
Obecne metody leczenia choroby Alzheimera przypominają gaszenie pożaru szklanką wody.
Nowe leki oparte na przeciwciałach monoklonalnych (takie jak lecanemab) skupiają się na usuwaniu ze złogów toksycznego białka, ale oferują jedynie skromną poprawę, często niosąc ze sobą ryzyko groźnych obrzęków mózgu. Naukowcy z Chin przetestowali właśnie zupełnie inne, choć wzbudzające gorące dyskusje podejście. Zamiast skupiać się wyłącznie na sprzątaniu mózgu, postanowili odbudować jego zniszczone struktury.
Sygnał dla mózgu. Jak polska technologia może wesprzeć opiekę nad chorymi na Alzheimera
Przeprogramowanie komórek zamiast ich wymiany
Jednym z najbardziej niszczycielskich skutków choroby Alzheimera jest masowa śmierć neuronów. Neurony, jako komórki wysoce wyspecjalizowane, naturalnie się nie dzielą, co sprawia, iż uszkodzenia są trwałe. Naukowcy z Uniwersytetu Jinan postanowili wykorzystać fakt, iż w naszym mózgu oprócz neuronów znajdują się również znacznie liczniejsze komórki glejowe (m.in. astrocyty), które pełnią funkcje wspierające i odpornościowe.
Korzystając z terapii genowej, badacze użyli zmodyfikowanego wirusa, aby dostarczyć do mózgów makaków czynnik transkrypcyjny o nazwie NeuroD1. To specyficzne białko występuje normalnie tylko w neuronach. Wymuszenie jego ekspresji w astrocytach sprawiło, iż komórki glejowe zaczęły przekształcać się w funkcjonalne neurony, fizycznie uzupełniając braki w tkance.
Zaskakująca odbudowa i powrót pamięci
Wyniki eksperymentów przeprowadzonych na małpach, u których wywołano stan przypominający chorobę Alzheimera, przyniosły obiecujące dane. Po 30 tygodniach od podania terapii nowo powstałe neurony zintegrowały się z siecią, a w mózgu znacząco spadł poziom stanów zapalnych.
Największym zaskoczeniem dla samych inżynierów była jednak częściowa odbudowa bariery krew-mózg. Ponieważ astrocyty są jej kluczowym elementem strukturalnym, obawiano się, iż przekształcenie ich w neurony osłabi tę barierę. Stało się jednak odwrotnie. Sukcesy na poziomie komórkowym przełożyły się na realne zachowanie zwierząt – małpy poddane terapii wykazały znaczną poprawę w testach pamięciowych, zbliżając się do wyników obserwowanych przed wywołaniem zmian chorobowych.
Naukowe wątpliwości i trudna droga do wdrożenia
Jak każda pionierska technologia w medycynie regeneracyjnej, terapia NeuroD1 ma swoje ograniczenia i spotyka się z dużą dozą krytyki w środowisku akademickim. Trwa debata na temat tego, w jakim stopniu proces konwersji komórek glejowych w neurony „in vivo” (w żywym organizmie) faktycznie zachodzi na taką skalę, jak deklarują autorzy.
Należy również pamiętać o ograniczeniach samego eksperymentu:
- Model lokalny: małpom wstrzyknięto toksyczne białko Tau tylko do hipokampa. U ludzkich pacjentów choroba Alzheimera atakuje i niszczy cały mózg.
- Mała próba badawcza: w badaniu wzięła udział niewielka liczba zwierząt, w tym zdecydowanie za mało samic, które w ludzkiej populacji są znacznie bardziej narażone na tę chorobę.
Mimo tych zastrzeżeń projekt wkracza w decydującą fazę. Firma NeuExcell Therapeutics rozpoczęła już pierwsze badania kliniczne z udziałem ludzkich pacjentów. jeżeli bezpieczeństwo i chociaż część skuteczności tej metody zostaną potwierdzone, możemy stanąć u progu terapii, która nie tylko spowalnia Alzheimera, ale potrafi fizycznie odwrócić część jego niszczycielskich skutków.
Jeśli artykuł Nadzieja w walce z chorobą Alzheimera. Kontrowersyjna terapia genowa „przeprogramowuje” komórki mózgowe nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.











