Powstanie gigantyczne jezioro w centrum Polski. Możliwy zaskakujący scenariusz?

ddbelchatow.pl 2 godzin temu

W miejscu jednej z największych kopalni węgla w Europie ma powstać gigantyczne jezioro. Koncern PGE GiEK, którego oddziałami są kopalnia i elektrownia Bełchatów, planuje stworzyć ogromny zbiornik w centrum Polski, który przyciągnie turystów z całego kraju. Plany wypełnienia wyrobisk wodą wynikają z prostej przyczyny – węgiel niedługo się skończy, a zalanie ogromnych odkrywek to jedna z najtańszych i najpopularniejszych metod rekultywacji terenów pogórniczych, która stosowana jest w wielu krajach.

W okolicach Bełchatowa węgiel wydobywany jest dwóch wyrobisk: Pola Bełchatów oraz Pola Szczerców. Pierwsza z odkrywek swoją działalność zakończy już w tym roku, w przypadku drugiej plany na wydobycie są do 2038 roku, jednak niewykluczone, iż koparki skończą kopać surowiec już kilka lat wcześniej. PGE od kilku lat zapowiada, iż po eksploatacji ogromnych odkrywek w przyszłości chce je zamienić w „bełchatowskie Mazury. Planowana jest ogromna plaża, przystań jachtowa i wiele innych atrakcji wokół sztucznego jeziora, które ma być najgłębszym w Polsce. Jednym z pomysłów jest zatopienie na jego dnie koparki, która byłaby atrakcją dla nurków. Maksymalna głębokość sztucznego zbiornika w miejscu odkrywek wyniesie ok. 170 metrów, czyli o około 70 metrów więcej niż ma jezioro Hańcza.

https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/kopalnia-i-elektrownia/chca-powrotu-do-budowy-kopalni-w-zloczewie-gwarancja-dla-pracownikow-i-bezpieczenstwa-polski/ScSXtN9pL7Ib0FF0poei

Wyrobiska staną się gigantycznym jeziorem

Prace z myślą o przyszłych zbiornikach rozpoczęły się już kilka lat temu. Pod koniec 2020 roku zakończono prace przy formowaniu linii brzegowej od wschodniej strony, a także przygotowano tereny pod przyszłą plażę. Jeszcze do niedawna, według oficjalnych danych odkrywka Bełchatów miała 8,5 kilometra długości, a w najszerszym miejscu 3,2 km szerokości. Natomiast jej głębokość wynosiła aż 310 metrów. Na chwilę obecną to 245 metrów, a docelowo ma mieć 190-195 metrów, przy czym samo jezioro, biorąc pod uwagę rzędną zwierciadła wody, będzie głębokie na około 170 metrów. Do wypłycenia odkrywki potrzebne są ogromne ilości ziemi, czyli tzw. nadkładu, który w tej chwili jest transportowany z sąsiedniego Pola Szczerców.

Według szacunków to jeszcze ponad 200 mln metrów sześciennych nadkładu. W następnej kolejności będą prowadzone prace przy formowaniu skarp, których nachylenie będzie łagodzone, umacniane i zabezpieczane. Po zakończeniu tych prac, rozpocznie się wypełnianie odkrywki wodą, które będzie polegało na stopniowym ograniczaniu odwodnienia, co będzie skutkowało wypełnianiem się wyrobiska wodami głębinowymi. Jednocześnie do wyrobiska kierowane będą wody pochodzące z cieków powierzchniowych. Wypełniona wodą zostanie również druga z odkrywek, czyli sąsiednie Pole Szczerców. Kiedy to może nastąpić? Dopiero po zakończeniu wydobycia i pracach górniczych, które przygotują odkrywkę do przemienienia jej w zbiornik wodny. Kopalnia nie ukrywa, iż w przyszłości obydwa wypełniające się jeziora być może uda się połączyć w jedno.

Co mówią pierwsze analizy?

Ostatnio coraz głośniej o Bełchatowie w kontekście budowy drugiej elektrowni jądrowej. W głównych założeniach do aktualizacji Polskiego Programu Energetyki Jądrowej, jako preferowane są wymieniane dwie lokalizacje: Bełchatów i Konin. Za pomysłem mocno lobbuje również koncern PGE GiEK, politycy, związkowcy i samorząd, bo gigantyczna inwestycja stworzyłaby tysiące miejsc pracy. To ma być ratunkiem dla regionu, który po zamknięciu kopalni i elektrowni będzie zmagał się z problemem spadku zatrudnienia. Spółka PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna utworzyła wspólnie z ośrodkami naukowo-badawczymi konsorcjum, które ma zająć się szczegółowymi badaniami terenów w pobliżu kopalni i elektrowni Bełchatów. W jego skład weszły: Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie, Główny Instytut Górnictwa – Państwowy Instytut Badawczy w Katowicach, Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy w Warszawie oraz Poltegor-Instytut – Państwowy Instytut Badawczy we Wrocławiu. Przez wiele miesięcy prowadzono prace analityczne, które obejmowały przegląd archiwalnych danych m.in. geologicznych i środowiskowych. Więcej szczegółów na temat prowadzonych analiz można było usłyszeć podczas ostatniej nadzwyczajnej sesji Sejmiku Województwa Łódzkiego, która wyjątkowo odbyła się w Bełchatowie.

- Prowadzaliśmy analizy związane z sejsmicznością, prognozowaniem wstrząsów, analizą aktywności uskoków czy hydrogeologią. Oparliśmy się o dane, w których posiadaniu była Kopalnia Bełchatów, jak i nasze instytuty. W zasobach GIG z Katowic są dane w zasadzie od początku istnienia kopalni, ponieważ posiadamy niezależną sieć sejsmografów, bardzo wiele czynników przeanalizowaliśmy – powiedział Jarosław Zagórowski, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa - Państwowego Instytutu Badawczego.

https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/kopalnia-i-elektrownia/najwieksza-elektrownia-w-polsce-postawiona-w-stan-gotowosci-podniesiony-poziom-bezpieczenstwa/fVgujy81R7UiHXFUXtMg

Jak dodał, wyniki wszystkich przeprowadzonych analiz nie wykluczają w żadnym aspekcie możliwości posadowienia elektrowni jądrowej w proponowanej lokalizacji. Zaznaczył, iż niezwykle istotnym elementem w występującym w analizach, była kwestia wody.

- Przewidujemy, iż w momencie, kiedy przestanie działać kopalnia, kiedy zostaną wyłączone pompy, będzie następował dopływ wód i wypełnianie leja depresyjnego, natomiast widzimy też możliwość ewentualnego zasilenia tego wyrobiska wodą z rzeki Warta, Widawka lub z innych ujęć, jeżeli taka potrzeba zaistnieje – powiedział Jarosław Zagórowski.

Woda szybciej wypełni odkrywki kopalni?

Wspomniał też o doświadczeniach w wypełnianiu kopalni wodą z innych rejonów Polski m.in. w rejonie Olkusza i Trzebini, gdzie działa zespół pod nadzorem ministra energii. Warto zauważyć, iż w ostatnim czasie media relacjonowały o problemach mieszkańców tamtego regionu, informując o tworzących się rozległych zalewiskach i zapadliskach.

- Okazuje się, iż po wyłączeniu pomp w nieczynnych już kopalniach cynku i ołowiu, wypełnianie wodą następuje dużo szybciej niż się wszyscy spodziewaliśmy – stwierdził Jarosław Zagórowski.

Dyrektor Zagórowski zwraca jednak uwagę, iż samo tempo wypełniania wodą kopalni w rejonie Olkusza pozwala mieć nadzieję, iż obawy o brak wody potrzebnej w regionie bełchatowskim nie potwierdzą się, a same odkrywki wypełniać będą się "dość szybko".

- Więc możemy przypuszczać, iż w przypadku Bełchatowa również ten aspekt, który jest dość często podnoszony w dyskusji o tym, iż może brakować wody, nie potwierdzi się, iż wypełnianie tego leja będzie następować dosyć szybko, a problem dostępności wody nie będzie barierą posadowienia elektrowni jądrowej – powiedział Jarosław Zagórowski.

Prezes PGE GiEK: wody nam wystaczy

O wypełnianiu odkrywek i wodzie potrzebnej dla ewentualnej elektrowni jądrowej w okolicach Bełchatowa mówił też prezes PGE GiEK – Jacek Kaczorowski, który przypomniał, iż system odwodnienia kopalni ma wydajność 5,5 m3 na sekundę. Jak dodał, maksymalne zapotrzebowanie dla atomu, biorąc pod uwagę wszystkie technologie jądrowe to maksymalnie 4 m3/s.

- Pozostaje nam 1,5 m3/s z wydajności systemu odwodnienia kopalni. Te półtora metra przeznaczone zostanie na rekultywacje dwóch wyrobisk – powiedział Jacek Kaczorowski.

Zaznaczył przy tym, iż w rezerwie są też inne źródła z wód powierzchniowych m.in. ujęcia na Warcie czy w Bronisławowie.

Z wcześniejszych zapowiedzi PGE wynika, iż napełnianie zbiorników powinno zacząć się po 2050 roku, czyli po zakończeniu prac górniczych, związanych z przygotowaniem do wypełnienia wodą Pola Szczerców. Czy kopalniane odkrywki zamienią się w jeziora szybciej niż wszyscy się spodziewamy?

Idź do oryginalnego materiału