Amerykański minister zdrowia Robert F. Kennedy Jr. czy podcaster Joe Rogan to postaci znane z kontrowersyjnych wypowiedzi na tematy dotyczące diety, farmakoterapii czy szczepień. I to właśnie ich publiczne wystąpienia mogły wywołać gwałtowny wzrost zatruć witaminą A. Wskazują na to wyniki badania opublikowane na łamach czasopisma JAMA. Naukowcy z Boston Children’s Hospital przeprowadzili analizę trendów wyszukiwań w Google w pierwszym półroczu 2025 r. [1]. Badanie potwierdziło związek pomiędzy błędną komunikacją w mediach a zwiększonym zainteresowaniem społecznym użycia witaminy A w leczeniu odry.
Wzrost zatruć witaminą A wynikiem leczenia na własną rękę?
W czasie rosnącej epidemii odry RFKJ przytoczył badania, które jego zdaniem dowodziły zasadności użycia witaminy A. Jak sam twierdził, witamina ta może „drastycznie zmniejszyć śmiertelność z powodu odry”. Dlatego też zasugerował stosowanie oleju z wątroby dorsza, który zawiera sporą ilość witaminy A. Ponadto szef amerykańskiego resortu zdrowia przyznał, iż prawidłowe odżywianie i suplementacja różnych witamin jest najlepszą obroną przed chorobami przewlekłymi i zakaźnymi.
Naukowcy z Boston Children’s Hospital porównali trendy wyszukiwania w Google dla haseł „witamina A i odra” oraz „wątroba dorsza i odra” między styczniem a czerwcem 2025 r. Tendencje zestawiono z komunikatami mediów rządowych i komentarzami wpływowych osobistości, które promowały suplement jako metodę leczenia podczas trwającej epidemii. Do 25 lutego 2025 r. wyszukiwanie tych haseł utrzymywało się na stałym poziomie. Natomiast już kolejnego dnia doszło do wzrostu liczby zapytań o 44%. Natomiast do 22 marca odnotowano 100% wzrost wyszukiwań. W przypadku oleju z wątroby dorsza 5 marca nastąpił wzrost zapytań o 52,6%.
Autorzy badania opublikowanego na łamach JAMA zaznaczają, iż nie są w stanie potwierdzić związku między uzyskanymi wynikami a faktycznym użyciem witaminy A lub oleju z wątroby dorsza do leczenia odry. Niemniej jednak warto odnotować, iż amerykańskie ośrodki zatruć wykazały 86 przypadków narażenia dzieci na witaminę A. Między 1 stycznia a 31 marca 2025 r. nastąpił wzrost ryzyka zatruć u dzieci o 38,7% względem tego samego okresu w roku 2024.
– Nasze odkrycia podkreślają wpływ mediów na zachowania prozdrowotne w sytuacjach kryzysowych związanych ze zdrowiem publicznym, takich jak epidemia odry. Witaminę A można podawać pod nadzorem lekarza w celu wspomagania powrotu zdrowia po odrze. Nie zapobiega jednak zachorowaniu na odrę, a wręcz może być toksyczna przy nieprawidłowym podawaniu – oznajmili autorzy badania.
Przesadna suplementacja zagraża zdrowiu
Niedobór witaminy A może realnie pogorszyć przebieg odry. W badaniu z 2005 roku dowiedziono, iż podawanie dużych dawek witaminy A dzieciom poniżej 2 r.ż. i ze stwierdzonymi niedoborami zmniejsza ryzyko śmiertelności. Niemniej jednak Narodowy Instytut Zdrowia zwraca uwagę, iż niedobór witaminy A w USA jest bardzo rzadki. Co więcej, większość osób otrzymuje wystarczającą ilość witaminy dzięki codziennej diecie.
Pojedyncza duża dawka witaminy A może wywołać nudności, wymioty, zawroty głowy oraz niewyraźne widzenie. Jednak w przeciwieństwie do witamin rozpuszczalnych w wodzie, nadmiar witaminy A jest magazynowany w organizmie. Z czasem osiąga toksyczny poziom. Długotrwałe nadużywanie może doprowadzić do m.in. bólów głowy, problemów żołądkowo-jelitowych, uszkodzenia wątroby, ścieńczenia kości czy podrażnień skóry. Natomiast nadmierne spożycie podczas ciąży może spowodować wady wrodzone płodu.
Szczepienia wciąż najskuteczniejszą ochroną przed wirusem
– Dwudawkowa szczepionka przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR) jest naszym najbezpieczniejszym i najskuteczniejszym narzędziem zapobiegania tej wysoce zaraźliwej chorobie – skomentował dr Neil Maniar z Northeastern University w Bostonie.
Antyszczepionkowe poglądy RFJK są dobrze znane, dlatego i w tym przypadku w ubiegłorocznej opinii dla Fox News nie zalecił poddawania się szczepieniu. Choć jego zdaniem jest to osobista decyzja, to przyznał, iż szczepionki MMR są „kluczowe dla uniknięcia potencjalnie śmiertelnej choroby”.
W 2025 r. potwierdzono 2288 przypadków odry, co jest najwyższą liczbą od 1991 r. To także największy wzrost zachorowań od 2000 r. Warto zaznaczyć, iż 96% przypadków nastąpiło u osób niezaszczepionych lub o nieznanym bądź niepełnym statusie szczepienia. Co więcej, wzrost liczby zachorowań na odrę nastąpił po tym jak wskaźnik szczepień MMR wśród amerykańskich przedszkolaków spadł poniżej progu 95% – niezbędnego do zapobiegania rozprzestrzeniania się wirusa.
Wczesne prognozy wskazują, iż w roku 2026 może dojść do przekroczenia ubiegłorocznej liczby zachorowań. Już w pierwszym półroczu zgłoszono 2030 przypadków – najwięcej wśród osób niezaszczepionych.








