Śmierć na statku we Francji. Władze informują o wirusie, odizolowano pasażerów

polsatnews.pl 3 godzin temu

Władze sanitarne we Francji poinformowały w środę, iż w Bordeaux odizolowano na pokładzie wycieczkowca 1700 osób z powodu śmierci jednej osoby i podejrzeń o rozszerzenie się ostrego zakażenia przewodu pokarmowego. Wycieczkowiec wypłynął z Szetlandów i zmierzał do Hiszpanii.

Wikimedia commons/Farid mernissi. Zdjęcie ilustracyjne
Na pokładzie statku wycieczkowego zmarła 90-letnia osoba

Na pokładzie jest ponad 1230 pasażerów i 514 członków załogi. Około 50 osób miało objawy choroby, a 90-letnia osoba zmarła.

Pierwsze badania na pokładzie wykluczyły obecność norowirusa, czyli wirusa wywołującego zakażenia żołądkowo-jelitowe, ale realizowane są dodatkowe analizy w szpitalu w Bordeaux.

Francja. Kobieta zmarła na statku, władze wykluczają hantawirusa

Władze sanitarne wykluczają wszelki związek z hantawirusem. Biorą pod uwagę, iż powodem są problemy związane z żywnością.

Do nasilenia objawów, takich jak biegunka i wymioty doszło na wycieczkowcu 11 maja, gdy statek był w Breście. 90-letnia osoba zmarła, zanim wycieczkowiec tam przybył.

ZOBACZ: Kwarantanna z powodu hantawirusa. W szpitalu złamano protokół

Jednostka linii Ambassador Cruise Line wypłynęła z Szetlandów 6 maja, zawinęła kolejno do Belfastu, Liverpoolu i Francji. Do Bordeaux przybyła we wtorek wieczorem. Pasażerami są głównie Brytyjczycy i Irlandczycy. Według planu z Bordeaux wycieczkowiec miał odpłynąć do Hiszpanii.

Hantawirus na wycieczkowcu. Szef WHO uspokaja

Dyrektor Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) przybył w sobotę na Teneryfę, gdzie zamierza dołączyć do przedstawicieli tamtejszych władz, aby nadzorować zejście na ląd pasażerów i załogi statku wycieczkowego MV Hondius, na którym wykryto ognisko hantawirusa.

Do tej pory śmierć poniosło troje pasażerów statku. Chodzi o małżeństwo z Holandii oraz obywatelkę Niemiec. Pozostałe pięć osób, u których także zaobserwowano objawy zakażenia, znajduje się już w szpitalach na lądzie. U części osób potwierdzono obecność wirusa Andes, jedynego z rodziny hantawirusów, który może być przenoszony z człowieka na człowieka.

ZOBACZ: Hantawirus na statku MV Hondius. Leon XIV podziękował mieszkańcom Wysp Kanaryjskich

Tedros Adhanom Ghebreyesus uspokajał, iż w tej chwili obserwowalna sytuacja "to nie jest kolejny COVID". "Wiem, iż się martwicie. Wiem, iż gdy słyszcie słowa 'ognisko choroby' lub 'epidemia' i patrzycie, jak statek płynie w stronę waszego brzegu, pojawiają się wspomnienia, z którymi nikt z nas w pełni się nie uporał. Ból (związany z wydarzeniami) 2020 roku wciąż jest realny i nie neguję go ani przez chwilę" - stwierdził szef WHO.

Adresując swoje słowa do mieszkańców Teneryfy, Tedros oświadczył, iż "aktualne zagrożenie dla zdrowia publicznego związane z hantawirusem pozostaje niskie". "Moi współpracownicy i ja stwierdziliśmy to jednoznacznie" - dodał w swoim wpisie na platformie X, zaznaczając, iż na pokładzie nie ma osób z objawami choroby.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Idź do oryginalnego materiału