Tymczasem w naszym lokalnym wydaniu stał się on sceną dla osobliwego spektaklu jednego aktora - Burmistrza Jakuba Jakubowskiego. Jegomość, w emocjonalnym wpisie, kreuje się na ofiarę „anonimowych ataków” i „przemocy psychicznej”. Brzmi szlachetnie? Być może, dopóki nie zdejmiemy tej starannie skrojonej maski i nie spojrzymy na fakty, które skrzętnie próbuje się ukryć pod warstwą empatii.
Pod maską wrażliwości, czyli o politycznym cynizmie
Tymczasem w naszym lokalnym wydaniu stał się on sceną dla osobliwego spektaklu jednego aktora - Burmistrza Jakuba Jakubowskiego. Jegomość, w emocjonalnym wpisie, kreuje się na ofiarę „anonimowych ataków” i „przemocy psychicznej”. Brzmi szlachetnie? Być może, dopóki nie zdejmiemy tej starannie skrojonej maski i nie spojrzymy na fakty, które skrzętnie próbuje się ukryć pod warstwą empatii.








