Hoka, popularna marka produkująca obuwie do biegania, stanęła pod ostrzałem krytyki ze strony ekspertów zajmujących się ochroną rdzennych kultur, którzy zarzucają firmie niewłaściwe obchodzenie się z maoryskim dziedzictwem.
Nazwa marki pochodzi od maoryskiego słowa „hoka”, które oznacza „lecieć”. Związek ten miał być podkreślony przez logo w kształcie ptaka w locie oraz hasło reklamowe „Fly Human Fly”. Początkowo firma wyjaśniała pochodzenie swojej nazwy, ale po przejęciu marki przez Deckers Brands w 2012 roku, te informacje zniknęły z jej strony internetowej.
Jak podaje The Guardian, eksperci wskazują, iż Hoka nie przestrzega zasad szacunku wobec maoryskiej kultury, w tym zasad tikanga – etycznych wytycznych regulujących wykorzystanie maoryskich słów i symboli. Jednym z głównych zarzutów jest błędna wymowa nazwy „Hoka” i innych nazw modeli butów, które mają maoryskie korzenie. Według Karaitiany Taiuru, eksperta od praw własności intelektualnej, błędne wymawianie tych słów w materiałach promujących produkty jest nie tylko błędem, ale także wyrazem braku szacunku do rdzennej kultury.
Lynell Tuffery Huria, prawnik i ekspertka w zakresie własności intelektualnej, podkreśla, iż firmy powinny konsultować się z przedstawicielami kultur rdzennych przed wykorzystaniem ich dziedzictwa. „Jeśli decydujecie się na używanie słowa o maoryskim pochodzeniu, powinniście zrozumieć jego wartość i szanować je w sposób, w jaki robią to sami Maorysi” – zaznacza.