Ps 28,4

piotrkwiatek.com 18 godzin temu

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Odpłać im według ich czynów i według złości ich postępków! Według dzieła ich rąk im odpłać, oddaj im własnymi ich czynami! (Ps 28,4).

To trudny werset. Brzmi jak wołanie o zemstę, o karę, o sprawiedliwość bez litości. I rzeczywiście – psalmista nie owija w bawełnę. Woła o to, by zło zostało ukarane, by bezbożni otrzymali to, na co zasłużyli. Czy to chrześcijańskie? Czy można tak się modlić?

Jest to modlitwa człowieka zranionego, który oddaje Bogu swój gniew zamiast sam wymierzać sprawiedliwość. To paradoks: wołanie o sprawiedliwość jest jednocześnie aktem zaufania. „Boże, Ty się tym zajmij, bo ja sam mógłbym coś zrobić, czego bym żałował”. Święty Paweł powie później: „Umiłowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwości, ale pozostawcie to pomście [Bożej]!” (Rz 12,19).

Współczesna psychologia mówi o „zdrowym wyrażaniu gniewu”. Tłumienie go prowadzi do depresji, eksplozji, chorób psychosomatycznych. Psalmista uczy nas czego innego: wypowiedz swój gniew przed Bogiem. Nazwij niesprawiedliwość. Wołaj o karę dla sprawców ale nie wymierzaj jej sam. Jezus nauczył: „Miłujcie nieprzyjaciół waszych” (Mt 5,44), ale wcześniej pozwolił nam powiedzieć Bogu, jak bardzo nas bolą.

Twój gniew jest ludzki – ale zemsta należy do Boga, nie do Ciebie.

Idź do oryginalnego materiału