W rozegranym w sobotnią noc biegu w Białymstoku wygrywali zawodnicy z Kenii. Z dobrej strony pokazała się Aleksandra Lisowska, która ukończyła na trzecim miejscu z 16:18, kończąc tym samym pierwszą część sezonu. Nowy rekord życiowy na dystansie 5 kilometrów uzyskał Dawid Borowski, który był trzeci z 14:19.
Na półmetku biegu czołowa grupa liczyła czterech zawodników. Byli to Kennedy Kiptula i Derrick Njorge z Benedek Team, Dawid Borowski z Kiprun Team i Ukrainiec Mykola Mevsha. Lekko rozciągnięta grupa mijała 2,5 km w 7:03-7:05. Za nimi samotnie ze stratą około 15 sekund biegł kolejny biegacz Kiprun Team Aleksander Wiącek.
W drugiej cześci biegu Kenijczycy oderwali się od rywali. Wygrał Njorge z 14:08, który trzy tygodnie temu był pierwszy w Tauron Cracovia Maratonie. Drugi z 14:12 był Kiptula. Borowski dobiegł z nową życiówką i uzupełnił podium. Jego czas to 14:19, ale jak przyznał zawodnik, iż na lepszej trasie stać go na więcej.
W rywalizacji kobiet również czołówkę stanowiły dwie Kenijki: rekordzistka trasy z zeszłego roku Valentine Jebet i Jacinta Kamau. Za nimi podążała Aleksandra Lisowska. Biegaczki matę na 2,5 km mijały w 8:07-8:09.
Jebet wyraźnie uciekła rywalkom pod koniec biegu osiągając 16:01. 16:10 pobiegła druga na mecia Kamau. Lisowska dopełniła podium z 16:18 dwa tygodnie po tym, jak została Mistrzynią Polski w Półmaratonie wygrywając bieg w Gdyni. Lisowska napisała w mediach społecznościowych, iż tym biegiem kończy pierwszą część sezonu. Ta była naprawdę udana. Na początku roku poprawiła rekord życiowy na 10 kilometrów, który był lepszy od poprzedniego rekordu Polski. W Walencji pobiegła 31:51. Dwa tygodnie temu sięgnęła po złoty medal w MP w półmaratonie, gdzie w trudnych warunkach pogodowych pobiegła 1:13:19. Od czerwca zawodniczka będzie przygotowywać się do startu w maratonie podczas Mistrzostw Europy, bieg odbędzie się ostatniego dnia mistrzostw 16 sierpnia.
Bieg ukończyły 2504 osoby. WYNIKI.









