Tetratiomolibdenian (TTM) – związek chemiczny wiążący miedź w organizmie – może pomóc chronić gruczoły ślinowe przed uszkodzeniami wywołanymi radioterapią. W badaniu na myszach substancja pozwoliła zachować wydzielanie śliny mimo napromieniania. Odkrycie może w przyszłości pomóc ograniczyć przewlekłą suchość jamy ustnej u pacjentów leczonych onkologicznie.
Radioterapia może uszkadzać gruczoły ślinowe, prowadząc do kserostomii. Problem ten może utrzymywać się długo po zakończeniu leczenia nowotworu, znacząco wpływając na codzienne funkcjonowanie pacjentów. Utrudnia jedzenie, połykanie i sen, a także zwiększa ryzyko problemów stomatologicznych. Badacze z University of Missouri poszukują sposobu, który pozwoliłby ograniczyć te powikłania.
Tetratiomolibdenian może chronić gruczoły ślinowe
Punktem wyjścia do badań była kooperacja prof. Olgi Baker – lekarki dentystki, wykładowczyni w School of Medicine na University of Missouri oraz dr. Michaela Petrisa, zajmującego się wpływem miedzi na funkcjonowanie organizmu. Badacze przyjęli, iż radioterapia może prowadzić do nadmiernego gromadzenia się kolagenu w gruczołach ślinowych. Białko to, odkładając się w tkankach, przyczynia się do ich sztywnienia i uszkodzenia, co może zaburzać wydzielanie śliny.
Dr Petris bada rolę miedzi w procesach biologicznych i znał adekwatności tetratiomolibdenianu (TTM) – związku chemicznego, który wiąże miedź w organizmie. Ponieważ miedź uczestniczy w procesach związanych z produkcją kolagenu, naukowcy postawili hipotezę, iż TTM może ograniczać jego nadmierne odkładanie się w gruczołach ślinowych, a tym samym chronić je przed skutkami promieniowania.
W ramach eksperymentu myszy otrzymywały TTM w wodzie pitnej przez siedem dni przed radioterapią i siedem dni po niej. Wyniki były obiecujące: u zwierząt poddanych takiemu postępowaniu wydzielanie śliny mimo napromieniania utrzymało się.
– Jako dentystka na własne oczy widziałam, jakie uszkodzenia radioterapia powodowała w gruczołach ślinowych niektórych moich pacjentów. Suchość w jamie ustnej prowadzi do trudności w jedzeniu i połykaniu, zwiększa ryzyko problemów stomatologicznych i utrudnia sen – powiedziała prof. Olga Baker. – Te doświadczenia zainspirowały mnie do poszukiwania rozwiązania, a kooperacja z naukowcami innych specjalności pomaga nam prowadzić badania, które mogą znaleźć zastosowanie w praktyce klinicznej.
Potrzebne dalsze badania przed zastosowaniem u pacjentów
Choć wyniki stanowią istotny wstępny krok, przed wykorzystaniem TTM w leczeniu ludzi konieczne są kolejne badania. Jednym z najważniejszych zadań zespołu jest sprawdzenie, czy substancja nie osłabia przeciwnowotworowego działania radioterapii. Ochrona gruczołów ślinowych nie może bowiem odbywać się kosztem skuteczności leczenia nowotworu.
Jeśli dalsze, szerzej zakrojone badania przedkliniczne potwierdzą, iż TTM chroni gruczoły ślinowe bez ograniczania skuteczności napromieniania, możliwe będzie rozważenie badań klinicznych z udziałem ludzi.
– Ten interdyscyplinarny projekt doskonale pokazuje, jakie przełomowe odkrycia mogą powstawać, gdy naukowcy o różnych specjalizacjach współpracują w badaniach ukierunkowanych na zastosowania kliniczne. Mamy nadzieję, iż w przyszłości pacjenci skorzystają z tych wyników – stwierdziła prof. Baker.
Ślina ma najważniejsze znaczenie dla jakości życia
Znaczenie odkrycia wykracza poza samo ograniczenie dyskomfortu związanego z suchością jamy ustnej. Ślina odgrywa istotną rolę w utrzymaniu zdrowia jamy ustnej: ułatwia żucie i połykanie, wspiera odczuwanie smaku oraz pomaga chronić zęby i błonę śluzową. Jej niedobór może zatem wpływać zarówno na stan uzębienia, jak i na odżywianie oraz codzienne samopoczucie pacjentów.
– Nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak ważna jest ślina, dopóki jej nie stracimy. Kiedy widzimy pacjentów, którzy potrzebują nawilżacza powietrza, by móc spać w nocy bez obawy o zadławienie albo takich, którzy nie mogą już w pełni cieszyć się smakiem różnych potraw, uświadamiamy sobie, jak duży wpływ ta praca może mieć na jakość życia pacjentów i zdrowie jamy ustnej – podsumowała prof. Baker.
Badanie „Systemic copper chelation reduces collagen deposition and preserves secretory function in irradiated mouse salivary glands” opublikowano w czasopiśmie „Advances in Radiation Oncology”.
Źródła: https://showme.missouri.edu
https://www.sciencedirect.com
Zaburzenia wydzielania śliny są jednym z czynników, które w ogromnym stopniu mogą odbić się zarówno na równowadze mikrobiologicznej, jak i ogólnym zdrowiu jamy ustnej. – Bez śliny nie ma zdrowia jamy ustnej – mówi dr n. med. Ewa Rusyan, specjalistka stomatologii ogólnej i periodontologii, adiunkt w Zakładzie Stomatologii Zachowawczej WUM, ekspertka z zakresu m.in. ubytków niepróchnicowego pochodzenia, geriatrii i epidemiologii. – Mam wrażenie, iż w trakcie wizyt nie mamy czasu, by zwrócić na to baczną uwagę. Oczywiście jeżeli pacjent skarży się na zmniejszone wydzielanie śliny, to szukamy przyczyny, ale sami nie zawsze sprawdzamy, czy śliny jest dostateczna ilość – podkreśla nasza rozmówczyni.









