Kontrola biofilmu pozostaje podstawą profilaktyki chorób jamy ustnej. Coraz częściej pojawia się jednak koncepcja, która na higienę stomatologiczną każe spojrzeć szerzej – nie tylko przez pryzmat bakterii i osadu, ale także stanu organizmu, warunków panujących w jamie ustnej oraz czynników zwiększających ryzyko choroby.
Termin „biologiczna higiena stomatologiczna” (ang. biological dental hygiene) nie pozostało nazwą powszechnie stosowaną w praktyce stomatologicznej. W 2026 r. poświęcono jej jednak osobną publikację w „Journal of Dental Hygiene”. Jej autorka – Tara Newcomb – proponuje szersze spojrzenie na profilaktykę, uwzględniające nie tylko zdrowie jamy ustnej, ale także czynniki związane z ogólnym stanem zdrowia.
Więcej niż bakterie i biofilm
Kontrola płytki nazębnej i edukacja pacjenta przez cały czas pozostają podstawą profilaktyki. Biologiczna higiena stomatologiczna dodaje do nich ocenę innych czynników, które mogą sprzyjać chorobie lub utrudniać utrzymanie zdrowia jamy ustnej.
W opublikowanym w sierpniu 2026 r. opracowaniu Tary Newcomb wymienia się między innymi ocenę ryzyka, diagnostykę śliny, indywidualnie dobierane działania profilaktyczne oraz edukację dotyczącą żywienia, stanu zapalnego i zależności między zdrowiem jamy ustnej a ogólnym stanem zdrowia. Autorka zwraca również uwagę na materiały biokompatybilne oraz metody małoinwazyjne.
Z kolei w tekście opublikowanym w serwisie RDH Mag.com zwraca się uwagę na trzy kwestie istotne dla rozwoju chorób jamy ustnej: stan organizmu pacjenta, czynnik wywołujący problem oraz warunki panujące w jamie ustnej. Biofilm pozostaje ważnym elementem, ale nie jest jedynym, który należy brać pod uwagę.
Co oznacza „środowisko jamy ustnej”?
W takim ujęciu znaczenie mogą mieć między innymi ślina, pH, suchość jamy ustnej, sposób oddychania, dieta oraz miejscowy stan zapalny. Chodzi więc o sprawdzenie, co w danym przypadku może sprzyjać chorobie, a co utrudniać utrzymanie zdrowia jamy ustnej. Nie oznacza to jednak, iż kontrola biofilmu przestaje być ważna. Biologiczna higiena stomatologiczna ma raczej rozszerzać zakres oceny pacjenta i pozwalać lepiej dopasować działania profilaktyczne do jego indywidualnego ryzyka.
„Biologiczna” higiena nie zastępuje podstawowych zasad profilaktyki. Rozszerza je o ocenę dodatkowych czynników, które mogą wpływać na zdrowie jamy ustnej.
Ozon jako jedno z proponowanych narzędzi
Jednym z elementów tej koncepcji jest terapia tlenowo-ozonowa. Według artykułu w RDH Mag.com może być ona rozważana jako uzupełnienie mechanicznego usuwania biofilmu, między innymi w kontekście ograniczania liczby mikroorganizmów, stanu zapalnego, nadwrażliwości czy gojenia tkanek. W tekście podkreśla się jednak, iż ozon nie ma zastępować kompleksowej opieki stomatologicznej.
Dowody naukowe dotyczące zastosowania ozonu w stomatologii są jednak niejednoznaczne. Przegląd systematyczny dotyczący próchnicy zębów mlecznych obejmował siedem badań klinicznych. Autorzy wskazali na możliwe korzyści, ale zwrócili uwagę na dużą różnorodność badań i protokołów oraz potrzebę dalszych, lepiej zaprojektowanych badań.
Podobne zastrzeżenia dotyczą periodontologii. Metaanaliza badań randomizowanych opublikowana w 2020 r. nie wykazała istotnych różnic w parametrach periodontologicznych po dodaniu ozonu do konwencjonalnego niechirurgicznego leczenia chorób przyzębia. Nowsza metaanaliza, obejmująca badania opublikowane do lipca 2024 r., wskazała natomiast na korzystne zmiany w niektórych parametrach, między innymi głębokości kieszonek i wskaźniku dziąsłowym. Dotychczasowe wyniki badań są więc niejednoznaczne i nie pozwalają uznać ozonu za metodę o w pełni potwierdzonej skuteczności.
Biologiczna higiena – co to zmienia w praktyce?
Biologiczna higiena stomatologiczna oznacza przede wszystkim bardziej indywidualne spojrzenie na pacjenta. Zamiast ograniczać wizytę do oceny biofilmu i wykonania zabiegu higienizacyjnego, warto zwrócić uwagę także na czynniki ryzyka, stan tkanek, ślinę, dietę i codzienne nawyki pacjenta.
Sama koncepcja biologicznej higieny stomatologicznej nie oznacza jednak, iż każda nowa metoda stosowana w jej ramach ma już potwierdzoną skuteczność kliniczną. Publikacja w „Journal of Dental Hygiene” przedstawia biologiczną higienę jako rozwijającą się koncepcję, a nie jako odrębny standard leczenia.
W praktyce oznacza to szersze spojrzenie na pacjenta – nie tylko na obecność biofilmu, ale także na to, co może sprzyjać jego powstawaniu, jak jamę ustną i tkanki reagują na te czynniki oraz co może pomóc pacjentowi dłużej utrzymać zdrowie. Które z tych rozwiązań rzeczywiście przynoszą pacjentom korzyści, powinny jednak pokazać dobrze zaprojektowane badania kliniczne.
Źródła: https://www.rdhmag.com/
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
Higienistki stomatologiczne przeprowadzające instruktaż higieny jamy ustnej mogą wspomagać się wieloma narzędziami i materiałami edukacyjnymi, które pomagają pacjentom lepiej zrozumieć przekazywane im wytyczne oraz prawidłowo wdrożyć je do codziennej rutyny. – W gabinecie moim ulubionym narzędziem jest wybarwienie płytki bakteryjnej, bo jeden obraz mówi pacjentom więcej niż tysiąc słów. W warunkach domowych polecam aplikacje mobilne do szczoteczek automatycznych. To pewnego rodzaju „domowa higienistka”, która pokazuje, uczy, bawi i niejednokrotnie motywuje do tego, żeby poprawiać nawyki – mówi mgr dypl. hig. stom. Jolanta Bartoszuk, absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, wiceprezes Sekcji Profilaktyki i Promocji Zdrowia PTS-u, autorka i współautorka artykułów z zakresu profilaktyki stomatologicznej, prowadząca wykłady, kursy oraz szkolenia dla asystentek i higienistek stomatologicznych.







![Dieta a próchnica – co powinna wiedzieć higienistka? [webinar]](https://dentonet.pl/wp-content/uploads/2026/09/Philips_webinar_grafika.png)

