Potrzebna kompleksowa opieka nad osobami z otyłością

mzdrowie.pl 10 godzin temu

Otyłość w Polsce dotyka z roku na rok coraz więcej osób, także dzieci i nastolatków. Mimo jej powszechności nie funkcjonuje model opieki dedykowany tej grupie pacjentów. Eksperci wskazują, iż jest on gotowy, ale utknął w szufladach biurek osób decyzyjnych. Dyskutowano o tym na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Badań Naukowych i Innowacji w Ochronie Zdrowia.

Prof. Karolina Kłoda, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości podkreśliła skalę występowania nadmiernej masy ciała w polskiej populacji. 65 proc. osób ma nadmierną masę ciała, z czego co 4-5 osoba choruje na otyłość. Mimo to przez cały czas świadomość problemu jest niewielka. przekłada się na wiedzę. “Ta choroba jest wciąż niezrozumiała, w takim sensie, iż to nie jest wybór chorego życie z chorobą otyłościową. Jest to choroba biologiczna o podłożu patogenetycznym, w której dochodzi do rozregulowania pewnych mechanizmów, które powinny działać prawidłowo, a nie działają” – mówiła prof. Kłoda Jej zdaniem, konieczne są działania międzysektorowe oraz walka ze stygmatyzacją osób chorych na chorobę otyłościową.

Prof. Paweł Bogdański (kierownik Katedry i Zakładu Leczenia Otyłości, Zaburzeń Metabolicznych oraz Dietetyki Klinicznej UM w Poznaniu) dodał -“Ta choroba dalece wykracza poza wygląd, poza masę ciała, poza ilość tkanki tłuszczowej, bo ta choroba demoluje wszystkie narządy i układy naszego organizmu. W zasadzie żaden organ, żadne miejsce w organizmie pacjenta chorującego na otyłość nie jest bezpieczne”. Poza nią rozwinąć się może dotknąć ponad 200 schorzeń będących jej powikłaniami – “My musimy zrozumieć, iż tu i teraz jesteśmy w stanie skutecznie leczyć tę chorobę i chronić pacjenta przed szeregiem nieszczęść. Potrzebujemy zrozumienia, zmian systemowych, wiedzy, użycia we właściwym momencie i czasie postępu jaki dokonuje się na naszych oczach”. Prof. Bogdański podkreślił, iż w wytycznych Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości znajdują się gotowe podpowiedzi dla rządzących, jak poprzez zapewnienie opieki pacjentom z otyłością zwiększyć budżetowe oszczędności – “Amerykanie policzyli, iż 1 dolar wydany na profilaktykę leczenia otyłości zwraca się 6 dolarami co roku przez 30 lat”.

“Profilaktyka ma pecha, bo jej nie widać. Widać dopiero brak profilaktyki, czyli choroby” – powiedziała Marta Pawłowska, przewodnicząca prezydium Partnerstwa STOP OTYŁOŚCI. Prof. Anna Fijałkowska, zastępca dyrektora ds. nauki w Instytucie Matki i Dziecka zwróciła uwagę na problemy z nadmierną masą ciała u dzieci i młodzieży. Wśród 8-latków co trzeci waży za dużo: co piąty chłopiec i co dziesiąta dziewczynka.

Prof. Paweł Matusik (prezes Polskiego Towarzystwa Otyłości Dziecięcej) powiedział, iż nadwaga pojawiająca się w dzieciństwie będzie zwykle obecna także w dorosłości. Przetrwała otyłość III stopnia od wieku rozwojowego powoduje skrócenie życia o 6,5 – 17 lat. Zaledwie 13 proc. dzieci i nastolatków w momencie postawienia diagnozy choroby otyłościowej nie ma innych chorób będących jej powikłaniami. Najmłodsi z otyłością ciężej przechodzą infekcje sezonowe, częściej zażywają antybiotyki, częściej wymagają tlenoterapii oraz częściej są hospitalizowani.

Przez brak dedykowanej ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej dla choroby otyłościowej u pacjentów pediatrycznych, chorzy i ich bliscy zniechęcają się już na samym początku walki o zdrowie, co nierzadko kończy się poszukiwaniem innych rozwiązań na własną rękę. Prof. Matusik wskazał na brak świadomości pacjentów – w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka do poradni metabolicznej na pierwszą wizytę rejestruje się ok. 530 osób rocznie, ale faktycznie zjawia się na niej ok. 320 osób. Czyli pierwszej wizyty doczekuje 60 proc. osób a reszta rezygnuje w trakcie długiego czekania. “Compliance nie jest wysoki. choćby jeżeli zapewnimy pacjentom duże wsparcie zespołu interdyscyplinarnego, musimy się nastawić na to, iż to jest trudna choroba, o ile chodzi o utrzymanie pacjenta w terapii. Musimy to wkalkulować w nasze działania. To nie może być podstawą do zaniechania, lub mówienia, iż to się nie opłaca” – podsumowuje prof. Matusik.

Prof. Michał Brzeziński (Katedra i Klinika Pediatrii, Gastroenterologii, Alergologii i Żywienia Dzieci GUMed) zauważył, iż jest już opracowany program opieki nad dziećmi i młodzieżą z chorobą otyłościową KOS-BMI Dzieci. Został on stworzony na wzorze hiszpańskiego programu, który okazał się sukcesem. W polskiej wersji są trzy poziomy opieki. Pierwszym jest poziom POZ, czyli screening oraz interwencje behawioralne. Drugi poziom – to AOS, gdzie odbywa się długofalowe wsparcie rodzin przez zespoły terapeutyczne. Trzeci poziom – to ośrodek specjalistyczny prowadzący różnego rodzaju interwencje, w tym leczenie farmakologiczne oraz leczenie operacyjne. “To jest gotowy program, który przeszedł ścieżkę legislacyjną na poziomie uzgodnień międzyresortowych” – zaznaczył prof. Brzeziński. Od dwóch lat projekt rozporządzenia w sprawie pilotażu znajduje się na stronie Rządowego Procesu Legislacyjnego, nic się w tej sprawie nie dzieje.

Ewa Godlewska, prezes Fundacji na rzecz Leczenia Otyłości zwróciła uwagę na stygmatyzowanie osób chorujących na otyłość, często także przez środowisko medyczne -”Wiemy, iż otyłość skraca życie, ale znacznie wcześniej im to życie odbiera, odbierając możliwość samodzielnego życia. Budujący jest fakt, iż większość wie już, iż otyłość jest chorobą, ale przez cały czas 43 proc. uważa, iż otyłość jest powodem do wstydu”. 75 proc. osób chorujących na otyłość doświadczyło dyskryminacji ze strony lekarzy. Ewa Godlewska wypunktowała potrzeby pacjentów: zrozumienie i szacunek, ścieżka leczenia dla osób w każdym wieku w tym dzieci, dostęp do leczenia farmakologicznego zgodnego z najnowszą wiedzą medyczną, włączenie KOS-BAR do koszyka świadczeń, dostęp do wielospecjalistycznej koordynowanej opieki medycznej na poziomie ambulatoryjnym.

“Kryzys w systemie ochrony zdrowia jest spowodowany tym, iż system opieki zdrowotnej jest zorientowany na chorobę” – mówiła dr Małgorzata Gałązka-Sobotka (dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia oraz dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego Uczelni Łazarskiego). Wspomniane w czasie dyskusji rozwiązania mają, jej zdaniem, bardzo mocne uzasadnienie ekonomiczne i dużą pewność co do kosztoefektywności. “Standardy leczenia powinny być ramą dla decyzji refundacyjnych Ministerstwa Zdrowia” – podsumowała.

“To nie jest kwestia inwestycji naszego budżetu czy NFZ w leczenie otyłości, to kwestia oszczędności” – dodał Filip Metler, pacjent, który wziął udział w pilotażu programu KOS-BAR. Jak powiedział, do 2025 roku był pod opieką wielu poradni w związku z dolegliwościami będącymi powikłaniami nadmiernej masy ciała. Żaden z opiekujących się nim specjalistów nie postawił diagnozy otyłości. Jedynie powtarzano, iż “musi schudnąć, musi wziąć się za siebie”. Po wejściu do programu opieka ograniczyła się do jednego specjalisty.

Idź do oryginalnego materiału