Krajowa Rada Lekarzy Dentystów w Maroku (ONMD) alarmuje, iż nielegalna praktyka stomatologiczna przestała być zjawiskiem incydentalnym i coraz częściej przybiera charakter systemowy. Tamtejsi dentyści zwracają uwagę, iż pacjenci trafiają do osób bez jakichkolwiek kwalifikacji medycznych, a zabiegi wykonywane są w warunkach rażąco odbiegających od podstawowych standardów bezpieczeństwa.
Podczas konferencji „Nielegalne wykonywanie zawodu dentysty w Maroku: naruszenie prawa i zagrożenie dla zdrowia publicznego” zorganizowanej 16 maja w Rabacie głos zabrał przewodniczący ONMD dr Mohamed Sedira. – Inicjatywa ta wpisuje się w krajową i etyczną odpowiedzialność Rady za podnoszenie świadomości społecznej i alarmowanie o nasilaniu się tego zjawiska – powiedział. Zaapelował również o wspólne działania władz, środowiska medycznego, mediów i społeczeństwa w celu ochrony pacjentów oraz obrony standardów zawodu.
Choć komunikat dotyczy Maroka, problem ma znacznie szerszy wymiar. „Stomatologia drugiego obiegu” funkcjonuje w różnych częściach świata – szczególnie w państwach rozwijających się, gdzie dostęp do legalnej opieki bywa ograniczony, a koszty leczenia w gabinetach prywatnych są dla wielu pacjentów barierą nie do przejścia. Jednocześnie podobne przypadki odnotowuje się również w krajach wysoko rozwiniętych, w tym w USA, gdzie działają nieautoryzowane gabinety oferujące zabiegi estetyczne i stomatologiczne poza systemem regulacji.
Brak kontroli i podstawowych standardów bezpieczeństwa
Największym problemem nielegalnych praktyk – jak wskazuje ONMD – jest całkowity brak kontroli nad jakością wykonywanych usług. Zabiegi przeprowadzają osoby bez wykształcenia medycznego, często bez podstawowej wiedzy z zakresu anatomii, aseptyki czy kontroli zakażeń. W takich warunkach trudno mówić o standardach bezpieczeństwa. Narzędzia nie są adekwatnie sterylizowane, a procedury zapobiegania zakażeniom krzyżowym praktycznie nie funkcjonują. Dodatkowo często brakuje odpowiedniego sprzętu diagnostycznego i materiałów medycznych, co jeszcze bardziej zwiększa ryzyko powikłań.
Lekarze dentyści podkreślają, iż choćby rutynowe zabiegi mogą w takich warunkach prowadzić do poważnych infekcji, uszkodzeń tkanek miękkich oraz trwałych konsekwencji zdrowotnych. Jednocześnie zwracają uwagę, iż pacjenci często wybierają takie usługi z powodów ekonomicznych, a niższy koszt przeważa nad świadomością ryzyka.
Powikłania i obciążenie dla systemu ochrony zdrowia
Skutki nielegalnych zabiegów rzadko kończą się w miejscu ich wykonania. Pacjenci często trafiają później do legalnych placówek już z powikłaniami – infekcjami, stanami zapalnymi lub uszkodzeniami wymagającymi zaawansowanego leczenia. W takich przypadkach terapia jest znacznie bardziej złożona. Nierzadko obejmuje interwencje chirurgiczne, antybiotykoterapię oraz długotrwałą odbudowę tkanek. W efekcie koszty leczenia są wielokrotnie wyższe niż w sytuacji, gdy pacjent od początku korzystałby z legalnej opieki stomatologicznej.
Potrzeba lepszej kontroli i większej świadomości pacjentów Marokańska Rada Lekarzy Dentystów apeluje o wzmocnienie nadzoru nad praktyką stomatologiczną oraz skuteczniejsze egzekwowanie obowiązujących przepisów. Równie istotna – według ekspertów – jest edukacja pacjentów, którzy często nie są świadomi skali ryzyka związanego z korzystaniem z nieautoryzowanych usług.
Lekarze podkreślają, iż ograniczenie problemu wymaga działań równoległych: od skuteczniejszej kontroli i zmian regulacyjnych, po poprawę dostępności legalnej opieki stomatologicznej. Bez tego zjawisko może przez cały czas się nasilać, szczególnie w grupach najbardziej narażonych na bariery finansowe i organizacyjne.
Źródło: https://www.moroccoworldnews.com/








