Rynek butów treningowych w ostatnich latach bardzo wyraźnie się rozwarstwił. Z jednej strony mamy konstrukcje maksymalnie miękkie i komfortowe, z drugiej coraz bardziej wyspecjalizowane modele ukierunkowane na dynamikę i efektywność biegu. New Balance, wprowadzając model Fresh Foam Ellipse v1, próbuje znaleźć własną ścieżkę pomiędzy tymi dwoma światami.
Nie jest to jednak kolejna wariacja na temat serii 1080 (drop 6mm). Ellipse v1 to konstrukcja zaprojektowana w świetnej kolorystyce i designie. W sposób świadomy ukierunkowany na spokojny trening. Komfort dla Ellipse v1 nie jest celem samym w sobie, ale środkiem do uzyskania płynności i stabilności ruchu przy krótszej lub średniej objętości treningowej.

Pierwsze odczucia
Już po pierwszym założeniu butów wyraźnie czuć, iż mamy do czynienia ze zbieżną z wyglądu, ale inną konstrukcją niż 1080, opartą na dużej ilości pianki. Jednak podobnie jak w najlepszych nowoczesnych modelach butów treningowych nie jest to miękkość przypadkowa ani „rozlana”. Osobiście obserwuję, iż producenci odchodzą od nad wyraz miękkich, zapadających się konstrukcji podeszwy środkowej, wybierając kierunek bardziej stabilny i komfortowy.
Pianka Fresh Foam X w Ellipse v1 pracuje w sposób wyraźnie zrównoważony i kontrolowany z dropiem 8mm. Tym razem to nowa i innowacyjna, lekka pianka, charakteryzująca się wysoką odpornością na odkształcenia. Amortyzacja jest wysoka, ale nie powoduje utraty stabilności. Stopa nie „tonie”, tylko jest prowadzona po jej powierzchni. To subtelna, ale bardzo istotna różnica względem bardziej miękkich konstrukcji.

W praktyce pierwsze kilometry dają poczucie dużego komfortu, stabilności i uporządkowanego kroku. Bardzo gwałtownie można zauważyć, iż ten but nie próbuje przyspieszać biegu, raczej go uspokaja i strukturyzuje.
KONSTRUKCJA
Cholewka – funkcjonalność ponad efekt „wow”
Cholewka Ellipse v1 została wykonana z technicznej wielowarstwowej siateczki, która nie ma ambicji być najbardziej aksamitną czy miękką na rynku. Jej zadanie jest inne. Świetnie stabilizuje stopę co przy bucie w bucie o dużej objętości nie jest bez znaczenia i odczuwalnie realizuje przewiew czy oddychalność stopy. Dla mnie osobiście jest to bardzo ważne, szczególnie przy zbliżającej się dużymi krokami wiosenno-letniej aurze.
W praktyce konstrukcja cholewki zapewnia świetne dopasowanie do stopy od pierwszego założenia butów, ale i odpowiednią wentylację. Z moich pierwszych odczuć może ma odrobinę ograniczoną „rozciągliwość”, ale to chyba choćby lepiej wpływa na stabilność i smukłość buta i lepsze trzymanie stopy na swoim miejscu.

W porównaniu do modelu 1080 v15, bo tu miąłem najwięcej pytań cholewka Ellipse’a jest mniej „otulająca”, ale za to bardziej przewidywalna w ruchu. Przy krótszych i średnich dystansach daje to poczucie większej kontroli, choć kosztem lekkiego ograniczenia swobody.
Język
Częściowo zintegrowany z cholewką, dobrze rozkłada nacisk sznurowadeł i stabilizuje śródstopie. Nie jest przesadnie gruby, ale w pełni spełnia swoją funkcję – nie powoduje ucisku i nie przesuwa się w trakcie biegu.
Zapiętek
Kolejny element, który wyraźnie pokazuje charakter tego modelu. Jest wyraźnie usztywniony, dobrze wyprofilowany i stabilizuje tył stopy w sposób bardziej zdecydowany niż w 1080. W 1080 zapiętek bardziej otula a w Ellipse nie jest to „poduszka komfortu”, tylko element konstrukcyjny, który dobrze trzyma całość w ryzach.

Podeszwa środkowa
Według mojej opinii najważniejszym elementem Ellipse v1 jest podeszwa środkowa. Zastosowana pianka Fresh Foam X jest dobrze znana z innych modeli New Balance. Miękka, amortyzująca, przyjazna dla stopy. Jednak w Ellipse v1 kluczową rolę odgrywa nie tyle sama pianka, co sposób jej ułożenia a choćby jej geometria. Platforma jest szeroka, wysoka i wyraźnie profilowana. Konstrukcja oparta jest na geometrii typu rocker, która prowadzi stopę od lądowania do wybicia w sposób płynny i przewidywalny. Dla bardziej zaawansowanych biegaczy może być choćby bardziej wymuszony.
Efekt tego rozwiązania jest bardzo wyraźny. Krok staje się bardziej „toczony” niż odbijany, przy czym zmniejsza się praca mięśni przy długim biegu a ruch staje się bardziej ekonomiczny. W porównaniu do 1080 v15 różnica jest odczuwalna niemal od razu. 1080 oferuje więcej miękkości i naturalności, natomiast Ellipse daje więcej struktury i kontroli. I to tyle porównań.
Podeszwa zewnętrzna
Podeszwa zewnętrzna została zaprojektowana w sposób typowy dla butów szosowych. Guma znajduje się w kluczowych strefach kontaktu z podłożem, a duża część pianki pozostaje odsłonięta. To w celu szukania oszczędności w wadze butów. W praktyce jednak przyczepność na asfalcie jest bardzo dobra. Trwałość zdaje się jak na razie stoi na bardzo solidnym poziomie, choć to dla mnie i dla butów były dopiero wspólne początki. Zrobiliśmy wspólnie zaledwie kilka treningów, a zużycia jeszcze nie widać. Bieżnik nie ma ambicji terenowych, ale spokojnie daje sobie świetnia radę na szutrowych ścieżkach i leśnych dróżkach.

To rozwiązanie dobrze wpisuje się w charakter buta New Balance Fresh Foam Ellipse v1 najlepiej czuje się na utwardzonych, równych nawierzchniach.
Amortyzacja i odczucia w biegu
System Fresh Foam X w tym modelu nie jest agresywnie sprężysty. Nie oddaje energii w sposób bardzo dynamiczny, jak pianki startowe czy treningowo-startowe. Zamiast tego świetnie tłumi wstrząsy i stabilizuje ruch. Przez swój charakter wspiera płynność kroku. Ewidentnie czuć, iż amortyzacja w bucie nastawiona jest na długotrwały komfort, a nie krótkotrwałą dynamikę. Wybicie ma raczej charakter trampoliny niż agresywnej płytki karbonowej.
Testy w praktyce – gdzie Ellipse v1 ma sens
Najlepiej Ellipse v1 sprawdza się w treningach, gdzie ważna jest objętość treningowa, powtarzalność kroku ochrona organizmu w trakcie krótszych i średnich spokojnych jednostek treningowych dla nazewnictwa biegowego do biegów regeneracyjnych lub ciągłych w pierwszym zakresie. Na spokojnych biegach but jest mało zauważalny na nodze, pozostawiając tylko poczucie płynności ruchu i stabilności.
Na dłuższych wybieganiach jego zalety są jeszcze bardziej odczuwalne. Zmęczenie narasta wolniej, a krok pozostaje uporządkowany.
Natomiast przy szybszym bieganiu pojawiają się małe ograniczenia. But nie przyspiesza zbyt chętnie i nie oddaje energii w sposób agresywny. Niestety nie zachęca do dynamicznego kroku co z drugiej strony może i dobrze, bo po co na siłę szukać uniwersalności w każdym calu. Twierdzę, iż to nie jest wada, a świadoma i dobra decyzja konstrukcyjna.

Ellipse 1 vs 1080 v15 – różnica filozofii
Wiele osób na premierze buta pytało, mnie który z modeli wybrać. Choć oba należą do tej samej kategorii, ich charakter jest wyraźnie inny. 1080 v15 to komfort, miękkość i olbrzymia uniwersalność na długie lub bardzo długie jednostki treningowe, a Ellipse v1 to stabilność, płynność kroku i ukierunkowanie na krótszy i średni dystans.
Dla kogo jest ten model
Ellipse v1 najlepiej sprawdzi się u biegaczy ze stopą neutralną i supinującą realizujących krótkie i średnie objętości i szukających stabilnego, komfortowego buta. Docenią go Ci co chcą odciążyć mięśnie przy spokojnych treningach. Nie będzie najlepszym wyborem dla osób nastawionych na szybkie jednostki treningowe czy szukających jednego buta „do wszystkiego”. Nie jest to też model bardzo miękki, dający „pluszowe” odczucia

Podsumowanie
New Balance Fresh Foam X Ellipse v1 to świadomie zaprojektowany model poszerzający ofertę New Balance w butach treningowych. Nie próbuje być najbardziej dynamiczny, najbardziej miękki ani super uniwersalny. Zamiast tego skupia się na zapewnieniu płynnego, stabilnego i powtarzalnego spokojnego biegu na średnim dystansie i robi to bardzo dobrze. Gdybym miał zamknąć tę recenzję jednym zdaniem: New Balance Ellipse v1 nie przyspiesza biegu, on go porządkuje i pozwala biec dłużej bez chaosu w ruchu w pełnym spokoju. I właśnie w tym tkwi jego największa wartość.
Recenzja Wideo:





![Blizny: jak je leczyć, żeby się ich pozbyć? [PORADNIK]](https://healthyandbeauty.pl/wp-content/uploads/2026/04/blizny.png)



