Pod koniec kwietnia w Wielkiej Brytanii przyjęto ustawę, która może na trwałe zmienić sposób myślenia o prewencji chorób, których przyczyną jest palenie tytoniu. Nowe prawo wprowadza tzw. „generational ban”, czyli zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych osobom urodzonym po określonej dacie. W praktyce oznacza to, iż kolejne pokolenia nigdy nie będą mogły legalnie kupić papierosów.
Dla środowiska medycznego, w tym lekarzy stomatologów, jest to jedna z najbardziej radykalnych interwencji w obszarze zdrowia publicznego ostatnich dekad, której skutki mogą być odczuwalne przez całe pokolenia pacjentów.
Nowy sposób na walkę z uzależnieniem od tytoniu
Zgodnie z przyjętą ustawą, osoby urodzone po 1 stycznia 2009 r. nigdy nie uzyskają legalnego dostępu do zakupu papierosów. Każde kolejne roczniki będą wchodziły w dorosłość z „przesuwanym” zakazem, co w praktyce ma doprowadzić do stopniowego wygaszania palenia w społeczeństwie.
Rząd Keira Starmera argumentuje, iż celem regulacji jest stworzenie pierwszego w historii „pokolenia wolnego od tytoniu”, a tym samym zmniejszenie częstości występowania chorób przewlekłych związanych z paleniem. W Wielkiej Brytanii palenie wciąż odpowiada za dziesiątki tysięcy zgonów rocznie i ogromne obciążenie systemu ochrony zdrowia.
Ustawa obejmuje również rozszerzenie kontroli nad produktami nikotynowymi, w tym e-papierosami, co ma ograniczyć ich atrakcyjność wśród młodzieży.
Wpływ ustawy na zdrowie jamy ustnej pacjentów i praktyki dentystyczne
Z perspektywy stomatologii decyzja ta ma szczególne znaczenie. Palenie tytoniu pozostaje jednym z najważniejszych modyfikowalnych czynników ryzyka w chorobach przyzębia, utracie zębów oraz zaburzeniach gojenia tkanek. Ograniczenie dostępu do tytoniu w młodych populacjach może w długiej perspektywie doprowadzić do zmniejszenia częstości periodontitis, redukcji ryzyka nowotworów jamy ustnej, poprawy wyników leczenia implantologicznego oraz ograniczenia powikłań chirurgicznych w obrębie jamy ustnej.
Z kolei dla dentystów oznacza to zmianę profilu pacjenta w przyszłości – mniej narażonego na klasyczne czynniki ryzyka, ale wymagającego większej uwagi w zakresie innych przyczyn sprzyjających rozwojowi chorób przyzębia, takich jak mikrobiom, dieta czy choroby ogólnoustrojowe.
Profilaktyka zamiast leczenia
Nowe prawo wpisuje się w szerszy trend w zdrowiu publicznym, który zakłada odejście od modelu reaktywnego (leczenie skutków palenia) na rzecz modelu prewencyjnego (unikanie narażenia na niebezpieczne czynniki). W praktyce może to oznaczać, iż w kolejnych dekadach stomatologia będzie w mniejszym stopniu zajmować się leczeniem skutków wieloletniego palenia, a w większym – wczesną profilaktyką i rozpoznawaniem innych czynników ryzyka chorób jamy ustnej.
Zmiana ta może również wpłynąć na sposób prowadzenia edukacji pacjentów, szczególnie w grupach młodzieżowych i kobiet w ciąży, gdzie profilaktyka nikotynowa pozostaje kluczowym elementem opieki stomatologicznej.
Szerszy kontekst zdrowia publicznego
Wprowadzenie zakazu sprzedaży tytoniu dla przyszłych pokoleń wpisuje się w globalny trend ograniczania dostępności produktów nikotynowych. Podobne rozwiązania były już testowane w innych krajach, jednak to właśnie brytyjska ustawa jest jednym z najbardziej kompleksowych przykładów tego podejścia. Choć skuteczność takich regulacji będzie oceniana dopiero w perspektywie wielu lat, ich potencjalny wpływ na zdrowie populacji może być znaczący – nie tylko w kontekście zdrowia jamy ustnej, ale też m.in. chorób układu oddechowego i sercowo-naczyniowego.
Ustawa została przyjęta i uzyskała zatwierdzenie przez króla Karola III (Royal Assent) 29 kwietnia 2026 r., natomiast przepisy dotyczące tzw. „generational ban” mają wejść w życie 1 stycznia 2027 r.
Źródło https://www.dental-nursing.co.uk/
Jednym z najważniejszych czynników ryzyka rozwoju nowotworów obszaru szyi i głowy – w tym jamy ustnej – jest palenie papierosów. Dużą rolę w diagnozowaniu palaczy i zwracaniu uwagę na zwiększone ryzyko pojawienia się u nich raka odgrywają lekarze dentyści. – Lekarz dentysta jako jeden z pierwszych może podczas badania pacjenta zauważyć, iż pali on papierosy. W takiej sytuacji warto wykonać tzw. minimalną interwencję, czyli wprost zapytać, czy pacjent pali, a jeżeli uzyska się twierdzącą odpowiedź, dać mu kontakt np. do poradni leczenia uzależnień, gdzie otrzyma pomoc w walce z nałogiem – mówi dr n. med. Paweł Koczkodaj, absolwent zdrowia publicznego na WUM, specjalista zdrowia publicznego, adiunkt w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowym Instytucie Badawczym, ambasador Europejskiego Kodeksu Walki z Rakiem w Polsce.









