Do 28 lutego dyrektorzy szpitali oczekiwali na informację o rozliczeniu nadwykonań za 2024 r. Doczekali się, ale to nie zakończyło sprawy. Gra jest o zapłatę za nadwykonania w limitach. Wydaje się, iż na przegranej pozycji są dyrektorzy szpitali powiatowych, bo Narodowy Fundusz Zdrowia planuje zapłacić część wartości za około 100 rodzajów świadczeń, które zostały już wykonane (a które są ważne w działalności mniejszych podmiotów).
Ping
Do 28 lutego zarządzający podmiotami medycznymi oczekiwali na wiadomość, co z rozliczeniem nadwykonań.
I stało się, tego dnia Ministerstwo Zdrowia wydało komunikat w sprawie zapłaty szpitalom za nadwykonania z 2024 r. – poinformowano, iż wszystkie świadczenia wykonane ponad limity określone w umowach będą sfinansowane.
Doprecyzowano, iż pieniądze na nadwykonania ponad limity zostaną przekazane z Ministerstwa Zdrowa dotacją do NFZ na początku marca 2025 r. Potem fundusz przekaże środki do wojewódzkich oddziałów.
Pong
3 marca NFZ poinformował o szczegółach.
Wyjaśniono, iż nadwykonania w świadczeniach nielimitowanych oraz w lekach w programach lekowych i w chemioterapii zostaną sfinansowane w pełni – w przypadku nadwykonań w limitach już jednak nie.
Dyrektorzy otrzymają propozycje umów bądź ugód na pokrycie wszystkich nadwykonań w świadczeniach limitowanych po cenie nominalnej lub niższej od nominalnej.
Na jakiej podstawie?
Lista świadczeń w nadwykonaniach limitowanych, za które płatnik rozliczy się po pełnej cenie nominalnej, liczy około 450 pozycji. To między innymi świadczenia diagnostyki onkologicznej lub leczenia onkologicznego (poza pakietem onkologicznym), podanie leków w programach lekowych i w chemioterapii, świadczenia diagnostyki lub leczenia chorób rzadkich, świadczenia dializoterapii, żywienia dojelitowego i pozajelitowego, wentylacji mechanicznej w warunkach stacjonarnych, świadczenia opieki koordynowanej w POZ, programy pilotażowe.
Natomiast w wykazie świadczeń, za które zapłaci niższą cenę, jest ok. 100 pozycji – w tym na przykład endoprotezoplastyka (70 proc.), hospitalizacje w trybie planowym i jednodniowym (60 proc.), stomatologia dla dorosłych (70 proc.), fizjoterapia ambulatoryjna i domowa (50 proc.) i świadczenia opieki długoterminowej w ZOL (70 proc.).
Ping
To nie spodobało się przedstawicielom Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych.
– Nie możemy zaakceptować faktu, iż NFZ planuje zapłacić jedynie część wartości za około 100 rodzajów świadczeń, które zostały już wykonane. To ewidentna próba przerzucenia kosztów leczenia pacjentów na już i tak zadłużone oraz chronicznie niedofinansowane szpitale powiatowe – poinformowano w komunikacie, podkreślając, iż dyrektorzy ze zdziwieniem i niepokojem przyjmują komunikat Narodowego Funduszu Zdrowia z 3 marca dotyczący finansowania nadwykonań za 2024 r.
– W finansowaniu nadwykonań świadczeń limitowanych faworyzowane są szpitale wysokospecjalistyczne oraz te, które udzielają lepiej wycenionych świadczeń. Tymczasem szpitale powiatowe, które stanowią fundament systemu ochrony zdrowia dla milionów mieszkańców mniejszych miejscowości, zostają poszkodowane – stwierdzono.
– Nie możemy zgodzić się na sytuację, w której świadczenia ważne dla funkcjonowania szpitali powiatowych zostają opłacone jedynie w 50–70 proc. wartości – podsumowano.
Przeczytaj także: „Płatnik nie płaci”.