Od 1 września szkolne stołówki i sklepiki działają według nowych zasad. W jadłospisach ma być mniej cukru, soli i tłuszczu, a więcej warzyw, produktów pełnoziarnistych i żywności pochodzenia roślinnego. Z perspektywy stomatologii szczególnie istotna jest jednak jedna zmiana: ograniczenie ilości cukru w produktach i napojach dostępnych dla dzieci i młodzieży.
Nowe przepisy wynikają z rozporządzenia Ministra Zdrowia z 16 lutego 2026 r. i dotyczą zarówno żywności sprzedawanej w szkołach i automatach vendingowych, jak i posiłków przygotowywanych w ramach żywienia zbiorowego. Rozporządzenie weszło w życie 1 września 2026 r.
Nie jest to wyłącznie zmiana dotycząca szkolnego menu. Szkoła jest bowiem jednym z miejsc, w których dzieci kształtują codzienne nawyki żywieniowe. A te mogą mieć znaczenie również dla zdrowia jamy ustnej.
Mniej cukru to mniejsze prawdopodobieństwo rozwoju próchnicy
Nowe przepisy ograniczają ilość cukrów w produktach, które mogą być sprzedawane w szkolnych sklepikach i automatach. Przykładowo produkty zbożowe mogą zawierać maksymalnie 10 g cukrów w 100 g, a produkty mleczne – również do 10 g cukrów w 100 g. W przypadku napojów przygotowywanych na miejscu limit cukrów dodanych wynosi 5 g na 250 ml. Preferowana jest woda.
Z punktu widzenia stomatologa znaczenie ma nie tylko ilość cukru, ale również częstość jego spożywania. Cukry są wykorzystywane przez bakterie płytki nazębnej, a powstające w tym procesie kwasy obniżają jej pH i mogą sprzyjać demineralizacji szkliwa. o ile takie sytuacje powtarzają się wielokrotnie w ciągu dnia, zęby są częściej narażone na działanie kwasów i związane z nim procesy demineralizacyjne. Dlatego szkolny automat, z którego dziecko może bez większych ograniczeń kupić słodki napój czy przekąskę, ma znaczenie dla jego codziennych wyborów żywieniowych.
Ograniczenie dostępności produktów bogatych w cukry nie zastąpi oczywiście szczotkowania zębów ani profesjonalnej profilaktyki. Może jednak ograniczyć liczbę sytuacji, w których dzieci sięgają po produkty zawierające dużo cukru, a tym samym zmniejszyć jeden z czynników ryzyka próchnicy.
Woda zamiast słodkiego napoju
Jedną z najbardziej praktycznych zmian jest ograniczenie cukrów w napojach. Nowe regulacje wskazują wodę jako preferowany napój, a dopuszczone do sprzedaży soki i musy nie mogą zawierać dodanych cukrów ani substancji słodzących.
Jest to szczególnie istotne z perspektywy stomatologii, ponieważ słodkie napoje dostarczają cukru także między posiłkami. Co więcej, picie słodzonego napoju ma inny charakter niż zjedzenie słodkiego produktu podczas głównego posiłku – dziecko może popijać go przez dłuższy czas, wielokrotnie dostarczając bakteriom płytki nazębnej cukrów, z których powstają kwasy obniżające pH płytki.
Woda między posiłkami pozostaje więc rozwiązaniem korzystnym nie tylko z punktu widzenia ogólnego żywienia, ale również profilaktyki próchnicy.
Warzywa, pełne ziarna i strączki zamiast słodkich przekąsek
Nowe zasady zwiększają udział warzyw, owoców, produktów pełnoziarnistych i żywności roślinnej. W szkolnych jadłospisach ma pojawić się także co najmniej jeden pełnowartościowy obiad roślinny w tygodniu, przygotowany na bazie nasion roślin strączkowych.
Nie oznacza to jednak, iż każda zmiana żywieniowa automatycznie przekłada się na mniejsze ryzyko próchnicy. „Roślinne” nie zawsze znaczy bowiem „bezpieczne dla zębów”. Suszone owoce, słodzone produkty śniadaniowe, batony zbożowe czy niektóre przekąski reklamowane jako „zdrowe” przez cały czas mogą dostarczać znacznych ilości cukrów. Dlatego z perspektywy stomatologicznej istotny jest nie tylko skład pojedynczego produktu, ale cały sposób odżywiania: regularność posiłków, częstość sięgania po przekąski i wybór napojów.
Szkolna stołówka jako element profilaktyki
Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej podkreśla, iż ograniczenie nadmiernego spożycia mięsa i cukru oraz zwiększenie różnorodności posiłków jest elementem profilaktyki chorób dietozależnych. Nowe przepisy mają również lepiej odpowiadać aktualnym normom żywienia dzieci i młodzieży.
W przypadku zdrowia jamy ustnej można spojrzeć na tę zmianę jeszcze szerzej. Profilaktyka próchnicy nie zaczyna się dopiero w gabinecie stomatologicznym. Jej elementem jest także to, co dziecko ma na co dzień do wyboru w szkole. o ile szkolny sklepik oferuje głównie wodę, niesłodzone lub niskocukrowe produkty, warzywa, owoce, produkty zbożowe i inne mniej przetworzone przekąski, dziecko otrzymuje prosty komunikat: taki sposób jedzenia jest normą.
Nowe rozporządzenie nie jest oczywiście przepisem na zdrowe zęby. Może jednak być jednym z elementów szerszej profilaktyki – obok higieny jamy ustnej, stosowania fluoru, ograniczania częstości spożywania cukrów oraz regularnych wizyt u dentysty. Największe znaczenie dla zdrowia jamy ustnej dzieci i młodzieży może mieć właśnie połączenie tych działań, a nie pojedyncza zmiana w szkolnym menu.
Źródła: https://www.termedia.pl/
https://dziennikustaw.gov.pl/









