Polityczna burza przerwana tragedią. Polityk nagle zemdlał. Jego stan jest ciężki

zdrowienapoziomie.pl 5 godzin temu

W Radomiu piątkowa sesja Rady Miejskiej rozpoczęła się w napiętej atmosferze ostrej konfrontacji politycznej. Zwołana na wniosek klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości debata dotyczyła kontrowersyjnej potańcówki w klimacie PRL, zorganizowanej z okazji 50. rocznicy Radomskiego Czerwca ’76. Ta inicjatywa wywołała falę krytyki ze strony radnych PiS i niepokój części mieszkańców.

Według relacji „Faktu”, na sesji pojawili się parlamentarzyści rządzącej partii oraz lokalni mieszkańcy. Na mównicy nie szczędzono ostrych słów, w tym wezwań do dymisji wiceprezydent Marty Michalskiej-Wilk. W sali rozbrzmiały okrzyki „Precz z komuną”, które podsyciły napięcie. Radni PiS naciskali na przyjęcie stanowiska potępiającego organizację potańcówki, a dyskusja nabierała coraz bardziej dramatycznego charakteru.

Tragiczny zwrot wydarzeń

Tuż po zakończeniu sesji doszło do dramatycznego zdarzenia, które zelektryzowało wszystkich obecnych. Jeden z radnych zauważył, iż 78-letni Jan Pszczoła, uczestnik obrad, nie reaguje i nie podnosi się z miejsca. Natychmiast wezwano pomoc medyczną, a polityk został zabrany karetką do szpitala. Lekarze zdiagnozowali u niego wylew, a jego stan jest ciężki.

Reakcje na to wydarzenie były natychmiastowe. Przedstawiciele Nowej Lewicy oraz wicewojewoda mazowiecki Patryk Fajdek wydali stanowcze oświadczenia, podkreślając, że:

„spór polityczny nigdy nie może przeradzać się w pogardę czy odczłowieczanie drugiej osoby”

Wiceprezydent miasta i prezydent Radomia Radosław Witkowski potępili agresję słowną, zaznaczając, iż Rada Miejska powinna służyć rzeczowej i konstruktywnej debacie, a nie eskalacji przemocy prowadzącej do tragicznych konsekwencji.

Polityczne reperkusje i dalsze konsekwencje

Pomimo dramatycznego przebiegu obrad, stanowisko zaproponowane przez radnych PiS nie zostało przyjęte. W głosowaniu 8 radnych było za, 12 przeciw, co uwypukliło głębokie podziały w radomskiej radzie miejskiej. Sytuacja pokazała, jak cienka jest granica między ostrą debatą polityczną a osobistą tragedią.

Napięcie i konflikty polityczne w Radomiu uświadamiają, iż choćby publiczne debaty mogą wpływać na zdrowie i życie osób zaangażowanych w życie publiczne. Podkreślają one potrzebę odpowiedzialności i empatii w każdej politycznej konfrontacji.

Idź do oryginalnego materiału