Propozycje ministerstwa zdrowia dotyczące reformy kształcenia podyplomowego lekarzy i lekarzy dentystów spotkały się z negatywną oceną prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej. Po zapoznaniu się z założeniami przedstawionymi podczas posiedzenia NRL 30 stycznia 2026 r. samorząd lekarski wskazał przede wszystkim na brak współpracy i dialogu z jego przedstawicielami. Jak podkreślono w stanowisku, „brak dialogu z przedstawicielami środowiska lekarskiego skutkuje tym, iż zdecydowana większość propozycji ministerstwa zdrowia nie może liczyć na akceptację prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej”.
Zdecydowany sprzeciw NRL wzbudziła propozycja skrócenia stażu podyplomowego do sześciu miesięcy. Samorząd nie ma wątpliwości, iż jest to rozwiązanie zagrażające jakości kształcenia i bezpieczeństwu pacjentów. – Staż podyplomowy to dobry – i zarazem sprawdzony – etap kształcenia lekarzy prowadzący do nabywania pełnych uprawnień do samodzielnego wykonywania zawodu – podkreśla samorząd w komunikacie.
W ocenie NRL, drastyczne skrócenie stażu „nie zapewni adekwatnego przygotowania lekarzy i lekarzy dentystów do samodzielnego wykonywania zawodu z zachowaniem bezpieczeństwa pacjentów oraz jakości udzielanych im świadczeń zdrowotnych”. Jak zaznaczono, staż stanowi „niezbędne uzupełnienie wiedzy, a zwłaszcza umiejętności praktycznych uzyskanych w trakcie studiów”, a dodatkowo „ta forma kształcenia cieszy się także znacznym poparciem studentów kierunków lekarskich i lekarsko-dentystycznych”.
PES i nowe egzaminy: więcej stresu, mniej sensu
Kolejnym punktem krytyki jest propozycja przywrócenia obowiązkowej części ustnej Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego dla wszystkich zdających, niezależnie od wyniku testu. Prezydium przypomniało, iż obowiązujące przepisy zwalniają z egzaminu ustnego osoby, które uzyskały co najmniej 75% poprawnych odpowiedzi z testu. – To samorząd lekarski zabiegał o zwolnienie z ustnej części egzaminu lekarzy, którzy zdali pisemną część egzaminu specjalizacyjnego z odpowiednio wysokim wynikiem – wskazano w stanowisku.
Zdaniem NRL „premiowanie najlepiej zdających pisemną część egzaminu poprzez zwolnienie z obowiązku zdawania części ustnej jest dobrą metodą zachęcającą do jak najlepszego przygotowania się do egzaminu”. Samorząd zwraca też uwagę na dane statystyczne, które pokazują, iż „prawie wszyscy zdający test na ocenę wyższą niż 4 zdają również część ustną”.
Równie krytycznie oceniono propozycję wprowadzenia Państwowego Egzaminu Kompetencyjnego w trakcie specjalizacji. Według Prezydium NRL jest to „de facto powrót do specjalizacji dwustopniowej, z której wycofano się ponad dwadzieścia lat temu”. Narzucenie kolejnego egzaminu oznacza – jak podkreślono – „dodatkowy stres egzaminacyjny”, a po stronie państwa „dodatkowe nakłady na jego przeprowadzenie”. Niepokój budzi także brak jasności co do konsekwencji niezdania egzaminu, co „dla kształcących się lekarzy może oznaczać potencjalne ryzyko przerwania specjalizacji lub przedłużenia czasu jej trwania”.
Specjalizacje i rezydentury: ryzyko nierówności i drenowania kadr
Prezydium NRL skrytykowało także propozycję uwolnienia szkolenia specjalizacyjnego w trybie pozarezydenckim. Pozostawienie decyzji o przyjęciu lekarza wyłącznie w gestii podmiotu akredytowanego może – zdaniem samorządu – „spowodować zaburzenie zasady sprawiedliwości społecznej” i „otworzyć drzwi do nepotyzmu”. Wskazano wprost na ryzyko rezerwowania miejsc „dla osób uprzywilejowanych, w szczególności osób przyjmowanych z polecenia dyrektorów szpitali albo działaczy politycznych”.
Zastrzeżenia wzbudził także nowy model planowania rezydentur, oparty na przyporządkowaniu ich do szpitali w zależności od sytuacji kadrowej regionu. Jak zaznaczyła NRL, może to prowadzić do otwierania rezydentur głównie w placówkach, które „nie cieszyły się dużym zainteresowaniem kształcących się lekarzy, m.in. z uwagi na niezbyt wysoki poziom oferowanego przez nie kształcenia i zaplecza kadrowego”.
Za „wysoce kontrowersyjną” uznano również propozycję ułatwień w dostępie do drugiej specjalizacji dla lekarzy pracujących w specjalnościach deficytowych. W ocenie NRL „uproszczony dostęp do drugiej, lepiej wynagradzanej specjalizacji” może jedynie „wywołać efekt drenowania kadr”, co stanowiłoby „ogromny problem dla oddziałów internistycznych czy chirurgii ogólnej”.
Jeden punkt wspólny z resortem
Wśród licznych krytycznych ocen znalazła się jednak propozycja, którą samorząd poparł. Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej pozytywnie odniosło się do planu likwidacji bazy pytań do egzaminów LEK i LDEK. Jednocześnie podkreślono, iż zmiany w systemie kształcenia podyplomowego – najważniejsze także dla lekarzy dentystów – wymagają realnego dialogu z samorządem, a nie jednostronnych decyzji resortu zdrowia.
Źródło: https://nil.org.pl
W czerwcu 2025 r. – podczas Mazowieckich Spotkań Stomatologicznych – o staż podyplomowy lekarzy dentystów zapytaliśmy lek. dent. Pawła Baruchę – wiceprezesa Naczelnej Izby Lekarskiej, przewodniczącego Komisji Stomatologicznej NIL. – Staż podyplomowy jest niezbędny lekarzom dentystom. To najlepsza szkoła życia, która uczy i pokazuje, jak postępować z pacjentem – powiedział.








