Tę samą sytuację można odbierać zupełnie inaczej – pacjent widzi wygodny fotel, uśmiech higienistki oraz zabieg, któremu ma się poddać, a higienistka widzi… zegar. W ciągu trzech czy czterech kwadransów musi przeprowadzić wywiad, ocenić stan jamy ustnej, wykonać zaplanowane procedury, zadbać o komfort pacjenta, edukację, dokumentację i przygotowanie stanowiska dla kolejnej osoby. Teoretycznie można mówić o sprawnym funkcjonowaniu gabinetu, ale w praktyce coraz częściej oznacza to pracę pod presją czasu, która sprawia, iż brakuje przestrzeni na dokładność i dobrą komunikację.
Zakres obowiązków higienistek stomatologicznych od lat się poszerza. Pacjenci są bardziej świadomi, mają większe potrzeby zdrowotne i oczekują nie tylko efektu estetycznego, ale również precyzyjnej diagnostyki, indywidualnych zaleceń i profesjonalnej opieki. Tymczasem standardowy czas wizyty w wielu gabinetach pozostaje praktycznie bez zmian.
W ciągu jednej wizyty higienistka musi często przeprowadzić wywiad medyczny, ocenić stan dziąseł, wykonać instruktaż higieny, skaling, piaskowanie, polishing lub fluoryzację, a następnie uzupełnić dokumentację i przygotować gabinet dla następnej osoby. o ile jednak pacjent ma nadwrażliwość, silny stan zapalny lub po prostu potrzebuje rozmowy i dodatkowego wyjaśnienia zaleceń, w grafiku pojawiają się opóźnienia, których nie da się później nadrobić.
W związku z tym coraz więcej higienistek przyznaje, iż największym problemem nie jest sama liczba obowiązków, ale konieczność wykonywania ich w tempie, które utrudnia spokojną pracę i zapewnienie odpowiedniej jakości.
Między jakością leczenia a presją grafiku
Presja czasu wpływa nie tylko na komfort pracy, ale również na zdrowie personelu. Wielogodzinna praca w napięciu, brak przerw i konieczność utrzymywania wysokiej koncentracji prowadzą do przeciążeń fizycznych oraz psychicznego zmęczenia. Wiele higienistek mówi dziś otwarcie o frustracji, przemęczeniu i poczuciu, iż pracują bardziej „na czas” niż zgodnie ze standardami, których je uczono.
Problem dotyczy także relacji z pacjentem. Trudno budować zaufanie i skutecznie edukować, gdy każda dodatkowa minuta oznacza opóźnienie kolejnej wizyty. A przecież to właśnie rozmowa, profilaktyka i regularna motywacja pacjenta należą do najważniejszych elementów pracy higienistki stomatologicznej.
Coraz częściej pojawia się więc pytanie, czy obecny model pracy nie wymaga zmian. Być może dobra higienizacja nie powinna być oceniana przez liczbę wykonanych procedur w ciągu godziny, ale przez realny wpływ na zdrowie pacjenta i komfort pracy personelu.
Dobra opieka wymaga czasu
Nie każdą wizytę da się zamknąć w idealnie odmierzonych 45 czy 60 minutach. Pacjenci są różni, podobnie jak ich potrzeby i stan zdrowia jamy ustnej. Higienistka stomatologiczna nie jest „dodatkiem” do gabinetu ani osobą wykonującą wyłącznie techniczne czynności. To specjalistka odpowiedzialna za profilaktykę, edukację i realne wsparcie pacjenta w utrzymaniu zdrowia. Dlatego coraz więcej osób w branży mówi dziś głośno o potrzebie bardziej realistycznego planowania wizyt i większego szacunku dla pracy higienistek stomatologicznych.
Źródło: https://www.rdhmag.com/
– Skuteczny instruktaż higieny jamy ustnej to przede wszystkim instruktaż spersonalizowany, dobrany indywidualnie do potrzeb pacjentów, uwzględniający ich wiek, styl życia, pracę, zdolności manualne, możliwości finansowe, ale przede wszystkim miejsca retencyjne, czyli stan kliniczny jamy ustnej, z jakim mamy do czynienia – mówi dypl. hig. stom. mgr Jolanta Bartoszuk, absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, wiceprezes Sekcji Profilaktyki i Promocji Zdrowia PTS-u, autorka i współautorka artykułów z zakresu profilaktyki stomatologicznej, prowadząca wykłady, kursy oraz szkolenia dla asystentek i higienistek stomatologicznych.








