Mąż podgłaśnia telewizor? To może mieć związek z jego pamięcią

zdrowienapoziomie.pl 2 godzin temu

„Co? Powtórz!” i telewizor podkręcony na cały regulator to w wielu domach codzienność. Niedosłuch często bagatelizujemy, a lekarze od lat wskazują go jako jeden z ważnych czynników ryzyka demencji. Duże amerykańskie badanie sprawdziło, czy aparaty słuchowe mogą chronić pamięć. Wynik jest obiecujący, ale trzeba go dobrze zrozumieć.

Na czym polegało badanie ACHIEVE

ACHIEVE to największe badanie z losowym przydziałem, które sprawdzało, czy leczenie niedosłuchu spowalnia pogarszanie się pamięci i myślenia. Jak podaje Uniwersytet Karoliny Północnej, wzięło w nim udział 977 osób w wieku 70-84 lat z nieleczonym niedosłuchem i bez istotnych zaburzeń poznawczych, w czterech ośrodkach w USA. Wyniki opublikowano w 2023 roku w „The Lancet”.

Przez trzy lata jedna grupa dostawała aparaty słuchowe, zestaw pomocy do samodzielnego radzenia sobie oraz regularne konsultacje z audiologiem. Druga grupa uczestniczyła w spotkaniach o zapobieganiu chorobom przewlekłym.

Uczciwie: w całej grupie efektu nie było

W całej badanej populacji leczenie słuchu nie spowolniło w istotny sposób pogarszania się funkcji poznawczych. To ważne, bo w mediach często podaje się tylko najlepszą liczbę.

Skąd więc 48 proc.?

Częścią badania było 238 osób, które wcześniej uczestniczyły w długoletnim badaniu zdrowia serca o nazwie ARIC. Te osoby miały więcej czynników ryzyka pogorszenia pamięci, niższe wyniki testów na starcie i szybciej traciły sprawność umysłową w czasie badania. Właśnie w tej grupie aparaty i opieka audiologa spowolniły pogorszenie funkcji poznawczych o 48 proc.

Uniwersytet Południowej Florydy, którego naukowcy współtworzyli program pomocy słuchowej, opisuje, iż uczestnicy byli dzięki temu bardziej aktywni towarzysko i fizycznie, a badacze tłumaczą efekt tym, iż słuchanie staje się dla mózgu łatwiejsze. Maria Carrillo z Alzheimer’s Association nazwała wynik w tej grupie zachęcającym. Potrzebne są jednak kolejne badania, by go potwierdzić.

Słuch da się leczyć

Współkierujący badaniem Frank Lin podkreśla, iż niedosłuch w późniejszym wieku jest bardzo dobrze uleczalny, i zaleca osobom starszym regularne sprawdzanie słuchu. Według USF tylko około jednej czwartej dorosłych Amerykanów, którym pomógłby aparat słuchowy, z niego korzysta. Podobne opory znamy z polskich domów: „aparat to dla starych ludzi”.

Na co zwrócić uwagę u bliskich

  • podgłaśnianie telewizora lub radia,
  • proszenie o powtórzenie, zwłaszcza w hałasie,
  • wycofywanie się z rozmów przy rodzinnym stole,
  • kłopoty z rozmową przez telefon.

Jeśli widzisz takie sygnały u męża, rodziców albo u siebie, zacznij od wizyty u lekarza rodzinnego lub laryngologa i badania słuchu.

Skala problemu

Według danych przytaczanych przez USF ponad 40 mln dorosłych Amerykanów ma jakiś problem ze słuchem. Alzheimer’s Disease International szacuje, iż z demencją żyje na świecie 50 mln osób, a do 2050 roku liczba ta może wzrosnąć do 152 mln. Badaczka Michelle Arnold z USF zaprojektowała część programu dotyczącą pomocy słuchowej i szkoliła audiologów. To pokazuje, iż w badaniu chodziło o całą opiekę, a nie tylko o wręczenie aparatu.

Badanie słuchu jest bezbolesne i trwa zwykle krótko. Wiele osób odkłada je latami, a potem dziwi się, jak wiele dźwięków umykało im w codziennym życiu: śpiew ptaków, szelest kartek, cichy głos wnuczki.

W razie problemów ze słuchem lub pamięcią skonsultuj się z lekarzem.

Ilustracja: wygenerowana przez AI

Idź do oryginalnego materiału