Coraz więcej Polaków korzysta ze szczepień przeciw grypie, RSV czy półpaścowi. Eksperci podkreślają jednak, iż poziom wyszczepialności dorosłych – a szczególnie osób starszych – przez cały czas jest niewystarczający. Zbliżający się sezon infekcyjny może być okazją nie tylko do szczepienia przeciw grypie, ale także do sprawdzenia szerszych potrzeb pacjenta w zakresie profilaktyki.
– Ostatni sezon infekcyjny był dość intensywny jeżeli chodzi o zachorowania dotyczące grypy. Zresztą w tym czasie jak zawsze jest ona najistotniejszym problemem zdrowotnym. Na drugim miejscu uplasowały się zakażenia RSV, które w dużej mierze dotyczyły dzieci do 2. roku życia, ale nie możemy także zapominać, iż duże obciążenie związane jest z osobami powyżej 65. roku życia. jeżeli chodzi o COVID-19, to w poprzednim sezonie sytuacja była umiarkowana, chociaż to nie oznacza, iż nie obserwowaliśmy skoku zachorowań – mówi w rozmowie z agencją Newseria prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Iwona Paradowska-Stankiewicz, konsultant krajowa w dziedzinie epidemiologii.
W sezonie 2025/2026 szczyt zachorowań na grypę przypadł na okres między 26 stycznia a 1 lutego, kiedy liczba przypadków na 100 tys. mieszkańców wyniosła 403,7. W przypadku RSV punkt kulminacyjny nastąpił między 9 a 15 marca (32,2). Tak wynika z raportu o chorobach zakaźnych, który powstał we współpracy Centrum e-Zdrowia (CeZ) z Głównym Inspektoratem Sanitarnym oraz Ministerstwem Zdrowia.
– To są główne problemy tzw. chorób infekcyjnych sezonowych, natomiast warto również podkreślić, iż poza nimi istotne są także obciążenia występujące cały rok, dotyczące chociażby pneumokoków czy półpaśca. W związku z tym, iż to jest całoroczny problem, liczba zachorowań jest bardzo różna. Tutaj duże obciążenie jest związane z osobami starszymi powyżej 65. roku życia – wyjaśnia Paradowska-Stankiewicz.
Coraz więcej osób szczepi się przeciw grypie
Liczba osób zaszczepionych na grypę wzrasta. Według danych CeZ, w okresie infekcyjnym 2025/2026 wyniosła ona 2,297 mln, podczas gdy rok wcześniej było to 1,8 mln, a dwa lata wcześniej – 1,643 mln.
– W odniesieniu do szczepień w ostatnim okresie obserwujemy dosyć pozytywną sytuację, czyli zwiększenie zainteresowania szczepieniami. Myślę o tych, które nie są realizowane w ramach kalendarza szczepień, tylko dotyczą osób dorosłych, w tym starszych. Te statystyki były bardzo dobre, ponieważ w poprzednim sezonie w porównaniu z jeszcze poprzednim o 28% osób więcej skorzystało ze szczepień przeciw grypie. Oczywiście nie jest to jeszcze liczba zadowalająca, ponieważ to dało odsetek 6,2% w skali populacji, w przypadku osób starszych było to ponad 16% – wyjaśnia konsultant krajowy w dziedzinie epidemiologii. – Oczekiwania i udowodnione naukowo informacje mówią o tym, iż w przypadku osób starszych stan zaszczepienia powinien się kształtować na poziomie 75%, a więc mamy jeszcze dużo do zrobienia – dodaje.
Z ostatnich dostępnych danych Eurostatu wynika, iż w Unii Europejskiej w 2023 r. przeciwko grypie sezonowej zaszczepiło się 47,1% osób w wieku 65 lat i starszych.
– W odniesieniu do RSV sytuacja jest również bardzo korzystna. Było duże zainteresowanie tymi szczepieniami, zwłaszcza wśród osób starszych. Jak pamiętamy, zostały one wprowadzone z refundacją dopiero w zeszłym roku, więc w tym sezonie spodziewamy się również dużego zainteresowania – podkreśla dr hab. n. med. i n. o zdr. Iwona Paradowska-Stankiewicz.
W przypadku szczepień przeciw RSV dostępne są dwa preparaty. Oba są bezpłatne dla osób w wieku 65 lat i starszych oraz objęte 50% refundacją dla osób w wieku 60-64 lata. Na RSV w okresie 2025/2026 zaszczepiło się nieco ponad 627 tys. Polaków, czyli o ponad pół miliona więcej niż rok wcześniej (71,9 tys.). Największe zainteresowanie wystąpiło w grupie wiekowej 70-74 lata (162,5 tys.).
Po rozszerzeniu refundacji wyraźnie wzrosła również liczba szczepień przeciw półpaścowi. W 2025 r. zaszczepiło się ponad 177 tys. osób wobec niespełna 15 tys. rok wcześniej. – W przypadku półpaśca również jest większe zainteresowanie. jeżeli chodzi o pneumokoki, to tutaj pewnie czas pokaże, ale na pewno stan zaszczepienia powinien się poprawić, czyli zwiększy się zainteresowanie tymi szczepionkami wśród osób starszych – zaznacza konsultant krajowa w dziedzinie epidemiologii.
„Szczepienia są podstawą profilaktyki”
– Szczepienia są podstawą profilaktyki. To jest najbardziej kosztoefektywna i efektywna w sensie indywidualnym metoda profilaktyczna w całej medycynie. Mają one wartość nie tylko w sensie ochrony przed infekcją, ponieważ czasami nie chronią przed zachorowaniem, ale chronią przed hospitalizacją czy ciężkim przebiegiem, czasami również przed innymi konsekwencjami, choćby niezwiązanymi z samą infekcją. Dlatego szczepienia powinniśmy promować u wszystkich, którzy są narażeni na ciężki przebieg choroby – uważa prof. dr hab. n. med. Krzysztof Tomasiewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.
Jak podkreśla, większość szczepionek można podawać wspólnie. – Pewne zasady łączenia oczywiście obowiązują, natomiast szczepienia, które są dostępne w tej chwili, mogą być stosowane jednego dnia. Podawane są oczywiście w różne miejsca, chyba iż jest to szczepionka skojarzona, czyli preparaty, które zawierają różne szczepionki – zaznacza prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.
Bardzo istotna jest rozmowa lekarza z pacjentem i rozwiewanie obaw, np. związanych z wystąpieniem niepożądanych odczynów poszczepiennych. – Najważniejsze jest to, żeby porozmawiać z pacjentem, żeby nie sięgnął do internetu i nie spotkał się z fake newsami – podkreśla dr n. med. Justyna Tymińska z Wydziału Medycznego Uczelni Łazarskiego, członek zarządu Oddziału Mazowieckiego Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej.
Szczepienia realizowane również w aptekach
Dorośli pacjenci mogą się zaszczepić w aptekach, które podpisały umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ) przeciw 18 chorobom, w tym m.in. grypie, pneumokokom, półpaścowi czy też COVID-19. Szczepionki w aptekach są bezpłatne, częściowo refundowane (np. w 50%) lub pełnopłatne – w zależności od rodzaju szczepionki i wieku pacjenta.
– Kiedyś pacjent musiał pójść do lekarza, dostać receptę, wrócić do apteki, wykupić szczepionkę, po czym znowu wrócić do lekarza lub pielęgniarki, żeby się zaszczepić, czyli mieliśmy trzy kroki. W tej chwili pacjent ma wszystko w jednym kroku, czyli przychodzi do apteki i ma w tym samym miejscu kwalifikację, wystawioną receptę ze zniżką i podanie szczepionki z całą przysługującą refundacją, więc prościej już się po prostu nie da – wyjaśnia dr n. med. i n. o zdr. Marek Tomków, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.
Od 14 lutego 2025 r. zwiększono uprawnienia farmaceutów, którzy mogą wystawiać recepty na szczepienia zalecane i wykonywać je w aptekach.
– Osiemnaście szczepień jest już w tej chwili refundowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Mówimy tu o kwalifikacji i samym podaniu szczepionki. Dodatkowo jest to 26 szczepień, które już można wykonać w aptece, od tych podstawowych, takich jak COVID-19, grypa czy szczepienie przeciwko RSV, po te, które są stosowane np. przeciwko chorobom egzotycznym. Jest to więc bardzo szeroka oferta i to wszystko jest dostępne dla pacjentów praktycznie od ręki. Te atuty przemawiają za tym, iż pacjenci wybierają apteczne punkty szczepień – zaznacza dr n. med. i n. o zdr. Marek Tomków.
Obecnie w całej Polsce funkcjonuje 2440 aptecznych punktów szczepień, w których na przełomie 2025 i 2026 r. wykonano ok. 1,2 mln szczepień. Szacuje się, iż codziennie w Polsce punkty apteczne odwiedza 2,5 mln osób.
Źródło: https://biznes.newseria.pl






![Dieta a próchnica – co powinna wiedzieć higienistka? [webinar]](https://dentonet.pl/wp-content/uploads/2026/09/Philips_webinar_grafika.png)


