„Moje zdrowie to program, który ma być hubem, miejscem gdzie planuje się badania i regularnie sprawdza stan zdrowia” – mówi prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej.
Właśnie mija pierwszy rok działania programu „Moje Zdrowie”. O tym, co już się udało osiągnąć, a co warto poprawić rozmawiali eksperci na debacie zorganizowanej przez Fundację MY PACJENCI. Dotychczas ankiety wypełniło ponad 3,5 mln Polaków, większość (48 proc.) dzięki IKP i moje IKP.
”To pierwszy program profilaktyczny, który osiągnął taki zasięg” – cieszy się Maciej Karaszewski, dyrektor Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia. Zakładano bowiem, iż skorzysta z niego ok. 600 tys. Polaków. Warto odnotować, iż chętnie korzystają z niego osoby w wieku między 20-30 lat – to prawie 30 proc. zgłoszeń. „Widać, iż program trafił dokładnie tam gdzie powinien – do młodych ludzi, którzy zwykle nie chodzą do lekarza i dla których do tej pory nie było żadnej oferty profilaktycznej” – podkreśla Michał Dzięgielewski, pełnomocnik prezesa NFZ. Także pacjenci są z tego programu zadowoleni. „Okazuje się, iż jeżeli uprościmy dostęp to Polacy chętnie korzystają z profilaktyki” – podkreśla Magdalena Kołodziej, prezes Fundacji MY PACJENCI.
Jaki obraz stanu zdrowia wyłania się z danych (jeszcze niepełnych) programu? Na pewno niepokoić musi nasz zły stan zdrowia psychicznego. W ankiecie wykorzystywana jest przesiewowa skala PHQ-2 oceniająca objawy depresji, a ponad 30 proc. osób zgłaszało obniżony nastrój albo utratę zainteresowania codziennymi aktywnościami. A aż 40 proc. osób odczuwa przewlekłe zmęczenie i ma problemy ze snem.
Nie najlepiej jest także ze szczepieniami. choćby osoby starsze, które mają darmowe szczepionki nie wykorzystują wystawionych na nie recept. Dla przykładu – ponad 16 tys. recept na szczepionkę na grypę nie zostało zrealizowanych (na 40 tys. wystawionych), a 1,5 tys. na półpasiec (na 5600 wystawionych). „To pokazuje, iż mój postulat by szczepionki leżały w lodówkach w przychodniach jest słuszny. To z pewnością by podniosło wyszczepialność, bo łatwiej było by przekonać pacjentów by z danego szczepienia skorzystało” – podkreśla prof. Mastalerz-Migas.
A jakie zmiany postulują eksperci? Na pewno rozszerzenie pakietu badań. Dzisiaj podstawowy pakiet badań obejmuje m.in. morfologię, glukozę, kreatyninę, lipidogram, TSH i badanie moczu, ale w zależności od wieku, płci i czynników ryzyka lekarz może zlecić dodatkowe testy, m.in. przeciwciała anty-HCV, enzymy wątrobowe, PSA, lipoproteinę A albo test FIT-OC w kierunku krwi utajonej w kale. „Przydałoby się dodać NT-proBNP, bo jedną z najbardziej kosztownych jednostek leczenia są pacjenci z niewydolnością serca” – uważa prof. Agnieszka Pawlak kardiolog z Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA.
Kolejnym krokiem powinna być także cyfryzacja. „Dobrze by było wprowadzić narzędzia cyfrowe dzięki czemu lekarz oszczędzi czas na wypełnianie dokumentów. Poza tym idywidualny plan zdrowotny docelowo powinien stać się dokumentem cyfrowym, co pozwoli na porównywanie wyników pacjenta” – tłumaczy Tomasz Zieliński z Porozumienia Zielonogórskiego.
Moje Zdrowie – bilans zdrowia osoby dorosłej – to kompleksowy program profilaktyczny skierowany do wszystkich osób powyżej 20. roku życia. Na badania można się zapisywać przez Internetowe Konto Pacjenta lub bezpośrednio w placówce Podstawowej Opieki Zdrowotnej. Program ma na celu kształtowanie postaw prozdrowotnych w społeczeństwie. Bilans zdrowia jest punktem wyjścia do regularnych badań, szybkiego rozpoznania choroby oraz edukacji zdrowotnej. Osoby w wieku 20-49 lat mogą wykonać badania profilaktyczne bilansowe raz na 5 lat. Pacjenci powyżej 49. roku życia otrzymają dostęp do badań bilansowych raz na 3 lata.









