Do zdarzenia doszło we wtorek, 2 czerwca, po godzinie 19:00. Jak informuje portal Krosno112, powołując się na relacje świadków, młody mężczyzna przebywał na koronie zapory i miał sprawiać wrażenie osoby przygnębionej oraz wyraźnie zdenerwowanej.
W pewnym momencie, na oczach znajdujących się w pobliżu osób, skoczył z zapory wprost do Jeziora Solińskiego. Ze względu na wysokość obiektu i trudne warunki prowadzenia działań ratowniczych natychmiast uruchomiono szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą.
Służby walczą z czasem
Na miejsce skierowano liczne siły ratownicze. W działania zaangażowani są ratownicy Bieszczadzkiego WOPR, strażacy z OSP Polańczyk oraz JRG Lesko, policjanci Komendy Powiatowej Policji w Lesku, a także zespoły ratownictwa medycznego.
Dodatkowo do Soliny zadysponowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Jasła, której zadaniem jest wsparcie poszukiwań pod powierzchnią wody. Ratownicy koncentrują się na jak najszybszym zlokalizowaniu mężczyzny.
Policja wyjaśni okoliczności zdarzenia
Na obecnym etapie priorytetem pozostaje odnalezienie poszkodowanego. Po zakończeniu działań ratowniczych szczegółowe okoliczności i przyczyny zdarzenia będą wyjaśniane przez policję.
To kolejny tragiczny incydent przypominający, jak gwałtownie spokojny wieczór może zamienić się w dramatyczną walkę o życie. Służby przez cały czas pracują na miejscu, a kolejne informacje będą zależały od efektów prowadzonych działań ratunkowych.
Nie wstydź się szukać pomocy:
Osoby przeżywające kryzys psychiczny, myśli samobójcze lub znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej nie powinny pozostawać same ze swoimi problemami. W Polsce bezpłatną, całodobową pomoc dla dorosłych oferuje Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym pod numerem 800 70 2222. Dzieci i młodzież mogą skorzystać z całodobowego Telefonu Zaufania 116 111 prowadzonego przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę, a także z Dziecięcego Telefonu Zaufania Rzecznika Praw Dziecka pod numerem 800 12 12 12.
W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia należy niezwłocznie zadzwonić pod numer alarmowy 112 lub zgłosić się do najbliższego szpitalnego oddziału ratunkowego. Specjaliści podkreślają, iż rozmowa z psychologiem, psychiatrą, pracownikiem interwencji kryzysowej lub zaufaną osobą może być pierwszym krokiem do uzyskania skutecznej pomocy.











