Czy pół roku wystarczy, by młodzi lekarze i lekarze dentyści byli gotowi do samodzielnej pracy? To pytanie stało się osią gorącej debaty o przyszłości stażu podyplomowego. Propozycja skrócenia go z 13 do 6 miesięcy w przypadku lekarzy oraz z 12 do 6 miesięcy w przypadku lekarzy dentystów podzieliła środowisko medyczne. Jedni widzą w niej krok w stronę nowoczesnego modelu kształcenia, inni – ryzyko dla jakości opieki i bezpieczeństwa pacjentów.
W piątek 13 lutego 2026 r. odbyło się spotkanie przedstawicieli ministerstwa zdrowia z prezesami okręgowych izb lekarskich, przedstawicielami Naczelnej Rady Lekarskiej, Porozumienia Rezydentów OZZL oraz środowisk studenckich. Rozmowy dotyczyły projektowanych zmian w ustawie o zawodzie lekarza i lekarza dentysty.
Najwięcej emocji wzbudziła propozycja skrócenia stażu podyplomowego. Zwolennicy zmian przekonują, iż obecny model kształcenia przeddyplomowego znacząco się zmienił. Kładzie się w nim bowiem nacisk na zajęcia praktyczne, a ostatnie lata studiów mają mieć w pełni kliniczny charakter i kończyć się standaryzowanym egzaminem praktycznym OSCE. W ocenie autorów reformy, część efektów kształcenia osiąganych na stażu jest już realizowana w toku studiów, co rodzi pytanie o zasadność jego dotychczasowej długości.
KRAUM: krótszy staż nie oznacza niższej jakości
Rektorzy reprezentujący Konferencję Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych przekonywali, iż skrócenie stażu nie wpłynie negatywnie na poziom przygotowania młodych lekarzy. – Skrócenie stażu podyplomowego u lekarzy w żaden sposób nie obniża jakości przygotowania do pełnienia zawodu. Co więcej, biorąc pod uwagę reformę systemu kształcenia i nowe standardy oraz fakt, iż rok VI jest rokiem w pełni praktycznym i będzie zakończony standaryzowanym egzaminem praktycznym (OSCE), to przedłużający się okres kształcenia podyplomowego odbiera możliwość młodym lekarkom i lekarzom wcześniejszej realizacji zadań w ramach rezydentury – mówił prof. Leszek Domański, rektor Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.
W jego ocenie krótszy staż to „drobny krok w stronę nowoczesnego, europejskiego modelu edukacji lekarskiej”, w którym absolwenci szybciej zasilają system ochrony zdrowia. Argumentem jest również racjonalizacja wydatków publicznych – skrócenie etapu przejściowego między studiami a specjalizacją miałoby usprawnić ścieżkę zawodową i ograniczyć koszty.
Z kolei Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec zaznaczył, iż sama długość stażu nie jest kluczowa. – To początek dyskusji, kluczowa jest kwestia praktyki i jakość kształcenia. Cieszę się z inicjatyw ministerstwa zdrowia i KRAUM, by młodzi lekarze byli jak najlepiej przygotowani wchodząc do zawodu w kontekście zapewnienia bezpieczeństwa pacjentowi. Wszyscy chcemy działać na rzecz pacjentów. Myślę, iż uda się znaleźć optymalne dla wszystkich rozwiązanie – podkreślał.
NIL i studenci: staż to coś więcej niż przedłużenie studiów
Zdecydowanie odmienne stanowisko zaprezentowało szeroko pojęte środowisko lekarskie skupione wokół Naczelnej Rady Lekarskiej oraz organizacji studenckich. W ich ocenie praktyczne nauczanie zawodu powinno wyjść poza mury uczelni i odbywać się w realnych warunkach pracy, z odpowiedzialnością za pacjenta.
Stowarzyszenie IFMSA-Poland przedstawiło dane z raportu „Medical Education System Worldwide Survey” przeprowadzonego przez International Federation of Medical Students’ Associations i wskazywało, iż w 87% z 83 przebadanych państw staż lekarski stanowi nieodłączną część kształcenia. W 45% państw funkcjonuje roczny „praktyczny” etap nauki, w 31% trwa on dwa lata, a w 8% – aż trzy lata. Propozycja skrócenia w Polsce stażu do sześciu miesięcy znacząco odbiegałaby od dominujących trendów.
Przedstawiciele studentów zwracali uwagę, iż ostatni, „praktyczny” rok studiów – prowadzony w dwu- lub jednoosobowych zespołach klinicznych – nie jest obowiązkowy i funkcjonuje jedynie na nielicznych uczelniach. W efekcie wielu absolwentów mogłoby wejść do zawodu, mając za sobą zaledwie pół roku intensywnej praktyki.
Przywołano również konkretne dane dotyczące umiejętności praktycznych. Prosty zabieg cewnikowania potrafi wykonać zaledwie 20% studentów medycyny, podczas gdy po odbyciu stażu – już ponad 80% młodych lekarzy. Analizy wskazują, iż poziom umiejętności nie wzrasta znacząco między IV a VI rokiem studiów, natomiast gwałtownie rośnie właśnie w trakcie stażu podyplomowego. – Jasno widać, iż szósty rok medycyny nie zastąpi praktycznego nauczania przy łóżku pacjenta – podkreślali uczestnicy spotkania.
Niezbędna nauka funkcjonowania w systemie
Staż to jednak nie tylko doskonalenie procedur. To także nauka funkcjonowania w systemie ochrony zdrowia, pracy zespołowej i podejmowania decyzji z pełną odpowiedzialnością. – Perspektywa biernego obserwatora funkcjonowania oddziału, czyli studenta, a czynnego uczestnika życia oddziału, z całą odpowiedzialnością lekarską, jest inna – argumentowano. Wielu lekarzy dopiero na stażu podejmuje ostateczną decyzję o wyborze specjalizacji, często inną niż planowana w trakcie studiów.
Dyskusja o przyszłości stażu podyplomowego dopiero się rozpoczyna. Stawką jest nie tylko długość jednego z etapów kształcenia, ale kształt całego systemu przygotowania lekarzy i lekarzy dentystów do zawodu – a w konsekwencji bezpieczeństwo pacjentów i jakość opieki zdrowotnej w Polsce.
Źródła: https://www.gov.pl/web/zdrowie
https://nil.org.pl
Fot. https://www.gov.pl/web/zdrowie
W czerwcu 2025 r. – podczas Mazowieckich Spotkań Stomatologicznych – o staż podyplomowy lekarzy dentystów zapytaliśmy lek. dent. Pawła Baruchę – wiceprezesa Naczelnej Izby Lekarskiej, przewodniczącego Komisji Stomatologicznej NIL. – Staż podyplomowy jest niezbędny lekarzom dentystom. To najlepsza szkoła życia, która uczy i pokazuje, jak postępować z pacjentem – powiedział.








