Vincent van Gogh należy do grona najbardziej znanych malarzy w historii. Chociaż dziś jego obrazy osiągają zawrotne ceny, za życia artysta zmagał się z biedą, samotnością i problemami psychicznymi. Co więcej, sprzedał zaledwie kilka dzieł, dlatego nigdy nie doświadczył sławy, którą przyniosła mu przyszłość.
Vincent van Gogh urodził się 30 marca 1853 roku w holenderskiej miejscowości Zundert. Początkowo nie planował kariery malarskiej. Najpierw próbował swoich sił jako handlarz dzieł sztuki, a następnie chciał zostać kaznodzieją. Jednak kolejne niepowodzenia sprawiły, iż zaczął szukać nowej drogi życiowej.
W końcu odkrył pasję do malarstwa. Choć nie posiadał formalnego wykształcenia artystycznego, gwałtownie rozwijał swój talent. Jednocześnie nieustannie eksperymentował z kolorami i technikami, dlatego jego styl stopniowo stawał się coraz bardziej rozpoznawalny.
Życie pełne samotności i rozczarowań
Autor:nurs raw, źródło: pexels
Mimo ogromnego talentu van Gogh przez większość życia zmagał się z brakiem uznania. Krytycy rzadko doceniali jego twórczość, a potencjalni klienci nie byli zainteresowani zakupem obrazów. W rezultacie artysta żył w ubóstwie i często musiał liczyć na wsparcie finansowe swojego brata Theo.
Ponadto miał trudności w relacjach z innymi ludźmi. Chociaż bardzo pragnął bliskości, często popadał w konflikty. Najbardziej znana pozostaje jego burzliwa znajomość z malarzem Paulem Gauguinem. Po jednej z kłótni van Gogh odciął sobie część lewego ucha. Wydarzenie to do dziś budzi zainteresowanie historyków i biografów.
Vincent van Gogh i walka z chorobą
Stan psychiczny artysty z czasem coraz bardziej się pogarszał. Z tego powodu wielokrotnie trafiał do szpitali oraz ośrodków leczniczych. Mimo cierpienia nie przestawał tworzyć. Wręcz przeciwnie – właśnie wtedy powstały niektóre z jego najważniejszych dzieł.
W okresie pobytu w zakładzie psychiatrycznym namalował między innymi Gwiaździstą noc. Obraz ten uznaje się dziś za jedno z największych arcydzieł światowego malarstwa. Co ciekawe, w chwili jego powstania niemal nikt nie przewidywał, iż stanie się ikoną sztuki.
Tajemnicza śmierć Vincenta van Gogha
27 lipca 1890 roku van Gogh odniósł poważne obrażenia od postrzału. Dwa dni później zmarł w wieku zaledwie 37 lat. Przez wiele lat historycy uznawali, że artysta odebrał sobie życie. Jednak część badaczy przedstawia inne hipotezy, dlatego okoliczności jego śmierci przez cały czas pozostają przedmiotem dyskusji.
Bez względu na prawdę jedno nie ulega wątpliwości. Świat stracił wówczas jednego z najbardziej utalentowanych twórców swojej epoki.
Postać, której nie warto zapomnieć
Dzisiaj Vincent van Gogh jest symbolem artysty niezrozumianego przez współczesnych. Jego obrazy można podziwiać w najważniejszych muzeach świata, a kolekcjonerzy płacą za nie dziesiątki milionów dolarów. Co więcej, jego charakterystyczny styl wpłynął na rozwój sztuki nowoczesnej.
Historia van Gogha pokazuje, iż prawdziwy talent nie zawsze spotyka się z uznaniem od razu. Czasami świat potrzebuje wielu lat, aby dostrzec wartość człowieka, który wyprzedził swoją epokę.











