Prawdopodobnie ma je już 12 mln osób w Polsce. Nadciśnienie potrafi ujawnić się dopiero po kilku dekadach, w dodatku dramatycznie. Udar mózgu albo zawał serca to właśnie konsekwencje tego nieleczonego.
Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne po raz pierwszy od 2017 roku zmieniło wytyczne dotyczące walki z nadciśnieniem tętniczym. To odpowiedź na narastający światowy problem, jakim są zgony z powodu chorób układu krążenia.
Wśród rekomendacji dla lekarzy są te dotyczące obniżania ciśnienia dotąd uważanego za prawidłowe, a jeżeli chodzi o pacjentów, jedną z głównych sugestii jest ograniczanie ilości wypijanego alkoholu.
Nadciśnienie – nowe normy
Przez dekady za nadciśnienie uważano to powyżej 140/90 mm Hg. Nowe wytyczne sugerują, by za podwyższone uznać już wartości 120–139 (dla ciśnienia skurczowego) i 70–89 (dla rozkurczowego).
Dzięki temu uda się u wielu osób zapobiec nie tylko udarom i zawałom, ale także szybciej wychwycić ryzyko innych chorób związanych z podwyższonym ciśnieniem. Chodzi m.in. o problemy z nerkami, a także cukrzycę typu 2.
W Polsce aż 75 proc. osób w wieku 60 plus ma podwyższone ciśnienie, ale z roku na rok dopada ono coraz młodszych. – Regularna kontrola ciśnienia – minimum raz na rok – powinna stać się nawykiem każdego – uczulał prof. Jacek Lewandowski, kardiolog, w podcaście "Samo zdrowie" w Polskim Radiu. Wielu lekarzy postuluje to od lat, niestety na próżno.
Ciśnienie możesz zmierzyć u lekarza, a choćby w aptece
Chociaż czynniki genetyczne odgrywają istotną rolę, jeżeli chodzi o predyspozycje do nadciśnienia, styl życia ma także ogromny wpływ na rozwój tej choroby. Mówiąc brutalnie: możemy sobie na nią sami zapracować.
Nadwaga, brak aktywności fizycznej, nadużywanie alkoholu i palenie papierosów, a także dieta uboga w warzywa, za to pełna cukru i tłuszczów trans, to główne czynniki ryzyka.
Nawet jeżeli nie jesteś fanem siłowni i joggingu, wprowadź drobne zmiany w stylu życia. Zacznij spacerować, przesiądź się z samochodu czy hulajnogi na rower. Zainteresuj się dietą śródziemnomorską. I ogranicz spożycie soli, a przede wszystkim: alkoholu.
I oczywiście, zrób użytek z ciśnieniomierza. A jeżeli nie masz go w domu, wystarczy, iż poprosisz o pomiar ciśnienia krwi przy okazji wizyty u lekarza, w przychodni albo w aptece. I pamiętaj: łatwiej zapobiegać, niż leczyć.