Cykl World Marathon Majors tym razem zawita na Antypody. W Sydney wystartuje bieg, który do zacnego grona Majorsów dołączył w zeszłym roku. Przynależność do tego cyklu gwarantuje renomę, zainteresowanie amatorskich biegaczy i mediów z całego świata i przede wszystkim silną stawkę biegaczy Elity. W tym roku zobaczymy aktualnych mistrzów świata, którzy tytuły wywalczyli przed rokiem w Tokio. Są to Alphonce Simbu z Tanzanii i Kenijka Peres Jepchirchir.
Elita mężczyzn
Gwiazdą biegu będzie na pewno pierwszy w historii Tanzanii Mistrz Świata w lekkiej atletyce – Alphonce Simbu. Simbu po zaciętym finiszu o milimetry wyrwał złoto z rąk Amanala Petrosa we wrześniu 2025 roku na tokijskim stadionie. W biegach w serii Majors Simbu w 2025 i 2026 roku był drugi w Bostonie. W tym roku pobiegł tam 2:02:47, co wynika z jego świetnej dyspozycji i wykorzystaniu też silnego wiatru w plecy. Jego oficjalna życiówka to 2:04:38 z Walencji w 2024 roku. Dwa miejsca na podium w Bostonie dobrze wróżą zawodnikowi z Tanzanii. Maraton w Sydney, podobnie jak bostoński, słynie z bardzo wymagającej, pagórkowatej trasy.
Drugim kandydatem do wygranej jest Sisay Lemma. Zawodnik, który od lat jest w wysokiej dyspozycji i posiada najlepszy rekord życiowy w stawce 2:01:48 uzyskany w grudniu 2023 rok podczas wygranego biegu w Walencji. Kilka miesięcy później mówiło się, iż biegacz zrezygnował ze startu na igrzyskach w Paryżu po to, by bić rekord świata w Walencji 2025. Ostatecznie po mocnym początku dobiegł w czasie siedem minut gorszym niż rok wcześniej. Lemma ma na swoim koncie wygrane w Londynie (2021) i Bostonie (2024). Wygrał także w 2013 roku podczas Orlen Warsaw Marathon z 2:09:02.
Wystartuje też Kenijczyk Timothy Kiplagat z rekordem 2:02:55 uzyskanym w Tokio w 2024 roku gdzie zajął drugie miejsce. To biegacz, który wygrywał niedawno w Australii bijąc rekord trasy w Melbourne.
W Sydney zadebiutuje Etiopczyk Hagos Gebrhiwet. Jego 12:36,73 na 5000 metrów to drugi wynik w historii. W półmaratonie biegał 57:41, a na debiut na dystansie maratonu wybrał sobie bardzo wymagającą trasę. Jego specjalnością jest 5000 metrów, gdzie zdobył m.in. tytuł wicemistrza świata oraz brązowy medal olimpijski. Jako junior wygrał jednak także MŚ w przełajach co może mu dodawać pewności siebie przed trudną, australijską trasą.
W biegu wystartuje też interesująca postać z USA. Ethan Shuley, który mieszka w Japonii, a na początku tego roku pobiegł 2:07:14 w Osace. Dało mu to wtedy siódme, a w tej chwili ósme miejsce w historii USA. Zrobił to jako totalny amator.
Elita kobiet
Listę startowa otwiera mistrzyni świata z 2025 roku i mistrzyni olimpijska z 2021 roku Peres Jepchirchir. Wygrywała już w Londynie, Bostonie i Nowym Jorku, a jej rekord 2:14:43 pochodzi z Walencji. Doświadczona zawodniczka potrafi radzić sobie na szybkich, płaskich trasach, ale także na wymagających, które profilem przypominają trasę w Sydney.
Jepchirchir jest zdecydowanie najmocniejsza w stawce i odwrotnie niż u panów, gdzie jest kilku kandydatów do zwycięstwa, tutaj niespodzianką będzie zwycięstwo kogoś innego niż Jepchirchir. Mimo to jej plany pokrzyżować będzie chciała m.in. Irine Cheptai, która była trzecia w Chicago, a jej życiówka to 2:17:51.
W Sydney wystąpi też żywa legenda biegów długich Vivian Cheruiyot. Kenijka w tym roku skończy 43 lata. Ma na swoim koncie cztery medale olimpijskie w tym złoto na 5 000 metrów z 2016 roku. Cztery razy była mistrzynią świata na 5 i 10 tysięcy metrów. Startuje tak długo, iż wygrywała zarówno w Diamentowej Lidze (12 razy) oraz w Złotej Lidze, która była poprzedniczką diamentowego cyklu. W maratonach z serii majors wygrała raz, w Londynie w 2018 roku. Przed rokiem była tam piąta.
Bieg w Sydney odbędzie się w sobotę wieczorem czasu polskiego. Transmisję od 22:15 będzie można śledzić na kanale Eurosport 1.









