Blisko 300 martwych dzikich ptaków odnaleziono tej zimy na plażach Trójmiasta. Służby sanitarne i miejskie apelują do mieszkańców oraz turystów o zachowanie szczególnej ostrożności. Pod żadnym pozorem nie wolno ich dotykać.
REKLAMA
Zobacz wideo Prof. Mastalerz-Migas: Pandemia przyzwyczaiła nas do tego, iż zakażeń grypą jest trochę mniej
Makabryczne odkrycia na trójmiejskich plażach. Spacerowicze alarmują służby
Pod koniec stycznia 2026 r. na plażach Gdyni, Sopotu i Gdańska zaczęły masowo pojawiać się martwe ptaki - dziesiątki, a niedługo setki ciał rozsianych na piasku. Przerażeni spacerowicze z Trójmiasta natychmiast zgłaszali niepokojące widoki. Łącznie służby odnotowały już niemal 300 takich przypadków. Wśród znalezionych osobników znajdują się łabędzie, gęsi, mewy oraz inne gatunki ptaków wodnych. Od razu podejrzewano, iż przyczyną pomoru jest wirus ptasiej grypy (H5N1), którego ogniska wykryto wcześniej w regionie. Podejrzenia te potwierdzono na początku lutego. Badania laboratoryjne wykazały, iż część padłych ptaków rzeczywiście była zakażona wirusem H5N1.
Wirus H5N1. Apel służb: nie dotykaj, zgłaszaj, chroń zwierzęta
Urząd Morski w Gdyni oraz lokalne samorządy wydały jednoznaczne komunikaty ostrzegawcze. Zalecenia są jasne:
nie zbliżać się do martwych ani osłabionych ptaków,
nie dotykać ani nie dokarmiać dzikich ptaków,
trzymać dzieci i psy z dala od padliny, najlepiej prowadząc zwierzęta na smyczy,
nie przenosić chorych lub osłabionych ptaków na własną rękę,
każde takie znalezisko niezwłocznie zgłaszać straży miejskiej, policji lub innym służbom porządkowym.
Służby podkreślają, iż choćby próba "pomocy" choremu zwierzęciu może być niebezpieczna. Po przypadkowym kontakcie z ptakiem należy natychmiast dokładnie umyć i zdezynfekować ręce.
Prosimy o stosowanie się do zaleceń i zachowanie ostrożności. Działania te są najważniejsze dla ograniczenia rozprzestrzeniania się choroby i ochrony zdrowia publicznego
- czytamy w komunikacie Urzędu Morskiego w Gdyni.
Zobacz też: Różowe kwiaty zakwitły w środku zimy. To pierwszy zwiastun wiosny. Leśnicy ostrzegają: Nie dotykaj
Czy ptasia grypa jest groźna dla człowieka? Wirus H5N1 przez cały czas wymaga ostrożności
w tej chwili wykryty szczep wirusa H5N1 uznawany jest za niegroźny dla większości ludzi, jednak pozostaje wyjątkowo niebezpieczny dla ptactwa. Eksperci przypominają, iż w rzadkich przypadkach do zakażeń u ludzi dochodziło wskutek bezpośredniego kontaktu z chorymi ptakami lub ich odchodami. Dodatkowym powodem ostrożności jest zdolność wirusa do mutacji. Z tego względu każda sytuacja znalezienia martwego ptaka powinna być traktowana poważnie i zgłaszana odpowiednim służbom, które zajmują się bezpiecznym usuwaniem padliny oraz monitoringiem zagrożenia.
Jak dotąd najwięcej przypadków zarażenia się przez ludzi odnotowano na obszarach wiejskich i podmiejskich, gdzie w wielu gospodarstwach utrzymuje się małe stada drobiu, który wędruje swobodnie, czasem wchodząc do domów lub pojawiając się w miejscach, w których bawią się dzieci
- wyjaśniała stacja sanitarno-epidemiologiczna w Polkowicach, cytowana przez serwis informacyjny Polsat News. Służby sanitarne uspokajają, iż sytuacja jest pod kontrolą, ale jednocześnie apelują o rozwagę. Zimowe spacery nad morzem nie muszą być odwoływane, jednak czujność i stosowanie się do zaleceń pozostają najważniejsze dla bezpieczeństwa ludzi oraz zwierząt.
Źródła: facebook.com/urzadmorskiwgdyni, polsatnews.pl, trojmiasto.pl
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.













