Regularne spożywanie słodzonych napojów pozostaje jednym z najważniejszych czynników ryzyka rozwoju próchnicy u dzieci i młodzieży. Do ministerstwa zdrowia trafiła właśnie interpelacja poselska dotycząca możliwego obchodzenia przepisów ograniczających sprzedaż takich produktów w szkołach.
Napoje słodzone – zarówno gazowane, jak i pozornie „zdrowsze” wody smakowe, herbaty mrożone czy napoje owocowe – zawierają znaczne ilości cukrów prostych, które stanowią pożywkę dla bakterii próchnicotwórczych. W wyniku fermentacji cukrów bakterie produkują kwasy obniżające pH w jamie ustnej, co prowadzi do demineralizacji szkliwa i rozwoju zmian próchnicowych. Problem nasila fakt, iż dzieci często sięgają po takie napoje regularnie, popijając je małymi łykami przez dłuższy czas, co wydłuża ekspozycję zębów na działanie cukrów i kwasów.
Dodatkowo wiele napojów smakowych i mrożonych herbat ma kwaśny odczyn, który może przyczyniać się do erozji szkliwa. Eksperci od lat podkreślają, iż ograniczanie dostępności produktów wysokocukrowych w szkołach jest ważnym elementem profilaktyki zarówno otyłości, jak i chorób jamy ustnej.
Rozporządzenie sklepikowe w walce z otyłością, cukrzycą i próchnicą wśród dzieci
Tzw. rozporządzenie sklepikowe to potoczna nazwa przepisów określających, jakie środki spożywcze mogą być sprzedawane dzieciom i młodzieży na terenie szkół oraz placówek oświatowych. Regulacje mają ograniczać dostępność produktów zawierających nadmierne ilości cukru, soli i tłuszczu, promując jednocześnie zdrowsze wybory żywieniowe.
Obowiązujące w tej chwili przepisy miały uregulować m.in. wymagania dla napojów dostępnych w sklepikach szkolnych i automatach. Celem zmian było dalsze uszczelnienie zasad sprzedaży, jednak – jak zauważył w swojej interpelacji do minister zdrowia poseł Bartosz Józef Kownacki – regulacje pozostawiły przestrzeń do ich obchodzenia.
Interpelacja ws. luk w przepisach
Parlamentarzysta zwrócił uwagę, iż część producentów słodkich napojów owocowych – wód smakowych, mrożonych herbat i podobnych produktów – twierdzi, iż cukry zawarte w ich wyrobach pochodzą wyłącznie z naturalnie obecnych w sokach owocowych węglowodanów, a soki te dodawane są ze względu na walory smakowe lub aromatyczne, nie zaś ze względu na adekwatności słodzące. Na tej podstawie ich produkty są znakowane oświadczeniem „bez dodatku cukrów“ oraz sprzedawane w szkolnych sklepikach i automatach, mimo iż faktycznie zawierają znaczące ilości cukrów.
– Aby tak zrobić, wystarczy, iż producenci deklarują, iż cukry zostały dodane z powodów innych niż słodzące. W takiej sytuacji organa kontrolne stoją przed praktycznie niemożliwym do udźwignięcia zadaniem udowodnienia intencji producenta w zakresie użycia danego składnika. Przepisy stają się przez to iluzoryczne. Napój oferowany w szkolnym automacie może zawierać znaczne ilości cukrów z soków owocowych (przykładowo: mrożona herbata z 52% zagęszczonego soku jabłkowego w składzie) i jednocześnie formalnie spełniać wymogi rozporządzenia sklepikowego, bo zawarty w nim środek spożywczy (sok owocowy) zawierający cukry formalnie nie został zastosowany ze względu na swoje adekwatności słodzące – czytamy w interpelacji.
W związku z tym do minister zdrowia skierowano następujące pytania:
– czy ministerstwo przeprowadziło analizę skuteczności nowego rozporządzenia sklepikowego z dnia 16 lutego 2026 r. pod kątem faktycznego ograniczenia dostępu dzieci i młodzieży do słodkich napojów w placówkach oświatowych, a jeżeli tak – jakie są jej wyniki,
– dlaczego rozporządzenie sklepikowe nie wprowadza limitu zawartości cukrów ogółem dla napojów pakowanych (butelkowanych, puszkowanych, w kartonikach) sprzedawanych w szkolnych sklepikach oraz napojów gotowych do spożycia (RTU) dostępnych w automatach oraz szkolnych sklepikach, analogicznego do limitu przewidzianego dla napojów przygotowywanych na miejscu i czym jest uzasadniona ta asymetria,
– czy resort rozważa podjęcie działań legislacyjnych zmierzających do wprowadzenia obiektywnego kryterium zawartości cukrów ogółem wyrażonych w gramach na 100 ml lub na porcję, bez względu na źródło tych cukrów,
– jakie inne działania planuje podjąć ministerstwo w celu skutecznego ograniczenia spożycia cukrów przez dzieci i młodzież w środowisku szkolnym.
O odpowiedzi resortu poinformujemy.
Źródło: https://www.sejm.gov.pl/
– Profilaktyka próchnicy u dzieci powinna rozpoczynać się naprawdę bardzo, bardzo wcześnie, bo już na etapie ciąży. Mama powinna zadbać o swoje uzębienie, ale powinna również wiedzieć, jak zadbać o uzębienie dziecka – mówi prof. dr hab. n. med. Dorota Olczak-Kowalczyk, prezes Polskiego Towarzystwa Stomatologii Dziecięcej, konsultant krajowa z zakresu stomatologii dziecięcej. Kiedy powinna odbyć się pierwsza wizyta kontrolna dziecka u dentysty? Jak znaleźć złoty środek między jedzeniem przez dziecko słodyczy a dbaniem o zdrowie zębów malucha? Zachęcamy do obejrzenia materiału filmowego!








