmowały: choroby miazgi, tkanek okołowierzchołkowych i inne schorzenia zębów i struktur podtrzymujących (45%), ostre i przewlekłe stany zapalne zatok przynosowych (44,6%) oraz nowotwory głowy i szyi (43,9%).

Badanie miało jednak pewne ograniczenia – m.in. było zależne od uczciwości i przejrzystości lekarzy przy zbieraniu danych, nie zostało zweryfikowane przy użyciu elektronicznej dokumentacji medycznej, nie było też potwierdzone przez pacjentów. Ponadto przegląd elektronicznych zapisów można uznać za nie do końca przydatny, ponieważ – jak zaznaczyli autorzy – „dentyści często stosują niejednolite oznaczenia kodów diagnostycznych”.

Ponieważ w stomatologii dąży się do ograniczenia liczby błędów diagnostycznych, dentyści muszą przyjąć działania prewencyjne, które poprawią skuteczność prowadzonej diagnostyki. Należy przeprowadzić także dalsze badania, aby lepiej zrozumieć popełniane przez stomatologów błędy w diagnozowaniu, stosując stratyfikację według specjalności oraz wspierając się sztuczną inteligencją w analizie elektronicznej dokumentacji medycznej – podsumowali autorzy artykułu pt. „Unveiling dental diagnostic dilemmas: a national survey of US dentists”.

Źródła: https://www.zm-online.de/

https://link.springer.com/

Badania na większych polach wymagają do prawidłowego opisu bardzo dużego zaangażowania. Błędy w tym zakresie wynikają najczęściej z niedopatrzenia pewnych obszarów. To może mieć związek z tym, iż lekarz opisujący ma swoją określoną specjalizację i oczywiście najpierw skupia się na patologiach z jego dziedziny – mówi prof. dr hab. n. med. Marta Dyszkiewicz-Konwińska, absolwentka Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, specjalistka w dziedzinie stomatologii zachowawczej i endodoncji, zajmująca się w swojej pracy m.in. zagadnieniami dotyczącymi obrazowania w obrębie twarzoczaszki oraz narzędzi sztucznej inteligencji w radiologii stomatologicznej, prowadząca szkolenia w zakresie raportowania badań obrazowych.

Idź do oryginalnego materiału