Nowe badanie naukowców z Chin wykazało, iż choroby jamy ustnej i przewodu pokarmowego mogą być związane nie tylko ze stylem życia czy stanem mikrobioty, ale także z podobnymi predyspozycjami genetycznymi. Szczególną uwagę zwrócono na możliwy związek zapalenia przyzębia z nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit.
Zdrowie jamy ustnej i kondycja przewodu pokarmowego są ze sobą powiązane. Coraz więcej badań wskazuje, iż zaburzenia w jednym z tych obszarów mogą mieć znaczenie dla drugiego. Zespół badaczy z Chin postanowił sprawdzić, czy za część tych zależności mogą odpowiadać wspólne czynniki genetyczne.
Wyniki opublikowane w artykule „Shared Genetic Pathways Linking Oral Diseases to Gastrointestinal Disorders: An Integrative Multi-Omics Study” w czasopiśmie „iMetaMed” wykazały, iż podobieństwa te mogą być większe, niż dotąd sądzono. Naukowcy podkreślili jednak, iż potrzebne są kolejne badania, aby lepiej zrozumieć mechanizmy łączące poszczególne choroby.
Podobne geny, różne choroby
Badacze przeanalizowali trzy schorzenia związane z jamą ustną: choroby przyzębia, próchnicę i zaburzenia stawu skroniowo-żuchwowego. Następnie porównali je z pięcioma chorobami przewodu pokarmowego: nieswoistymi chorobami zapalnymi jelit (IBD), zespołem jelita drażliwego (IBS), chorobą refluksową przełyku, chorobą wrzodową oraz chorobą uchyłkową jelit.
W 14 z 15 analizowanych par chorób wykryto istotne powiązania genetyczne. Oznacza to, iż niektóre warianty genów mogą mieć znaczenie dla podatności na schorzenia z obu grup.
Jak wyjaśnili autorzy, wspólne podłoże genetyczne może być jednym z czynników pomagających zrozumieć, dlaczego niektóre choroby jamy ustnej i przewodu pokarmowego występują u tych samych osób. – Nie oznacza to jednak, iż określona choroba jamy ustnej musi prowadzić do problemów jelitowych. Predyspozycje genetyczne to tylko jeden z elementów wpływających na zdrowie, obok m.in. środowiska, diety i codziennych nawyków – podkreślono.
Czy zapalenie przyzębia może zwiększać ryzyko chorób jelit?
Szczególnie interesujące wyniki dotyczyły zapalenia przyzębia i nieswoistych chorób zapalnych jelit, do których należą m.in. choroba Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego.
Analiza sugerowała, iż zapalenie przyzębia może wiązać się ze zwiększonym ryzykiem IBD. Nie wykazano natomiast podobnego wpływu w przeciwnym kierunku. Wynik ten należy jednak traktować jako wstępną wskazówkę, a nie dowód, iż choroba przyzębia bezpośrednio wywołuje zapalenie jelit.
Jednym z możliwych wyjaśnień jest wpływ przewlekłego stanu zapalnego w jamie ustnej na cały organizm. Bakterie obecne w jamie ustnej oraz wytwarzane przez nie substancje mogą przedostawać się do innych obszarów ciała. Znaczenie może mieć również reakcja układu odpornościowego, która nie ogranicza się wyłącznie do tkanek przyzębia.
Autorzy badania wskazali, iż lepsze poznanie tych zależności może pomóc w wyjaśnieniu współwystępowania chorób jamy ustnej i przewodu pokarmowego. Na tym etapie nie pozwala jednak przesądzić, czy leczenie zapalenia przyzębia zmniejsza ryzyko IBD.
Układ odpornościowy może odgrywać istotną rolę
Analiza genetyczna wskazała na obszary związane m.in. z działaniem układu odpornościowego i funkcjonowaniem przewodu pokarmowego. Naukowcy zwrócili uwagę na geny uczestniczące w procesach, które pomagają komórkom reagować na uszkodzenia, regulują przemiany metaboliczne i wpływają na przemieszczanie się komórek odpornościowych.
Co to oznacza w praktyce? Zarówno w chorobach przyzębia, jak i w niektórych schorzeniach jelit istotną rolę odgrywa stan zapalny. jeżeli podobne mechanizmy regulujące odpowiedź organizmu są związane z obydwoma grupami chorób, może to częściowo tłumaczyć ich współwystępowanie.
Badacze wskazali kilka genów i procesów, które warto sprawdzić w kolejnych analizach. Są to jednak potencjalne tropy naukowe, a nie gotowe narzędzia do oceny ryzyka u konkretnego pacjenta. Potrzebne są dalsze badania, aby ustalić, które z tych zależności mają rzeczywiste znaczenie kliniczne.
Znaczenie mają także styl życia i dalsze badania
Naukowcy analizowali również, czy takie czynniki, jak dieta, palenie tytoniu, aktywność fizyczna, wskaźnik masy ciała i zdrowie psychiczne mogą wpływać na zależności między genami a chorobami. Wyniki sugerują, iż środowisko i codzienne nawyki mogą modyfikować podatność na niektóre schorzenia.
Nie oznacza to, iż zmiana stylu życia pozwoli wyeliminować ryzyko wynikające z genów. Pokazuje natomiast, iż predyspozycje genetyczne nie muszą działać w oderwaniu od innych czynników.
Autorzy zaznaczyli również, iż badanie ma swoje ograniczenia. Dane genetyczne pochodziły głównie od osób europejskiego pochodzenia, a wyniki wymagają potwierdzenia w kolejnych populacjach i badaniach eksperymentalnych.
Dla lekarzy dentystów najważniejszy wniosek jest taki, iż zdrowia jamy ustnej nie należy rozpatrywać w oderwaniu od ogólnego stanu zdrowia pacjenta. Praca nie zmienia obecnych zasad diagnostyki ani leczenia, ale dostarcza kolejnych argumentów za badaniem powiązań między chorobami przyzębia a schorzeniami ogólnoustrojowymi. Na razie nie uzasadnia jednak wnioskowania o chorobach jelit wyłącznie na podstawie stanu przyzębia.
Źródło: https://onlinelibrary.wiley.com
Współpraca lekarzy dentystów z lekarzami ogólnymi, zarówno POZ, jak i specjalistami z różnych dziedzin medycyny, powinna być niezbędnym elementem skutecznej, holistycznej profilaktyki stomatologicznej. – Bardzo się cieszę, iż zagadnienia z zakresu stomatologii znalazły się w ramach specjalizacji z medycyny rodzinnej. Z kolei elementy medycyny rodzinnej i POZ-u powinny również znaleźć się w programach kształcenia dla stomatologii. Powoli pojawiają się takie wytyczne unijne – mówi prof. dr hab. n. med. Marzena Dominiak, prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego, prorektor ds. umiędzynarodowienia Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.








