he,he... wiosny jedenastka na stałej przydomowej trasie:)
Wczoraj czterdzieści pięć minut pedałowania na rowerku stacjonarnym, a dzisiaj rewelacyjne bieganie:)
Według meteo dziś o dziesiątej jeden zaczyna się astronomiczna wiosna hi,hi... Jutro dzień wagarowicza i wiosna kalendarzowa;) Aura prawdziwie wiosenna! Dużo słońca i choć wiaterek chłodny to przy pięciu kreskach powyżej zera na termometrze idealna pogoda na bieganie:))


Potem *dyżur* u Martyny, wizyta u lekarza i próba wbiegnięcia na piąte piętro hi,hi... Czas 45,75s;) z rozbieraniem się po drodze z kurtki he,he... Specyficzne schody, bo pomiędzy kolejnymi biegami schodów... mała prosta;) Nie ma więc podestu na piętrze i ostrego zawijania. Muszę to powtórzyć z lżejszym ubraniem;) Fajnie, iż jest co poprawiać he,he...
Sezon się zaczyna hi,hi... Na otwarcie chodzi mi po głowie fajna połówka - Półmaraton Henrykowski

Cytat dnia:
- "Pamiętaj - to, co czujesz po dobrym biegu jest o niebo lepsze od tego, co czujesz siedząc i myśląc, iż chciałabyś biegać." - Sarah Condor

Przysłowia:
- „Gdy w Ruprechta (20.03) jasno, ponoć w czerwcu krasno”
- „Od dnia dwudziestego marca zagrzewa słońce choćby starca”
- „Jak po Benedykcie (21.03) ciepło, to i w lecie będzie piekło”
- „Benedykt groch w polu sieje, Wojciech (23.04) do owsa się śmieje”
- „Benedykta Bożą mocą, dzionek już się równa z nocą”