Nagrywanie rozmów jest niezwykle łatwe dzięki telefonom komórkowym. choćby starsze modele miały wbudowaną funkcję dyktafonu. Jest to bardzo praktyczne narzędzie, które w wielu sytuacjach sprawdza się znacznie lepiej niż np. manualne notatki. Nie możemy jednak pomijać przy tym kwestii prywatności drugiej osoby. Jak zatem wygląda to w przypadku wizyty u lekarza?
REKLAMA
Zobacz wideo Michał Janczura: Niedopuszczalne jest, iż lekarka wciska ludziom suplementy rzekomo leczące guzy nowotworowe
Czy wizytę u lekarza można nagrywać? O tym należy pamiętać zawsze przed nagrywaniem
Polskie prawo zabrania pozyskiwania i rejestrowania informacji, które nie są dla nas przeznaczone. Dotyczy to takich działań jak np. zakładanie podsłuchu, co reguluje art. 267. Kodeksu karnego. W przypadku wizyty u lekarza sprawa wygląda inaczej, ponieważ z reguły uczestniczy w niej tylko pacjent i lekarz, a wszystkie informacje są kierowane do nas. W wielu przypadkach są one wręcz najważniejsze dla naszego zdrowia. Z tego względu pacjent ma prawo do rejestrowania rozmowy. Istotny przy tym będzie jednak jeden szczegół.
[Pacjent] powinien zwrócić się z pytaniem o możliwość nagrywania rozmowy. Potajemne nagrywanie może bowiem godzić w konstytucyjną zasadę ochrony tajemnicy komunikowania się
- wyjaśnia w rozmowie z portalem Rynek Zdrowia Rafał Janiszewski, prawnik zajmujący się doradztwem dla podmiotów leczniczych. Ekspert zaznacza jednocześnie, iż lekarz nie może nam w takiej sytuacji odmówić.
Stoję na stanowisku, iż nagrywanie lekarza 'z ukrycia' jest niezgodne z prawem i nieetyczne, jednak pacjent ma prawo nagrywać przebieg wizyty po wcześniejszym zgłoszeniu takiej potrzeby lekarzowi. Widzę to jako wniosek pacjenta o umożliwienie zapisu informacji dotyczących jego stanu zdrowia, leczenia, zaleceń, niż zgody lekarza na to rejestrowanie. Pacjent bowiem ma prawo do tych informacji w formie utrwalonej
- dodaje Janiszewski. Podobne stanowisko zajmuje Rzecznik Praw Pacjenta.
Zobacz też: Polacy wciąż biorą "bigosowe" L4. Wolna Wigilia tego nie powstrzyma
Nagrywanie lekarza bez zgody może skończyć się nieprzyjemnie. W tym przypadku jest jednak dozwolone
Kilka lat temu kwestię nagrywania wizyt u lekarza poruszył także portal Medonet w rozmowie z Rzecznikiem Praw Pacjenta Bartłomiejem Chmielowcem. Przyznał on wówczas, iż temat ten często interesuje pacjentów.
Otrzymujemy pytania dotyczące możliwości nagrywania przebiegu wizyty u lekarza czy rozmowy z osobą udzielającą świadczeń opieki zdrowotnej. W odpowiedzi zawsze staramy się podkreślić, by przed ewentualnym nagraniem uprzedzili o tym zamiarze pracownika medycznego oraz zapytali o jego zgodę. Nagrywanie 'z ukrycia', bez wiedzy osoby nagrywanej, może się skończyć przykrościami w postaci otrzymania wezwania, np. z prokuratury, w sprawie naruszenia dóbr osobistych nagrywanych z ukrycia osób
- tłumaczył Chmielowiec. Nagrywanie bez zgody jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy rejestrujemy popełnienie przestępstwa. Taki materiał nie będzie naruszeniem prawa i może zostać uwzględniony jako dowód w sprawie sądowej.
Na koniec warto przypomnieć, iż każdy pacjent ma prawo, aby podczas wizyty towarzyszyła mu bliska osoba. Gwarantuje to art. 21. ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. zwykle rozwiązanie to jest postrzegane jako emocjonalne wsparcie, ale nasz towarzysz może przy okazji zapamiętać więcej informacji niż my. Oprócz tego bliska osoba może pomyśleć o zadaniu ważnych pytań, które nam umkną w danej chwili ze względu na stres lub złe samopoczucie.
Źródło: rynekzdrowia.pl, medonet.pl
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.












