W Niemczech już od kilku lat trwa spór o to, kto powinien mieć większy wpływ na funkcjonowanie stomatologii – środowisko dentystyczne czy administracja państwowa. Po wprowadzeniu ograniczeń wydatków w publicznym systemie zdrowia, w tym limitów finansowania części świadczeń stomatologicznych w latach 2023–2024, organizacje branżowe zaczęły otwarcie krytykować rosnącą centralizację systemu. Krajowe Zrzeszenie Lekarzy Stomatologów Ubezpieczenia Zdrowotnego (KZBV), reprezentujące około 64 000 dentystów, ostrzega, iż gabinety mają coraz mniejszy wpływ na zasady finansowania leczenia i organizację świadczeń.
Zdaniem niemieckiego środowiska stomatologicznego problem nie dotyczy wyłącznie polityki zdrowotnej. Chodzi przede wszystkim o codzienne funkcjonowanie gabinetów. Coraz więcej decyzji dotyczących finansowania świadczeń i zasad rozliczeń ma zapadać centralnie, co ogranicza możliwość reagowania na realne koszty prowadzenia praktyki.
Dentyści zwracają uwagę, iż przy rosnących kosztach materiałów, energii i wynagrodzeń personelu sztywne limity finansowania mogą sprawić, iż część świadczeń refundowanych stanie się po prostu mniej opłacalna.
Szczególne kontrowersje wywołały ograniczenia dotyczące finansowania leczenia periodontologicznego. Według KZBV decyzje wymuszające oszczędności mogą utrudnić prowadzenie długoterminowej terapii pacjentów z chorobami przyzębia i osłabić profilaktyczny model opieki, który rozwijano w Niemczech przez ostatnie lata. – W ostatnich dziesięcioleciach z inicjatywy naszej grupy zawodowej opracowaliśmy wiele koncepcji opieki i wdrożyliśmy je w gabinetach, wnosząc istotny wkład w leczenie pacjentów – podkreślił dr Martin Hendges, przewodniczący zarządu KZBV.
Więcej biurokracji, mniejszy wpływ dentystów na system
Przedstawiciele KZBV ostrzegają również przed coraz większymi obciążeniami administracyjnymi. Chodzi m.in. o dokumentację, raportowanie oraz coraz bardziej szczegółowe zasady rozliczania świadczeń. Zdaniem organizacji część nowych regulacji powstaje bez uwzględnienia realiów codziennej pracy gabinetów. W efekcie lekarze dentyści mogą mieć coraz mniejszy wpływ na rozwiązania, które bezpośrednio dotyczą ich pracy i organizacji leczenia.
Według KZBV problemem staje się także spowolnienie wdrażania nowych modeli opieki i rozwiązań organizacyjnych. Im więcej decyzji zapada na poziomie administracyjnym, tym trudniej stomatologom samodzielnie reagować na potrzeby pacjentów oraz zmiany zachodzące na rynku usług medycznych.
Spór o coś więcej niż regulacje
Dyskusja tocząca się za naszą zachodnią granicą pokazuje szerszy problem obecny dziś w wielu europejskich systemach ochrony zdrowia. Zdaniem niemieckiego środowiska stomatologicznego problem nie dotyczy już wyłącznie regulacji, ale przyszłości niezależnych gabinetów i opłacalności leczenia refundowanego.
Źródło: https://www.zm-online.de/









