Jeszcze dekadę temu rozrusznik serca kojarzył się z widoczną „kieszonką” pod skórą i przewodami biegnącymi do serca. Dziś kardiologia potrafi zamknąć całą tę technologię w urządzeniu wielkości kapsułki, ważącym zaledwie 2 gramy. W styczniu 2026 roku minęło 10 lat od pierwszych w Polsce implantacji bezelektrodowego stymulatora serca Micra – rozwiązania, które wielu pacjentom pozwoliło wrócić do aktywnego życia bez ograniczeń znanych z przeszłości.
Od „kieszonki” pod skórą do kapsułki w sercu
Przez lata standardowy rozrusznik serca był skutecznym, ale dość inwazyjnym rozwiązaniem. Urządzenie wszczepiano pod skórę klatki piersiowej, a elektrody prowadzono przez naczynia żylne bezpośrednio do serca. Choć ratowało to zdrowie i życie, wiązało się z ryzykiem infekcji, uszkodzeń mechanicznych i ograniczeniami w codziennym funkcjonowaniu.
Przełom przyszedł w styczniu 2016 roku. To wtedy w dwóch polskich ośrodkach – w Poznaniu i Zabrzu – niemal równocześnie wszczepiono pierwszym pacjentom najmniejsze na świecie bezelektrodowe rozruszniki serca Micra TPS. Był to symboliczny moment: początek nowej ery w stymulacji serca w Polsce.
Historyczny debiut w Poznaniu i Zabrzu
Pierwsze zabiegi wykonano w I Klinice Kardiologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu oraz w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Czterech pacjentów z objawową bradykardią – zbyt wolnym rytmem serca – otrzymało urządzenia, które na tle klasycznych rozruszników wyglądały niemal jak technologia rodem z filmów science fiction.
– Micra to przełomowa innowacyjna terapia medyczna, łamiąca stare paradygmaty – podkreślali wówczas prof. Przemysław Mitkowski i prof. Oskar Kowalski, którzy przeprowadzali pionierskie zabiegi.
Bradykardia może powodować przewlekłe zmęczenie, zawroty głowy, duszności, problemy z koncentracją, a w skrajnych przypadkach omdlenia i utraty przytomności. Jak zaznaczają lekarze, stała stymulacja serca pozostaje jedyną skuteczną metodą leczenia objawowej postaci tej choroby.
– Ta metoda redukuje jej objawy, częstość występowania omdleń, a u pacjentów wysokiego ryzyka także śmiertelność – wyjaśnia prof. Oskar Kowalski z Pracowni Elektroterapii Serca w I Oddziale Klinicznym Kardiologii, Wrodzonych Wad Serca i Elektroterapii w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu.
Mikro urządzenie, które robi ogromną różnicę
To, co najbardziej zachwyciło kardiologów – i samych pacjentów – to skala miniaturyzacji. Micra jest aż 10 razy mniejsza od klasycznego rozrusznika, waży tylko 2 gramy i ma o 90 proc. mniejszą objętość. Całe urządzenie mieści się w kapsułce wielkości tabletki.
Dzięki temu implantuje się je bezpośrednio do prawej komory serca, przez cewnik wprowadzany przez żyłę udową (a czasem także przez żyłę szyjną). Nie ma więc potrzeby tworzenia „kieszonki” pod skórą ani prowadzenia elektrod przez układ żylny.
– Micra śledzi pracę serca, reaguje na poziom aktywności pacjenta i automatycznie dostosowuje do niego swoją pracę. Mikroskopijna bateria działa choćby kilkanaście lat – mówi dr hab. n. med. Oskar Kowalski.
Brak elektrod oznacza również znacznie mniejsze ryzyko infekcji i powikłań mechanicznych, które przez lata były jednym z największych wyzwań klasycznej elektroterapii.
Nowa jakość życia – także dla dzieci i bardzo aktywnych pacjentów
Bezelektrodowe stymulatory szczególnie zmieniły sytuację najmłodszych chorych. W Polsce z tej technologii skorzystali pacjenci w wieku od 11 do 95 lat.
– Fakt, iż to urządzenie nie wymaga stosowania elektrody – najbardziej zawodnego elementu klasycznych systemów – jest szczególnie istotny u dzieci, które dzięki temu mogą prowadzić aktywny tryb życia – podkreśla prof. Kowalski.
Klasyczne elektrody u dzieci wiązały się z dodatkowym problemem – „wyrastania” z nich wraz z rozwojem organizmu. – Zastosowanie stymulatora bezelektrodowego całkowicie eliminuje ten problem – dodaje prof. Przemysław Mitkowski z I Kliniki Kardiologii Katedry Kardiologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.
10 lat doświadczeń i zero rozczarowań
Na przestrzeni dekady w Polsce wszczepiono bezelektrodowe stymulatory serca 1173 pacjentom. Jak podkreślają specjaliści, technologia okazała się nie tylko innowacyjna, ale i wyjątkowo trwała.
– Z całą pewnością można stwierdzić, iż technologia stymulacji bezelektrodowej jest niezwykła, ale także solidna. Nie zawiodła pokładanych w niej oczekiwań – mówi prof. Przemysław Mitkowski.
Przez 10 lat nie odnotowano systemowych błędów urządzeń, uszkodzeń mechanicznych ani korozji elementów. Co więcej, kolejne generacje Micry zyskały nowe funkcje – najnowsze modele potrafią już rozpoznawać skurcze przedsionków, jeszcze lepiej dopasowując stymulację do naturalnego rytmu serca.
Czym mikro-rozrusznik różni się od klasycznego?
Klasyczny rozrusznik serca:
- urządzenie pod skórą klatki piersiowej
- elektrody prowadzone przez żyły do serca
- widoczna blizna i „kieszonka”
- większe ryzyko infekcji i powikłań
Bezelektrodowy stymulator Micra:
- całość zamknięta w kapsułce wielkości tabletki
- brak elektrod i kieszonki pod skórą
- implantacja przez cewnik
- mniejsze ryzyko powikłań
- większy komfort i swoboda życia
