Recenzja HOKA Clifton PRO – nowy rozdział w segmencie butów treningowych

bieganie.pl 3 tygodni temu
Zdjęcie: HOKA CLIFTON PRO


Seria Clifton od ponad dekady pozostaje jednym z filarów oferty HOKA. To właśnie ten model w dużej mierze przyczynił się do popularyzacji segmentu maksymalnie amortyzowanych butów treningowych. Gdy pierwsza generacja Clifton pojawiła się na rynku, wyróżniała się niemal wszystkim: wysokością podeszwy, charakterystyczną geometrią MetaRocker oraz wyjątkowo niską masą w stosunku do oferowanego poziomu amortyzacji. Dziś podobne rozwiązania stosuje niemal każdy producent.

Przez kolejne generacje HOKA rozwijała ten model bardzo konsekwentnie. Clifton 7, 8, 9 i 10 były przede wszystkim ewolucją sprawdzonej konstrukcji. Zmieniano rodzaj pianki, udoskonalano cholewkę, poprawiano trwałość czy stabilność, ale filozofia modelu pozostawała niezmienna. Miał to być przede wszystkim niezwykle komfortowy partner codziennych treningów.

Clifton PRO jest pierwszym modelem od wielu lat, który nie sprawia wrażenia kolejnej generacji dobrze znanej konstrukcji. To zupełnie nowa interpretacja serii. Powstał model aspirujący a w zasadzie tworzący nowy segment butów, wypełniający przestrzeń pomiędzy klasycznym bytem a bardziej zaawansowanymi konstrukcjami treningowymi, takimi jak Mach X czy Skyward X.

Nie oznacza to jednak odejścia od filozofii serii. przez cały czas mamy do czynienia z butem przeznaczonym do codziennego biegania, którego podstawowym zadaniem jest zapewnienie wysokiego komfortu na każdym kilometrze. Różnica zaznacza się na tym, iż komfort przestał być jedynym priorytetem. Clifton PRO wyraźnie stawia również na większą efektywność biegu, lepszy zwrot energii oraz wyższy poziom stabilności podczas szybszego pokonywania kilometrów.

Cholewka

Największe zmiany względem Clifton 10 rozpoczynają się już w górnej części buta. Clifton 10 wykorzystuje bardzo dopracowaną techniczną siateczkę typu Engineered Jacquard Mesh. To materiał lekki, dobrze oddychający i niezwykle komfortowy, którego głównym zadaniem jest zapewnienie wygody podczas długich treningów. Konstrukcja pozostawia stopie stosunkowo dużą swobodę pracy, co doskonale sprawdza się podczas spokojnych rozbiegań.

Clifton PRO podchodzi do tego zagadnienia zupełnie inaczej. Projektanci zastosowali wielostrefową konstrukcję o zróżnicowanej sztywności włókien. W przedniej części cholewki materiał pozostaje bardzo elastyczny, dzięki czemu palce mogą swobodnie pracować podczas wybicia. Im bliżej śródstopia, tym siateczka staje się gęstsza, a jej funkcja wykracza poza samą wentylację. W tej części odpowiada przede wszystkim za stabilizację stopy. To rozwiązanie przypomina konstrukcje znane z nowoczesnych butów startowych, gdzie cholewka nie jest jedynie „opakowaniem” dla stopy, ale aktywnie współpracuje z platformą podczas całego cyklu biegowego. W praktyce oznacza to wyraźnie pewniejsze osadzenie stopy podczas pokonywania zakrętów oraz dynamicznego przyspieszania.

Szerokość cholewki i pierwsze wrażenia

Jednym z pierwszych elementów, który zwrócił moją uwagę po założeniu Clifton PRO, była wyraźnie większa ilość miejsca w przedniej części cholewki. HOKA zdecydowała się na konstrukcję zapewniającą stopie pewne trzymanie, ale też i więcej swobody niż w klasycznym modelu. Pierwsze wrażenie może być choćby zaskakujące. Po wsunięciu stopy miałem odczucie, iż but jest nie tylko szerszy, ale również sprawia wrażenie minimalnie większego, niż sugerowałby jego rozmiar. Przez chwilę zastanawiałem się nawet, czy nie należałoby rozważyć wyboru pół rozmiaru mniejszego. Było to jednak wyłącznie pierwsze odczucie.

Po kilku kilometrach biegu wrażenie to praktycznie całkowicie znika. Stopa naturalnie układa się wewnątrz cholewki, a odpowiednio zaprojektowana podeszwa środkowa oraz system sznurowania skutecznie utrzymują ją na miejscu. Mimo większej przestrzeni w okolicy palców nie pojawia się uczucie „pływania” stopy ani pogorszenia kontroli nad butem. Wręcz przeciwnie – podczas długich treningów dodatkowa przestrzeń okazuje się jedną z największych zalet tej konstrukcji. Docenią ją przede wszystkim biegacze preferujący swobodniejszą pracę palców oraz osoby o naturalnie szerszym przodostopiu. Większa objętość przedniej części cholewki pozwala palcom bardziej naturalnie rozłożyć się podczas fazy podporu i wybicia, co przekłada się na wyższy komfort podczas długich treningów. Dodatkowa przestrzeń będzie również korzystna dla zawodników, u których stopa wyraźnie zwiększa swoją objętość w trakcie długotrwałego wysiłku, a jest to zjawisko powszechnie występujące podczas maratonów i ultramaratonów.

Osobiście preferuję buty o bardziej dopasowanej, węższej konstrukcji. Lubię, kiedy stopa jest mocniej „otulona” przez cholewkę, szczególnie podczas szybszych treningów i dynamicznych zmian kierunku. Z tego względu Clifton PRO nie daje mi aż tak precyzyjnego odczucia kontaktu ze stopą jak modele o bardziej sportowym charakterze. Nie odbieram tego jednak jako wady konstrukcyjnej, ale świadomą decyzję projektantów, którzy postawili na maksymalny komfort podczas codziennych treningów i długich wybiegań.

Efekt „koturnu” – wysoka platforma

Drugim elementem zwracającym uwagę zaraz po założeniu Clifton PRO jest wysokość całej konstrukcji. Jeszcze przed wykonaniem pierwszego kroku pojawia się charakterystyczne wrażenie stania na bardzo wysokiej platformie. Można odnieść wrażenie, jakbyśmy założyli but na niewielkim koturnie a stopa znajduje się wyraźnie wyżej nad podłożem niż w większości klasycznych modeli treningowych.

To odczucie wynika zarówno z grubości warstwy amortyzacyjnej, jak i szerokiej platformy otaczającej stopę. Początkowo może ono budzić pewne obawy, szczególnie u osób przyzwyczajonych do niższych konstrukcji. Co ciekawe, wystarczy kilka kilometrów, aby całkowicie przestać o tym myśleć. Organizm bardzo gwałtownie adaptuje się do nowej wysokości, a but zaczyna sprawiać wrażenie niezwykle naturalnego. To zasługa dobrze zaprojektowanej geometrii platformy oraz odpowiedniego osadzenia stopy wewnątrz podeszwy, a nie jedynie na jej powierzchni.

Największym zaskoczeniem pozostaje jednak stabilność. Intuicyjnie można oczekiwać, iż tak wysoka konstrukcja będzie bardziej podatna na przechyły boczne czy utratę kontroli podczas lądowania. W praktyce nic takiego nie ma miejsca. Clifton PRO oferuje jeden z najwyższych poziomów stabilności, z jakimi spotkałem się w segmencie maksymalnie amortyzowanych butów treningowych. Szeroka platforma, odpowiednio wyprofilowane ściany boczne podeszwy oraz skuteczne trzymanie pięty sprawiają, iż but prowadzi stopę bardzo pewnie choćby podczas pokonywania zakrętów czy biegu po nierównej nawierzchni asfaltowej.

Paradoksalnie to właśnie wysokość platformy budzi największe obawy przed pierwszym treningiem, jednak po kilku kilometrach przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Clifton PRO prowadzi stopę z pewnością, której trudno spodziewać się po tak wysokiej konstrukcji, a połączenie maksymalnej amortyzacji z tak wysokim poziomem stabilności uważam za jedną z największych zalet tego modelu.

Platforma, podeszwa środkowa i pianka

Największa ewolucja w całej rodzinie Clifton zaszła bez wątpienia w dolnej części buta. Choć producent najwięcej uwagi poświęca piance SCF EVA, w mojej ocenie o charakterze Clifton PRO decyduje nie pojedynczy materiał, ale cała architektura platformy. To właśnie sposób połączenia geometrii podeszwy, konstrukcji środkowej warstwy oraz adekwatności pianki sprawia, iż Hoka wprowadza nowy „zadziorny” standard charakteru pracy buta.

W poprzedniej generacji zastosowano dobrze znaną piankę CM EVA. To materiał przewidywalny, trwały i zapewniający wysoki poziom amortyzacji przy zachowaniu stosunkowo niewielkiej masy. W codziennym treningu sprawdza się znakomicie, oferując komfort, z którego seria Clifton słynie od lat.

Clifton PRO wykorzystuje jednak piankę SCF EVA, która należy do segmentacji ProGlideTM+, oznaczającej, iż zastosowana pianka jest wysoko amortyzująca. To w tej chwili jedna z najbardziej zaawansowanych metod produkcji pianek stosowanych w obuwiu biegowym klasy premium. Materiał uzyskiwany w procesie spieniania nadkrytycznego charakteryzuje się niższą masą, większą sprężystością oraz szybszym powrotem do pierwotnego kształtu po odkształceniu. Są to adekwatności typowe dla tej technologii i właśnie w tym kierunku rozwija się w tej chwili większość czołowych producentów.

Moim zdaniem jednym z najczęściej popełnianych błędów podczas oceniania nowoczesnych butów biegowych jest sprowadzanie amortyzacji wyłącznie do odczucia miękkości. Miękki but nie zawsze oznacza większy komfort, podobnie jak twardsza konstrukcja nie musi być mniej skuteczna. O zachowaniu całego układu decyduje wiele czynników – sprężystość materiału, tempo jego powrotu do pierwotnego kształtu, sposób magazynowania energii oraz geometria całej platformy. I właśnie tutaj Clifton PRO robi największy krok naprzód.

Podczas testów od początku miałem wrażenie, iż przejście pomiędzy fazą amortyzacji a wybiciem odbywa się wyjątkowo płynnie. Nie odczuwałem charakterystycznego efektu głębokiego „zapadania się”, który można spotkać w niektórych bardzo miękkich treningówkach. Materiał zachowuje odpowiednią sprężystość, dzięki czemu krok pozostaje naturalny i rytmiczny również podczas wielokilometrowych treningów.

Nie dysponuję laboratoryjnymi pomiarami pozwalającymi określić wpływ zastosowanej pianki na przebieg siły reakcji podłoża (Ground Reaction Force – GRF) czy poziom zwrotu energii. Mogę natomiast stwierdzić, iż subiektywne odczucia z biegu są zgodne z charakterystyką nowoczesnych pianek wykonanych w technologii Supercritical EVA. Clifton PRO sprawia wrażenie bardziej sprężystego, lepiej reaguje na zmianę tempa i znacznie szybciej odzyskuje gotowość do kolejnego kroku niż klasyczny Clifton 10.

Równie istotna jak sama pianka jest jednak konstrukcja podeszwy środkowej. W mojej ocenie to właśnie ona w największym stopniu odpowiada za wyjątkowo wysoki poziom stabilności tego modelu.

W porównaniu z Clifton 10 platforma sprawia wrażenie bardziej dopracowanej pod względem geometrii. Nie chodzi wyłącznie o wysokość amortyzacji, ale o sposób, w jaki stopa zostaje osadzona wewnątrz konstrukcji. Boczne ściany podeszwy delikatnie obejmują stopę, tworząc coś w rodzaju „kieszeni”, która zwiększa poczucie stabilności bez konieczności stosowania klasycznych elementów wspierających pronację. Z biomechanicznego punktu widzenia ma to bardzo duże znaczenie. Im głębiej stopa znajduje się wewnątrz platformy, tym mniejszy jest efekt bocznej dźwigni powstający podczas kontaktu z podłożem. W praktyce przekłada się to na większą kontrolę ruchu oraz ograniczenie przechyłów, które często pojawiają się w butach o bardzo wysokiej amortyzacji.

Na uwagę zasługuje również szerokość całej platformy. HOKA od kilku lat konsekwentnie zwiększa powierzchnię podparcia swoich treningówek, a Clifton PRO jest potwierdzeniem tej filozofii. Szeroka baza poprawia stabilność zarówno podczas lądowania na pięcie, jak i w końcowej fazie przetoczenia, kiedy ciężar ciała przenosi się na przodostopie. Dzięki temu mimo bardzo wysokiej konstrukcji but nie sprawia wrażenia niestabilnego ani „kołyszącego się”, co w tej klasie obuwia przez cały czas nie jest regułą.

W codziennym użytkowaniu to właśnie połączenie szerokiej platformy, odpowiednio ukształtowanej podeszwy środkowej oraz nowoczesnej pianki odpowiada za jedno z najbardziej charakterystycznych odczuć podczas biegu – poczucie bezpieczeństwa. Nawet w końcowej części długiego treningu, kiedy technika biegu zaczyna się pogarszać, Clifton PRO prowadzi stopę niezwykle przewidywalnie i nie wymaga ciągłego kontrolowania ustawienia stawu skokowego.

Po testach jestem pewien, iż Clifton PRO wypełnia niszę w ofercie butów treningowych a ja odbieram go jako rozwinięcie całej koncepcji serii. Bez wątpienia Clifton PRO jest propozycją dla biegaczy oczekujących od buta nie tylko wysokiej amortyzacji, ale również większej efektywności biomechanicznej podczas szybszych jednostek treningowych.

Active MetaRocker – dlaczego bieg wydaje się łatwiejszy?

Jednym z elementów, który doskonale uzupełnia pracę platformy, jest geometria Active MetaRocker. To rozwiązanie od lat stanowi znak rozpoznawczy HOKA, jednak w Clifton PRO jego działanie wydaje się jeszcze bardziej dopracowane. W biomechanice biegu stopa podczas kontaktu z podłożem przechodzi przez trzy podstawowe etapy: absorpcję energii, stabilizację oraz wybicie. W klasycznym bucie większość momentu obrotowego potrzebnego do rozpoczęcia wybicia generują mięśnie łydki oraz zginacze palucha.

Active MetaRocker zmienia ten mechanizm. Charakterystycznie zakrzywiona geometria podeszwy powoduje, iż punkt przyłożenia siły reakcji podłoża szybciej przesuwa się w kierunku Przodostopia. W rezultacie zmniejsza się moment zginający działający na staw skokowy, a mięśnie łydki wykonują mniejszą pracę ekscentryczną. Podczas pojedynczego kroku różnica pozostaje praktycznie niewyczuwalna. Jednak wraz z każdym kolejnym kilometrem zaczyna stopniowo wpływać na ekonomię biegu. To właśnie dlatego wielu biegaczy po długim treningu odnosi wrażenie, iż nogi są mniej zmęczone, mimo utrzymania tego samego tempa.

W moim odczuciu nie wynika to wyłącznie z większej amortyzacji. To przede wszystkim efekt harmonijnej współpracy geometrii platformy, nowoczesnej pianki oraz płynnego przetoczenia stopy. Clifton PRO nie zmienia techniki biegu, ale sprawia, iż cały ruch staje się bardziej naturalny i mniej wymagający podczas wielokilometrowych treningów.

Clifton PRO czy Clifton 10?

Czytając tą recenzję, warto pamiętać o istotnym aspekcie. Głównym punktem odniesienia jest dla mnie m.in. HOKA Clifton 10. Właśnie ten model miałem okazję wcześniej bardzo dokładnie przetestować. Dzięki temu mogę odnieść się nie tylko do danych technicznych i materiałów producenta, ale przede wszystkim do rzeczywistych choć subiektywnych odczuć z biegania oraz zmian, które HOKA wprowadziła w nowej konstrukcji.

Clifton PRO jak już wcześniej wspomniałem nie jest bezpośrednim następcą Clifton 10. HOKA obrała zupełnie inną strategię rozwoju tej serii. Nowy model został wprowadzony jako bardziej zaawansowana propozycja, podczas gdy podstawowa linia Clifton jest i będzie rozwijana równolegle, czego potwierdzeniem będzie premiera Clifton 11. Oznacza to, iż PRO nie zastępuje klasycznego Clifton’a. Oba modele będą funkcjonowały równolegle, odpowiadając na potrzeby nieco innych grup biegaczy i odmiennych zastosowań treningowych.

Największą niewiadomą pozostaje jednak porównanie z Clifton 11. To właśnie ono najbardziej mnie ciekawi. Czy HOKA utrzyma wyraźny dystans pomiędzy modelem premium a klasycznym Clifton’em, czy może najnowsza generacja okaże się na tyle dopracowana, iż różnice między nimi będą mniejsze, niż można dziś przypuszczać? Odpowiedź na to pytanie będzie możliwa już niebawem po bezpośrednim teście obu modeli w identycznych warunkach. Już teraz mogę jednak stwierdzić jedno – Clifton PRO nie sprawia wrażenia kolejnej generacji dobrze znanego modelu. To but zaprojektowany według innej filozofii, z odmiennymi priorytetami konstrukcyjnymi i wyraźnie aspirujący do segmentu najbardziej zaawansowanych treningówek premium.

Dla kogo powstał Clifton PRO?

Po zakończeniu testów dość łatwo określić miejsce Clifton PRO w ofercie HOKA. To model zaprojektowany z myślą o biegaczach oczekujących bardzo wysokiego poziomu amortyzacji, ale jednocześnie niechcących rezygnować z efektywności podczas codziennych treningów. Największe wrażenie zrobił na mnie niezwykle szeroki zakres zastosowań tego modelu. But doskonale radzi sobie podczas spokojnych rozbiegań, a po zwiększeniu tempa nie traci sprężystości i przez cały czas pozostaje bardzo przewidywalny.

Przez cały okres testów ani razu nie odniosłem wrażenia, iż konstrukcja wymusza określony styl biegania. Z jednakową swobodą odnajduje się podczas spokojnych wybiegań, biegów ciągłych czy treningów wykonywanych w tempie maratońskim. Nie zachęca wprawdzie do agresywnego atakowania krótkich interwałów, ale również nie sprawia wrażenia ociężałego, gdy tempo zbliża się do około 4:00 min/km.

Moim zdaniem najlepiej odnajdą się w nim biegacze wykonujący od czterech do sześciu treningów tygodniowo, poszukujący jednego modelu zdolnego obsłużyć zdecydowaną większość jednostek treningowych. Szczególnie docenią go również zawodnicy o większej masie ciała, dla których stabilność i skuteczna amortyzacja odgrywają kluczową rolę. Dla ambitnego amatora przygotowującego się do półmaratonu będzie doskonałym butem treningowym. Dla maratończyka może natomiast stać się podstawowym modelem do budowania kilometrażu i wartościową alternatywą dla karbonowych startówek.

Na jaką wagę biegacza?

Duża objętość pianki oraz szeroka platforma sprawiają, iż Clifton PRO bardzo dobrze współpracuje z biegaczami o zróżnicowanej masie ciała. Optymalny zakres to około 70–90 kg. Właśnie przy takiej masie amortyzacja pracuje najbardziej harmonijnie – pianka skutecznie tłumi wstrząsy, zachowując jednocześnie odpowiednią sprężystość. Lżejsi zawodnicy (60–70 kg) również docenią wysoki komfort biegu, choć mogą odnieść wrażenie, iż but stawia większy nacisk na amortyzację niż dynamikę. Z kolei biegacze ważący ponad 90 kilogramów szczególnie skorzystają z szerokiej platformy oraz bardzo dobrej stabilności. choćby podczas długich treningów konstrukcja nie sprawia wrażenia przeciążonej, a poziom amortyzacji pozostaje praktycznie niezmienny.

Na jakie tempo biegu?

Potencjał Clifton PRO pokazuje się w szerokim zakresie temp treningowych. W moim odczuciu najlepiej pracuje pomiędzy 4:20 a 6:00 min/km. To właśnie w tym zakresie geometria platformy i charakterystyka pianki tworzą najbardziej harmonijną całość. Przy tempach szybszych niż około 4:00 min/km przez cały czas można biegać bardzo komfortowo, jednak wyraźnie czuć, iż nie jest to model projektowany z myślą o maksymalnej dynamice. Do krótkich, bardzo szybkich jednostek lepiej sprawdzą się konstrukcje takie jak Mach X czy Rocket X. Rolą Clifton PRO nie jest rywalizacja z butami o sportowym charakterze, ale zapewnienie wysokiej efektywności podczas zdecydowanej większości treningów wykonywanych przez biegacza.

Na jaki kilometraż tygodniowy?

Im większy tygodniowy kilometraż, tym bardziej zaczyna się doceniać charakter tego modelu. Przy objętości rzędu 30–50 kilometrów tygodniowo będzie przede wszystkim synonimem wygody. Gdy tygodniowy kilometraż przekracza 70–80 kilometrów, coraz wyraźniej ujawnia się jego największa zaleta – zdolność ograniczania zmęczenia mięśni i stawów. To właśnie w wielotygodniowych przygotowaniach maratońskich Clifton PRO pokazuje pełnię swoich możliwości. Nie dlatego, iż pozwala biegać szybciej, ale dlatego, iż pomaga utrzymać wysoką jakość treningu i ułatwia regenerację pomiędzy kolejnymi jednostkami.

Na jakich dystansach?

Czy można pobiec w Clifton PRO szybkie 5 kilometrów? Oczywiście. Nie jest to jednak środowisko, dla którego został zaprojektowany. Wraz ze wzrostem dystansu coraz wyraźniej ujawniają się jego mocne strony. Bardzo dobrze sprawdza się podczas przygotowań do biegu na 10 km i półmaratonu, natomiast pełnię możliwości pokazuje w treningu maratońskim. Długie wybiegania, biegi ciągłe oraz jednostki wykonywane w tempie maratońskim to środowisko, w którym ten model czuje się najlepiej. Bez obaw wykorzystałbym go również podczas asfaltowych ultramaratonów, gdzie wysoki poziom amortyzacji i stabilności staje się jedną z najważniejszych cech obuwia.

Na jakie jednostki treningowe?

Gdybym miał wskazać jedną jednostkę treningową stworzoną dla Clifton PRO, byłyby to długie wybiegania. To właśnie wtedy najbardziej doceniłem połączenie sprężystej amortyzacji, szerokiej platformy i wyjątkowo płynnego przetoczenia stopy. choćby w końcowej części treningu but skutecznie ogranicza narastające zmęczenie i pomaga utrzymać poprawną technikę biegu. Równie dobrze sprawdza się podczas klasycznych rozbiegań oraz treningów typu BC1 i BC2. W tych jednostkach szczególnie odczuwalna jest płynność przejścia od lądowania do wybicia oraz naturalny rytm biegu.

Bardzo dobrze wypada również podczas treningów wykonywanych w tempie maratońskim. Właśnie przy takich prędkościach platforma, pianka PROGLIDE+ oraz geometria Active MetaRocker tworzą najbardziej spójną całość. Najmniej przekonujący okazał się natomiast podczas krótkich interwałów na 200 i 400 metrów. Owszem, potrafi przyspieszyć, jednak w takich jednostkach wyraźnie lepiej odnajdują się lżejsze i bardziej agresywne konstrukcje. Clifton PRO pozostaje przede wszystkim butem treningowym, a nie modelem stworzonym do maksymalnej szybkości.

Mocne strony

Największą zaletą Clifton PRO jest umiejętność połączenia cech, które rzadko występują razem w jednym modelu. HOKA stworzyła but oferujący bardzo wysoki poziom amortyzacji, a jednocześnie zapewniający wyjątkowo pewne prowadzenie stopy. Mimo wysokiej platformy konstrukcja pozostaje stabilna i przewidywalna choćby podczas długich treningów, dzięki czemu biegacz gwałtownie nabiera do niej zaufania. Na uwagę zasługuje również przestronna przednia część cholewki. Dodatkowe miejsce na palce znacząco poprawia komfort podczas wielokilometrowych wybiegań oraz długich startów, szczególnie wtedy, gdy stopa naturalnie zwiększa swoją objętość w trakcie wysiłku.

Wysoko oceniam także jakość wykonania. Każdy element sprawia wrażenie starannie dopracowanego, a zastosowane materiały oraz precyzja wykończenia wyraźnie wpisują ten model w segment premium. Jednym z największych atutów jest również bardzo wysoka stabilność. Dla początkujących i średnio zaawansowanych biegaczy będzie to ogromna zaleta, ponieważ but skutecznie prowadzi stopę i daje poczucie bezpieczeństwa choćby podczas dłuższych treningów. Docenią to również ciężsi zawodnicy oraz osoby biegające większy kilometraż, u których zmęczenie często pogarsza kontrolę techniki biegu.

Czy są słabsze strony?

Clifton PRO nie jest jednak konstrukcją pozbawioną kompromisów. Osoby preferujące bardzo precyzyjnie dopasowane cholewki mogą uznać, iż przednia część buta oferuje zbyt dużo przestrzeni. Osobiście lepiej czuję się w modelach o nieco węższej konstrukcji, które zapewniają bardziej bezpośredni kontakt stopy z butem, zwłaszcza podczas szybszych treningów.Innym elementem wymagającym krótkiej adaptacji jest wysokość platformy. Pierwsze kroki mogą sprawiać wrażenie poruszania się na niewielkim koturnie, jednak uczucie to bardzo gwałtownie znika i już po kilku kilometrach przestaje zwracać na siebie uwagę.

Warto również wspomnieć o stabilności, która dla części biegaczy może okazać się cechą dwuznaczną. To jeden z najbardziej stabilnych butów neutralnych, z jakimi miałem do czynienia, jednak tak szeroka i mocno podparta platforma ogranicza nieco swobodę pracy stopy podczas bardzo dynamicznego biegu. Szczególnie odczuwalne jest to przy szybkim pokonywaniu łuków, ciasnych zakrętów czy krótkich odcinków wykonywanych w wysokiej intensywności. Bardziej zaawansowani zawodnicy, przyzwyczajeni do lżejszych i bardziej „żywych” konstrukcji, mogą odnieść wrażenie, iż but prowadzi stopę zbyt zdecydowanie. Nie jest to wada projektu, ale świadomy kompromis pomiędzy maksymalną stabilnością a swobodą ruchu.

Podsumowanie

Po zakończeniu testów Clifton PRO pozostawia po sobie w moim mniemaniu obraz buta niezwykle dopracowanego i zaprojektowanego z jasno określoną filozofią. Nie próbuje rywalizować z najbardziej dynamicznymi treningówkami HOKA, ale też nie ogranicza się wyłącznie do roli miękkiego buta regeneracyjnego. To konstrukcja stworzona z myślą o biegaczach, którzy oczekują wysokiej amortyzacji, dużej stabilności i płynnego przetoczenia, pozwalających komfortowo realizować zdecydowaną większość treningów.

Największe wrażenie zrobiło na mnie to, jak skutecznie konstruktorzy połączyli platformę buta, sprężystą piankę i dopracowaną geometrię w jedną spójną całość. Clifton PRO nie próbuje zmieniać techniki biegu ani drastycznie narzucać własnego charakteru. Sprawia natomiast, iż kolejne kilometry pokonuje się z wyjątkową łatwością i pewnością. o ile miałbym wystawić końcową ocenę, to byłaby wysoka. Punkty odjąłbym przede wszystkim za bardzo szerokie przodostopie, które nie każdemu przypadnie do gustu, oraz za bardzo wyraźną stabilizację platformy. Dla większości biegaczy będzie ona ogromnym atutem, jednak osoby preferujące bardziej bezpośrednie i swobodne prowadzenie buta mogą odczuwać jej wpływ podczas bardzo szybkiego biegu i dynamicznego pokonywania zakrętów.

Poza tymi świadomie przyjętymi kompromisami Clifton PRO należy, moim zdaniem, do ścisłej czołówki współczesnych treningówek klasy premium i wyznacza interesujący kierunek rozwoju jednej z najbardziej rozpoznawalnych serii w historii HOKA.

Parametry techniczne

ParametrHOKA Clifton PRO
KategoriaTreningowy
Typ stopyNeutralna
PrzeznaczenieCodzienne treningi, long run, maraton
Drop8 mm
Wysokość platformy42 mm–34 mm
GeometriaActive MetaRocker
PiankaSCF EVA
PlatformaWysoka, szeroka
CholewkaWielostrefowa Engineered Mesh
StabilnośćBardzo wysoka jak na but neutralny
PrzyczepnośćAsfalt i utwardzone ścieżki
Zalecany dystansOd 10 km do ultramaratonu
Najlepsze tempo treningoweOkoło 4:20–6:00 min/km
Rekomendowana masa biegacza60–95+ kg

Recenzja wideo:

Idź do oryginalnego materiału