Brytyjskie gabinety stomatologiczne mają coraz mniejsze możliwości rekrutowania personelu z zagranicy. Po zmianie przepisów liczba wiz pracowniczych przyznanych osobom wykonującym zawód asystentki stomatologicznej (ang. dental nurse) spadła aż o 95%. Właściciele praktyk ostrzegają, iż krajowy system kształcenia nie zapewnia wystarczającej liczby nowych pracowników, by uzupełnić braki kadrowe.
Zmiany weszły w życie 22 lipca 2025 r. i objęły m.in. asystentki stomatologiczne, higienistki stomatologiczne i techników dentystycznych. Najnowsze dane brytyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych pokazują, iż ograniczenia te znacząco zmniejszyły liczbę nowych pracowników tych zawodów przyjeżdżających do Wielkiej Brytanii w ramach sponsorowanego zatrudnienia.
Liczba wiz dla asysty stomatologicznej spadła o 95%
W trzech kwartałach poprzedzających zmianę przepisów przyznano 122 wizy pracownicze osobom przyjeżdżającym do Wielkiej Brytanii w celu podjęcia pracy jako asystentki stomatologiczne. W analogicznym okresie po zmianach odnotowano już tylko sześć takich wiz. Wszystkie przyznano w ostatnim kwartale 2025 r.; w pierwszej połowie 2026 r. nie odnotowano żadnej.
Dane dotyczą nowych pracowników przyjeżdżających spoza Wielkiej Brytanii w ramach sponsorowanego zatrudnienia. Nie obejmują osób przedłużających pozwolenie na pobyt ani zmieniających status wizowy już na miejscu.
Zmiana przepisów ograniczyła rekrutację z zagranicy
Powodem jest podniesienie wymaganego poziomu kwalifikacji dla wizy Skilled Worker. Od 22 lipca 2025 r. zasadniczy próg wzrósł do poziomu RQF 6, który odpowiada w przybliżeniu kwalifikacjom na poziomie ukończonych studiów wyższych. Zawód asystentki stomatologicznej nie spełnia tego kryterium, dlatego pracodawcy nie mogą już sponsorować wiz nowych pracowników przyjeżdżających z zagranicy na te stanowiska. Podobne ograniczenia objęły higienistki stomatologiczne i techników dentystycznych.
Przepisy przewidują jednak rozwiązania przejściowe. Osoby, które uzyskały pozwolenie na pracę w ramach odpowiedniej ścieżki przed wejściem zmian w życie i zachowały ciągłość uprawnień, mogą przez cały czas spełniać warunki przedłużenia wizy. Ograniczenia dotyczą więc przede wszystkim rekrutacji nowych pracowników z zagranicy, a nie automatycznej utraty prawa do pracy przez wszystkie osoby już zatrudnione.
Puste fotele i trudności ze znalezieniem personelu
O konsekwencjach dla praktyk opowiedział serwisowi Dentistry.co.uk David Chong Kwan, właściciel gabinetu w Szkocji wyposażonego w dziesięć foteli stomatologicznych. Jak relacjonował, od kilku lat dwa lub trzy fotele w jego placówce pozostają niewykorzystane. Wskazywał na trudności z rekrutacją i brak wystarczającej liczby doświadczonych pracowników.
Kwan od lat szkoli asystentki stomatologiczne. Według jego relacji ponad 100 osób zdobyło kwalifikacje w jego gabinecie, ale własne szkolenia nie pozwoliły mu zaspokoić wszystkich potrzeb kadrowych. Jego zdaniem ograniczenie rekrutacji zagranicznej ograniczyło możliwości pozyskiwania pracowników, których nie jest w stanie zapewnić krajowy system kształcenia.
Zagraniczny personel stomatologiczny przez cały czas odgrywa istotną rolę
Ograniczenia nie objęły w taki sam sposób lekarzy dentystów. Według danych przytoczonych przez serwis Dentistry.co.uk osoby z kwalifikacjami zdobytymi poza Wielką Brytanią stanowiły 53% dentystów wpisanych do rejestru General Dental Council w 2025 r. W tym samym czasie liczba wiz pracowniczych przyznanych dentystom spoza Zjednoczonego Królestwa spadła z 376 do 334 w porównywanych okresach, czyli o około 11%.
Właściciele gabinetów wykorzystywali również możliwość zatrudniania osób z zagranicznym wykształceniem stomatologicznym na stanowiskach asystentek stomatologicznych. W ten sposób pracownicy mogli zdobywać doświadczenie i przygotowywać się do uzyskania rejestracji jako dentyści w Wielkiej Brytanii. Taka ścieżka nie zastępuje jednak formalnych wymagań rejestracyjnych i wizowych.
Dla brytyjskich gabinetów wyzwaniem pozostaje więc nie tylko samo pozyskanie pracowników, ale także zapewnienie odpowiedniej liczby osób do pracy przy fotelu. Rozwijanie krajowego kształcenia może w dłuższej perspektywie pomóc w uzupełnieniu braków kadrowych. Nie rozwiązuje jednak problemów gabinetów, które już teraz mają trudności z pozyskaniem personelu.
Źródło: https://dentistry.co.uk/








