Ezoteryka czy Egoteryka / AriaSan

publixo.com 1 godzina temu

~tekst kontrowersyjny, zawiera wulgarne słowa ~

W ostatnim czasie dużo dywaguje na temat prawdziwej ezoterki z moim partnerem. Przez ostatnie kilka lat spotkaliśmy na swojej drodze sporo osób, które miały przeróżne charaktery, przyzwyczajenia i odrealnienia na banie. Jdnak łączyła ich jedna rzecz...EGO.
Ego tak wielkie które przerastało ich iloraz inteligencji.
Dlatego opowiem wam kilka historii w przestrodze przed `Egoteryką`

Przykład pierwszy.

`Jesteś piekna, Jesteś silna, Jesteś jednością z wszechświatem, good goodies `

Dotyczy to w 99% kobiet, chodzą na kursy i webinary jak pokochać siebie, jak stać się super babką na propsie, przy okazji niszcząc swoją rodzinę, psychikę dziecka i mężczyznę swojego życia, który nie jest jej bliźniaczym płomieniem.

Przykładem będę JA i moje obserwacje na przestrzni lat. Wchodząc w ezoteryke po wypadku samochodowym dałam sobie pozorny upust emocjonalny. Wspierałam się różnymi kursami, webinarami i krótkimi filmami od `duchowych przewodniczek`.

A całe moje pieniądze z ubezpieczenia trafiły do ezoterycznych oszustek a nie na cele, które w rzeczywistości miały mnie wesprzeć.

Zaczęło się od poznania jednej dziewczyny na żywo, która od jakiegoś czasu była coachem, przewodniczką duchową, nauczycielem wipasana itd. Oglądałam jej filmiki w internecie i natrętnie czytałam posty. Zaczęłam ćwiczyć jogę, aby szybciej wyleczyć pęknięty kręgosłup i techniki medytacyjne, aby ćwiczyć wyporność płuc po odmie i wyciszyć myśli. Jadąc w samochodzie często dostawałam ataku paniki, czy było mi nie dobrze. (Chyba iż sama kierowałam) Po tym wydarzeniu jeszcze wiele lat później byłam nieznośnym pasażerem, który bał się krawężników i szybkiej jazdy.

Czy odrazu po wypadku postawiłam sobie taką diagnozę?

Nie, chodząc do psychologa udawałam wyluzowaną. Rozmawiałam z nim jak z najlepszym kolegą. Po odbyciu `przymusowej` terapii powiedział mi, iż od początku wiedział, iż chce jedynie wypis, aby umożliwić mi dostenie większych pieniędzy z ubezpieczenia.

Faktem było to, iż wypierałam tak bardzo swoje emocje, iż choćby oszukałam psychologa i w tym samą siebie.

Z samego wypadku zrobiłam dobry materiał na gwiazdorzenie w ezoteryce. Wszędzie przytaczałam moment jak uratował mnie anioł. Jak ezoteryka wyzwoliła mnie z okowów bólu i depresji. Później zaczęłam wydawać pieniądze na kursy tp. Jak założyć swój biznes ezoteryczny, jak pokochać siebie, matka w astro. Itp Razem wydałam na nie ok 4 tys złoty, jak nie więcej...

Zapełniłam mnóstwo zaszetów z afirmacjiami i pytaniami. Ogólnie ezoteryka to bardzo opłacalny biznes, nie `terapia` dla biedoty.

Wracając do mojej psychiki, zaczęłam udawać, iż czuję się dobrze i iż wszytko jest w porządku, zaczęłam szukać odpowiedzi wewnątrz, oskarżając ludzi na zewnątrz. Paradoks ezoterycznej ku*wy. Jestem perfekcyjna, idealna, bez skazy, bez wad, tylko dlatego, iż kocha mnie wszechświat. Ale nie kocha mnie mama, nie kocha mnie tata, facet z dyskoteki od którego wyłudziłaś narkotyki, nie kochają mnie dzieci. Wszyscy są fe, niedobrzy tylko ja sama jestem idealna, nieskalana złem.

I tak zaczęła się u mnie Egoteryka i łańcuch zdarzeń, które jedynie miały wyprzeć moje prawdziwe emocje, maskować moje prawdziwe zamiary. Czas w którym mam być wdzięczna ludziom i światu bez odwdzięczenia. Bo Egoteryka spaczyła pogląd życzliwości i wdzięczności. Spaczyła kobiecość i męskość, na rzecz różnorodności seksualnej i równości.

Przez taki mętlik w głowie i poglądy od tej konkretnej przewodniczki duchowej łykałam wszytko co mówią ezo babki jak pelikan. Bez weryfikacji moich słów w świecie fizycznym, wszytko co się działo, działo się w mojej głowie. Miałam znaki, iż te wszystkie ezo Grażynki to oszustki (często choćby samych siebie) ale byłam zaślepiona `diamentami` które oferowały.
Tłumaczenie chorób psychicznych jako wyparcie nagatywnych emocji, co w psychologi nazywa się podobnie. W sumie ani jedna ani druga strona nie jest w pełni dobra.

Poznałam w swoim życiu przewodniczke o której tutaj wspominam, prywatnie. Miałam pogląd o niej iż jest wege, bo tak kojarzyła mi się joga, medytacja(mnisi), wysoka świadomość.
Z tym iż osoby `wysoko wrażliwe` nie jedzą mięsa, a ona je jadła, krzyczała na ludzi jak kierowała samochodem, wyśmiewła się z innych, nie lubiła swojej mamy, piła alkohol. A w internecie? Święta?!
Życie postanowiło ukarać ją w inny sposób i musiała poświęci swoją karierę coach duchowej, na rzecz wychowania niepełnosprawnego dziecka, z którego później i tak zrobiła biznes...

Mając taką osobe blisko siebie, chciałam ją naśladować, poszłam na protest przeciwko życiu w imię zabijania dzieci. W złości malując obraz używając krwi okresowej. Wszytkie plakaty spłoneły, ale energia nie zna ujścia w taki sposób, na masowych imrezach zostałam opętana przez byt, który bardzo lubi feministki i masówki. Teraz jestem mamą 2 maluchów i nie wyobrażam sobie, iż mogłabym skrzywdzić takie istoty tylko przez to, iż moje Ego nie chało wziąć odpowiedzialności za inne osoby . Albo czekać na tego jedynego `bliźniaczego płomienia` . Albo się kochacie, albo nie! Proste.

Wszytkie rzeczy które robiłam mają ogromne konsekwencje teraz. Przez maskowanie swoich emocji, nawyków, wzorców ukryłam przed partnerem i samą sobą ADHD które drastycznie pogłębioło się po tym jak urodziłam pierwsze dziecko. Stwarzając u niego traumę, którą teraz staramy się zneutralizować.
Dopiero teraz po serii oczyszczań, rozmów z partnerem i samą sobą. Zauważyłam problem który od zawsze dręczyły moją osobę i co najciekawsze trudno jest mi się przełamać, aby pójść na diagnozę i podjąć się leczenia.

Ezoteryka nie jest długopisem z gumką, którą możesz sobie wymazać poprzednio napisane wydarzenia w swoim życiu. To praca nad sobą i seria oczyszczań, które niestyty robi tylko kilka osób w polsce i są oni tymi `wygnanymi` przez społeczność ezoteryczną.

W dzisiejszej ezoteryce jest przeświadczenie, iż lepiej odurzyć się ayawaska, grzybami czy DMT i odlecieć w krainę zapomnienia, niż pracować nad sobą i przyznać się `to ja zjebałam/em`

Idź do oryginalnego materiału