Salomon Aero Blaze 4 GRVL GTX – recenzja gravelowego crossovera Salomona z GORE-TEX

bieganie.pl 3 dni temu
Zdjęcie: Salomon GRVL


Granica pomiędzy butem asfaltowym a trailowym staje się coraz mniej wyraźna. Wielu biegaczy nie rozpoczyna treningu u podnóża górskiego szlaku. Wychodzą z domu, pokonują kilka kilometrów asfaltu, skręcają na parkową alejkę, później na szuter, leśną drogę, ubity singletrack, a następnie tą samą trasą wracają do miasta. Właśnie dla takiego biegania powstała kategoria road-to-trail, a Salomon Aero Blaze 4 GRVL GTX jest jednym z jej najbardziej konsekwentnych przedstawicieli tego segmentu.

Nie jest to klasyczny but trailowy z bieżnikiem przystosowanym do technicznych gór. Nie jest też zwykłym butem szosowym, któremu dodano kilka przypadkowych klocków pod podeszwą. Aero Blaze 4 GRVL GTX należy traktować jako hybrydowego daily trainera, którego środowiskiem naturalnym są nawierzchnie mieszane: asfalt, kostka, parkowe alejki, ubita ziemia, drogi pożarowe, szuter i łatwe leśne ścieżki.

Dla mnie jest to już kolejne, bardzo udane spotkanie z modelem AERO BLAZE. W grudniu zeszłego roku miałem przyjemność testować Aero Blaze 3 GRVL GTX a w marcu bieżącego roku Aero Blaze 4 GRVL. W porównaniach i odniesieniu skupię się jednak na wersji z GTX bo to jeden bardzo konkretnych atrybutów: ochrona przed wodą. Dzięki membranie GORE-TEX but staje się szczególnie interesujący jako model treningowy na jesień, zimę i wczesną wiosnę.

Czwarta generacja nie zmienia podstawowego DNA Aero Blaze GRVL, ale Salomon dokonał kilku zmian, które mają znaczenie podczas biegu. Wysokość buta wzrósła o 2 mm, zachowano 8-milimetrowy drop. przez cały czas zastosowano optiFOAM² i 2,5-milimetrowy Gravel Contagrip, natomiast tradycyjne sznurowadła z V3 zastąpił QuickLACE. To była bardziej ewolucja, która przesunęła Aero Blaze w stronę bardziej amortyzowanego i dopracowanego daily trainera.

Najważniejsze parametry Aero Blaze 4 GRVL GTX

Specyfikacja Salomona Aero Blaze 4 GRVL GTX:

  • GTX – MEMBRANA GORE-TEX
  • DROP: 8 mm z wysokością 37 mm pod piętą i 29 mm pod przodostopiem,
  • bieżnik: 2,5 mm,
  • podeszwa zewnętrzna: Gravel contaGRIP®,
  • podeszwa środkowa: optiFOAM²,
  • podeszwa wewnętrzna: formowana wkładka OrthoLite®
  • cholewka: Engineered Mesh z wewnętrznym systemem utrzymania i stabilizacji stopy sensiFIT + membranę GORE-TEX,
  • sznurowadła: QuickLACE neo.

Waga testowanego egzemplarza to 302g dla EUR 44 2/3, co na ten rodzaj buta uważam za bardzo niską. Moim zdaniem znacznie ważniejsza niż sama waga jest geometria. 37/29 mm oznacza już pełnoprawną, wysoko amortyzowaną platformę treningową, ale bez ekstremalnej wysokości charakterystycznej dla części współczesnych modeli maksymalnie amortyzowanych butów.

Aero Blaze 3 GRVL GTX kontra Aero Blaze 4 GRVL GTX

Najważniejszą zmianę widać pod stopą. Aero Blaze 3 GRVL GTX miał 35 mm pod piętą i 27 mm z przodu. Aero Blaze 4 GRVL GTX ma 37/29 mm. W obu przypadkach drop pozostaje identyczny – 8 mm. Salomon nie zmienił więc kąta ustawienia stopy, ale podniósł całą platformę o 2 mm. To bardzo sensowny sposób modyfikacji buta. Biegacz przyzwyczajony do V3 nie musi adaptować się do innego dropu, natomiast otrzymuje większą ilość materiału amortyzującego pomiędzy stopą a nawierzchnią.

Co równie istotne, V3 również korzystał z optiFOAM². Nie należy więc przedstawiać tej pianki jako nowości w czwartej generacji. Zmiana dotyczy przede wszystkim ilości materiału i geometrii platformy, a nie samej nazwy technologii. Dodam tylko, iż osobiście przez piankę optiFOAM²odczuwam bardzo duży komfort biegu, buty są miękkie i bardzo dobrze współpracują ze stopą. Bieżnik również pozostaje koncepcyjnie bardzo podobny. Zarówno V3, jak i V4 mają 2,5-milimetrowe klocki Gravel Contagrip.

Duża zmiana nastąpiła natomiast na górze buta. V3 GTX miał klasyczne sznurowadła, podczas gdy V4 GTX wykorzystuje QuickLACE. To nie jest kosmetyczna różnica. QuickLACE zmienia sposób, w jaki naprężenia są przenoszone przez cholewkę i jak gwałtownie można regulować jej dopasowanie. Sporo osób uważa, iż jest to rozwiązanie nietrwałe. Przyznam, iż w moich testach i późniejszym użytkowaniu testowanych modeli nigdy choćby nie musiałem wymieniać tego systemu (co jest bardzo proste i szybkie), a na co dzień pewno bardzo ułatwia odpowiednie dopasowanie opasania cholewki do stopy.

To co uważam i można było dodać to kieszonkę w języku na schowanie końcówki linki sznurowadeł. Jest co prawda technologiczna gumka na panelu sznurowadeł, która powinna służyć do zabezpieczenia nadmiaru linki, ale nie do końca spełnia swoje zadanie – jest po prostu za luźna.

Konstrukcja – asfaltowy but, który nie boi się zjechać z asfaltu

Najłatwiej zrozumieć Aero Blaze 4 GRVL GTX, patrząc na jego konstrukcję od strony asfaltowego daily trainera, a nie buta trailowego. Mamy stosunkowo wysoką podeszwę, 8 mm dropu, responsywną piankę, umiarkowanie agresywny bieżnik oraz cholewkę, której zadaniem jest zapewnienie komfortu i dobrego trzymania stopy bez budowania pancernej konstrukcji charakterystycznej dla modeli górskich.

To istotne. Aero Blaze to zupełnie inny but niż Genesis, Speedcross czy Thundercross. Jego przewaga pojawia się dokładnie tam, gdzie agresywny trailowiec zaczyna przeszkadzać, czyli na twardym szutrze i asfalcie. Niskie 2,5-milimetrowe klocki mniej deformują się podczas kontaktu z twardym podłożem. Dzięki temu przetoczenie jest płynniejsze, a but zachowuje bardziej szosową charakterystykę. To właśnie dlatego określenie GRVL jest tutaj trafniejsze niż „trail”.

Cholewka – Engineered Mesh i GORE-TEX

Bazą cholewki jest Engineered Mesh, czyli siateczka o zróżnicowanej strukturze splotu. W zależności od miejsca materiał może być bardziej elastyczny i wentylowany albo bardziej zwarty i stabilizujący. W wersji GTX dochodzi membrana GORE-TEX co jest kluczowym elementem konstrukcji dla której biegacze kupują ten model. I tutaj pojawia się jeden z najważniejszych kompromisów całej konstrukcji. Membrana ma przede wszystkim ograniczać przenikanie wody z zewnątrz. Kałuże, mokra trawa, śnieg, błoto pośniegowe czy długotrwały deszcz przestają być tak dużym problemem jak w klasycznej siateczkowej wersji. Nie oznacza to jednak, iż stopa pozostanie zawsze całkowicie sucha.

Membrana nie eliminuje potu. Przy wysokiej temperaturze i dużej intensywności wysiłku produkcja wilgoci wewnątrz buta może przewyższać zdolność całego układu do jej odprowadzania. Dlatego GTX ma największy sens w chłodnych i mokrych warunkach. Przy 5°C, deszczu i mokrym szutrze membrana może być ogromną zaletą natomiast przy 25°C i suchym asfalcie – niekoniecznie. Dlatego warunek pogodowy warto uwzględniać w doborze butów na dany trening czy zawody.

Dopasowanie – bardziej Salomon niż klasyczny but szosowy

Aero Blaze 4 GRVL GTX wykorzystuje wewnętrzny sensiFIT. System obejmuje stopę od podeszwy środkowej do systemu sznurowania co jest z jednej strony świetnym rozwiązaniem a z drugiej wymaga trochę więcej trudu przy nakładaniu butów. Głównym zadaniem systemu jest nie tyle mechaniczne usztywnienie cholewki, ile stworzenie stabilnego połączenia pomiędzy stopą a platformą. To szczególnie ważne w bucie gravelowym. Na asfalcie siły boczne działające na stopę są stosunkowo niewielkie. Na szutrze sytuacja zmienia się radykalnie. Każdy krok może powodować niewielkie przesunięcia boczne, zwłaszcza podczas pokonywania zakrętów czy zbiegów po luźniejszym podłożu. SensiFIT ogranicza przemieszczanie się stopy wewnątrz buta.

Dopasowanie buta przez cały czas należy jednak określić jako regular, a nie typowo szeroki. Osoby z bardzo szerokim przodostopiem powinny szczególnie dokładnie sprawdzić dopasowanie, zwłaszcza iż membrana GTX ogranicza zdolność cholewki do adaptacyjnego rozciągania.

QuickLACE – istotna zmiana względem V3

Aero Blaze 3 GRVL GTX korzystał z tradycyjnych sznurówek. V4 przechodzi na QuickLACE. Dla Salomona jest to technologia niemal charakterystyczna dla marki, ale w modelu road-totrail jej zastosowanie jest szczególnie ciekawe. Zaletą jest przede wszystkim szybkość i powtarzalność dopasowania. Jedno pociągnięcie linki pozwala napiąć system praktycznie na całej długości. QuickLACE dobrze współpracuje z sensiFIT, ponieważ siła zacisku może być rozprowadzana przez boczne elementy cholewki.

Ma to jednak również drugą stronę. Klasyczne sznurowadła pozwalają bardzo precyzyjnie różnicować napięcie w poszczególnych strefach. Można mocniej zablokować piętę, zostawiając luźniejszy przód albo ominąć konkretną przelotkę. QuickLACE jest pod tym względem mniej elastyczny. Dla większości użytkowników wygoda będzie prawdopodobnie zaletą, ale osoby bardzo wrażliwe na nacisk na podbicie mogą preferować klasyczny system z V3. To co u mnie powtarzało się praktycznie za każdym treningiem to konieczność korekty napięcia linek po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów. PO tym dystansie noga idealnie dopasowywała się do platformy i cholewki co powodowało zwykle zwiększenie luzu. Tak więc po takim dystansie, szybka korekta napięcia linek i można biec dalej.

Podeszwa środkowa – optiFOAM²

Sercem Aero Blaze 4 GRVL GTX jest optiFOAM². Jest to bez wątpienia znana już z innych modeli lekka pianka zaprojektowana pod kątem absorpcji energii i jej zwrotu. Mająca jednocześnie zapewniać amortyzację oraz dynamiczne odbicie. Pianka znajduje kompromis pomiędzy amortyzacją, responsywnością i kontrolą. Na szutrze jest to szczególnie istotne. Bardzo miękka i wysoka platforma może być komfortowa na prostej drodze, ale na luźniejszym podłożu zaczyna generować ruchy boczne.

Aero Blaze musi pozostawać wystarczająco stabilny, aby nie „pływać” podczas zmiany nawierzchni. Przyjazny racker i nowa geometria 37/29 mm – więcej buta pod stopą. Wzrost wysokości pianki z 35/27 do 37/29 mm jest jedną z najważniejszych zmian V4. Dodatkowe 2 mm nie brzmią spektakularnie, ale wpływają na kilka elementów. Po pierwsze zwiększają izolację od podłoża. Na szutrowej drodze drobne kamienie są mniej odczuwalne przez przodostopie. Po drugie poprawiają potencjał buta na dłuższym dystansie.

Po trzecie zwiększają ilość pianki, która może przejąć energię uderzenia. Jednocześnie zachowanie 8 mm dropu sprawia, iż charakter przetoczenia pozostaje znajomy i bardzo uniwersalny. To przez cały czas geometria przyjazna dla biegacza lądującego na pięcie lub śródstopiu, a nie konstrukcja wymagająca bardzo agresywnej techniki.

Dynamika – daily trainer, który potrafi przyspieszyć

Aero Blaze 4 GRVL GTX nie jest butem startowym w klasycznym znaczeniu tego słowa. Ale nie jest też powolnym cruiserem. OptiFOAM² daje wystarczająco dużo responsywności, żeby poza spokojnym rozbieganiem wykonać w nim steady run, bieg ciągły czy fragment treningu w wyższym tempie. Ograniczeniem wersji GTX będzie przede wszystkim bardziej zabudowana cholewka oraz wynikająca z membrany charakterystyka termiczna.

Dlatego jeżeli priorytetem jest szybkość w suchych warunkach, zwykły Aero Blaze 4 GRVL będzie bardziej logicznym wyborem a na pewno GTX kupuje się z innego powodu. To but mający zachować funkcjonalność wtedy, kiedy pogoda przestaje współpracować z biegaczem, ale jak ‘Mówią” nie ma złej pogody a w tym przypadku na tą gorszą pogodę jest super rozwiązanie w postaci Salomon Aero Blaze 4 GRVL GTX.

Stabilność

W Aero Blaze stabilność nie jest budowana dzięki chassis charakterystycznego dla technicznych modeli trailowych w butach Salomon. Tutaj stabilność wynika przede wszystkim z geometrii platformy, sposobu pracy pianki, trzymania przez sensiFIT oraz relatywnie niskiego bieżnika. To ostatnie jest ważniejsze, niż może się wydawać. Wysoki klocek na twardej nawierzchni może się uginać, powodując niewielkie ruchy boczne. 2,5-milimetrowy Gravel Contagrip pozostaje znacznie bliżej asfaltowej podeszwy.

Dzięki temu but zachowuje przewidywalność na twardych nawierzchniach. Jednocześnie nie należy mylić tej stabilności ze stabilnością technicznego trailowca. Przy stromym trawersie, na dużych kamieniach czy na bardzo nierównym podłożu np.: Genesis będzie zdecydowanie bardziej naturalnym narzędziem.

Gravel Contagrip – najważniejszy element tożsamości Aero Blaze GRVL

Podeszwa zewnętrzna wykorzystuje Gravel contaGRIP® wraz klocki bieżnika w układzie chevron. Salomon projektuje tę mieszankę właśnie pod kątem przechodzenia pomiędzy szutrem a utwardzoną nawierzchnią. To klucz do zrozumienia całego modelu. 2,5 mm jest wartością bardzo umiarkowaną jak na świat trailu a w agresywnych modelach błotnych można spotkać 5–6 mm. Dzięki temu na asfalcie klocki nie dominują nad charakterystyką podeszwy. Kontakt z podłożem pozostaje stosunkowo płynny i stabilny.

Na szutrze klocki zaczynają wykonywać swoją adekwatną pracę. Chevron daje wielokierunkową przyczepność, szczególnie podczas przyspieszania, hamowania i pokonywania luźniejszych fragmentów.

Jak Aero Blaze 4 GRVL GTX zachowuje się na asfalcie?

Zaskakująco naturalnie. I to prawdopodobnie jedna z jego największych zalet. W klasycznym bucie trailowym już po kilku kilometrach asfaltu zaczyna się odczuwać obecność wysokich klocków. Przetoczenie staje się mniej płynne, podeszwa pracuje głośniej, a bieżnik niepotrzebnie się zużywa. Aero Blaze GRVL jest znacznie bliżej szosowego daily trainera. Jak omawiałem w poprzedniej recenzji 37/29 mm optiFOAM² daje odpowiednią ilość amortyzacji, a niski bieżnik nie przeszkadza w przetaczaniu. Przebiegnięcie 5 czy 10 kilometrów asfaltu przed dotarciem do szutru nie stanowi problemu. I to jest fundamentalna różnica względem klasycznego trailowca.

A jak na szutrze?

Tutaj Aero Blaze zaczyna mieć jeszcze więcej sensu i atutów. Twarde drogi szutrowe, ubite ścieżki leśne, drogi pożarowe, parkowe alejki i suche polne drogi są jego naturalnym środowiskiem. Niski bieżnik zapewnia wystarczającą trakcję, ale nie destabilizuje platformy. Dodatkowe milimetry wysokości pianki w V4 zwiększa komfort na kamienistym szutrze, gdzie tysiące niewielkich uderzeń w przodostopie potrafią po kilkunastu kilometrach powodować zmęczenie. To właśnie na takich trasach konstrukcja Aero Blaze 4 GRVL GTX jest najbardziej logiczna i optymalnie się sprawdza. Łatwy trail – tak. Techniczne góry – niekoniecznie

Aero Blaze bez problemu poradzi sobie na łatwym leśnym terenie. Korzenie, drobne kamienie, ubita ziemia czy krótkie bardziej techniczne fragmenty nie powinny stanowić problemu. Ale trzeba pamiętać o ograniczeniach. 2,5 mm bieżnika nie jest przeznaczone do głębokiego błota. Wysoka platforma bez technicznego chassis nie jest idealnym rozwiązaniem na agresywne trawersy. Cholewka nie zapewnia takiej ochrony mechanicznej jak konstrukcja prawdziwego buta górskiego. jeżeli większość treningu odbywa się na mocno technicznych ścieżkach, Aero Blaze nie powinien być pierwszym wyborem. o ile jednak 80% trasy stanowią asfalt, szuter i łatwe ścieżki, a tylko 20% lekki trail – wtedy jego koncepcja działa znakomicie.

Mokre warunki – tutaj wersja GTX pokazuje sens istnienia

Najbardziej logicznym argumentem za wyborem Aero Blaze 4 GRVL GTX zamiast zwykłego GRVL jest pogoda. Deszcz, mokra trawa, kałuże, błoto pośniegowe i śnieg to warunki, w których membrana zaczyna realnie pracować i poprawiać komfort. Szczególnie mokra trawa jest dobrym przykładem. Zwykła przewiewna siateczka potrafi nasiąknąć po kilkudziesięciu sekundach biegu przez wysoką roślinność. GTX znacząco ogranicza ten problem. Trzeba natomiast pamiętać o dwóch ograniczeniach.

Po pierwsze, woda może dostać się do buta od góry. Po drugie, jeżeli już znajdzie się wewnątrz, membranowy but będzie schnął wolniej niż bardziej przewiewna wersja bez GTX. Dlatego GORE-TEX jest najlepszy wtedy, gdy chronimy się przed wodą z zewnątrz, a nie podczas przepraw przez strumienie.

Jesień i zima – prawdopodobnie najlepsze zastosowanie GTX

Aero Blaze 4 GRVL GTX może być szczególnie dobrym zimowym daily trainerem dla biegacza mieszkającego w mieście. Trening może prowadzić przez mokry chodnik, park, szuter, błoto pośniegowe i fragment lasu. W takich warunkach klasyczny but asfaltowy może mieć za mało trakcji, a agresywny trailowiec będzie przesadą. Aero Blaze trafia dokładnie pomiędzy nimi. Membrana dodatkowo ogranicza przewiewność, co latem jest wadą, ale zimą może pomagać utrzymać komfort termiczny stopy.

Nie należy jednak traktować Contagripu jako zamiennika kolców. Na czystym lodzie choćby dobra mieszanka gumy ma ograniczenia.

Dystanse – gdzie jest złoty środek?

Aero Blaze 4 GRVL GTX jest przede wszystkim butem treningowym. Najbardziej naturalny zakres zastosowania widziałbym pomiędzy 5 a około 30 km. Na dystansach 5–10 km można wykorzystać jego dynamikę, choć do szybkiego startu istnieją lżejsze modele. Na 10–20 km konstrukcja zaczyna być bardzo uniwersalna i super wpływa na komfort biegu.

Można zrobić spokojne rozbieganie, dłuższy trening mieszany, bieg progresywny czy steady run. Półmaraton na mieszanej trasie asfaltowo-szutrowej byłby także bardzo naturalnym zastosowaniem. Maraton? Tak – szczególnie treningowo i na mieszanej trasie, pod warunkiem iż odpowiada nam charakterystyka pianki i dopasowanie.

Ultra? Technicznie można, zwłaszcza na bardzo łatwym gravelowym ultra, ale nie jest to podstawowe przeznaczenie tego modelu. Przy bardzo długich dystansach dochodzi kwestia puchnięcia stopy, wentylacji GTX i potrzeby większej ochrony na trudniejszych trasach.

Dla kogo jest Aero Blaze 4 GRVL GTX?

Przede wszystkim dla biegacza, którego treningi nie respektują podziału na asfalt i trail. Dla osoby wychodzącej z domu bez konieczności zastanawiania się, czy dzisiaj pobiegnie chodnikiem, przez park czy drogą szutrową. W końcu dla biegacza miejskiego, który zimą przenosi część treningów do lasu. Na pewno dla biegacza potrzebującego jednej pary na wyjazd, podczas którego nie wiadomo dokładnie, po jakiej nawierzchni przyjdzie trenować.

I przede wszystkim dla osoby, która realizuje trening w deszczu, zimnie i mokrych warunkach. o ile biegasz wyłącznie po suchym asfalcie, GTX jest zbędny. o ile biegasz głównie w technicznych górach, Aero Blaze jest zbyt mało terenowy. Ale pomiędzy tymi skrajnościami znajduje się ogromny obszar zastosowań i właśnie tam Aero Blaze 4 GRVL GTX jest najmocniejszy.

UWAGA! Jak go kupisz nie będzie już wymówek, iż jest mokro czy pada a Ty boisz się iż zmokną Ci stopy.

Największe zalety

Największą zaletą Aero Blaze 4 GRVL GTX jest brak konieczności wybierania nawierzchni przed treningiem szczególnie w trakcie kiepskich warunków atmosferycznych. To but bardzo uniwersalny. 37/29 mm zapewnia wystarczająco dużo amortyzacji na długie treningi. OptiFOAM² daje więcej dynamiki, niż można oczekiwać po typowym bucie terenowym. Gravel Contagrip działa na szutrze, ale nie przeszkadza na asfalcie a SensiFIT stabilizuje stopę. QuickLACE upraszcza dopasowanie. GORE-TEX zwiększa użyteczność w deszczu i chłodzie. Każdy z tych elementów sam w sobie nie jest rewolucyjny ale siłą Aero Blaze jest sposób, w jaki zostały połączone.

Największe ograniczenia

Ta sama uniwersalność powoduje, iż Aero Blaze nie jest mistrzem żadnej skrajności. Na czystym asfalcie znajdziemy lżejsze, szybsze i bardziej przewiewne daily trainery. Na technicznym trailu znajdziemy buty o lepszej stabilności, ochronie i trakcji. W głębokim błocie 2,5 mm to trochę za mało a w letnim upale GTX jest mniej przewiewny od wersji bez membrany. I właśnie dlatego Aero Blaze trzeba oceniać przez pryzmat wszechstronności, a nie ekstremalnych parametrów.

Podsumowanie

Salomon Aero Blaze 4 GRVL GTX jest jednym z tych butów, których sens najlepiej rozumie się nie patrząc na tabelę parametrów, ale na przebieg typowego treningu.

…a tu typowy scenariusz:

Wychodzisz z domu i pierwsze trzy kilometry biegniesz chodnikiem. Później skręcasz do parku. Asfalt zmienia się w drobny szuter a po kilku kilometrach wbiegasz do lasu. Pada?! Droga robi się mokra. Przecinasz kilka kałuż. Później wracasz na twardą nawierzchnię i ostatnie pięć kilometrów biegniesz asfaltem. Właśnie w takim treningu Aero Blaze 4 GRVL GTX zaczyna mieć więcej sensu niż zarówno klasyczny but asfaltowy, jak i typowy trailowiec.

Nie ma agresywności buta górskiego i nie powinien jej mieć. Nie ma lekkości supershoea i również jej nie potrzebuje. Zamiast tego oferuje responsywną piankę optiFOAM², niski Gravel Contagrip, stabilizujący sensiFIT, QuickLACE oraz ochronę GORE-TEX. W porównaniu z Aero Blaze 3 GRVL GTX czwarta generacja jest przede wszystkim wyższa i bardziej amortyzowana. Najlepszym użytkownikiem Aero Blaze 4 GRVL GTX będzie biegacz średniozaawansowany lub zaawansowany, który potrzebuje uniwersalnego daily trainera na nawierzchnie mieszane i nie chce, żeby jesienna czy zimowa pogoda decydowała za niego, gdzie może wykonać trening.

Jego sweet spot to asfalt + szuter + park + łatwy trail, szczególnie w chłodnych i mokrych warunkach.

Idź do oryginalnego materiału