Jak zmienia się myślenie osoby uzależnionej w trakcie terapii i po jej zakończeniu?

osrodkiterapii.pl 6 godzin temu

Uzależnienie zmienia sposób myślenia szybciej niż większość osób się spodziewa. Z czasem wpływa na ocenę sytuacji, relacje i decyzje. Terapia nie polega tylko na zaprzestaniu picia czy brania. Jej sednem jest stopniowa zmiana schematów poznawczych, które przez lata podtrzymywały nałóg.

Myślenie osoby uzależnionej przed terapią

Na początku dominuje mechanizm zaprzeczania. Problem zostaje umniejszony albo racjonalizowany. Pojawiają się myśli typu „inni piją więcej”, „mam kontrolę”, „to tylko sposób na stres”. Takie przekonania pełnią funkcję ochronną. Chronią przed konfrontacją z lękiem i poczuciem winy.

Częste jest myślenie zero-jedynkowe. Albo pełna kontrola, albo całkowita porażka. Każda trudność urasta do rangi dowodu, iż zmiana nie ma sensu. W tle działa silna koncentracja na natychmiastowej uldze. Długofalowe konsekwencje schodzą na dalszy plan.

Pierwsze zmiany w trakcie terapii

W początkowym etapie terapii myślenie zaczyna się porządkować. Osoba uzależniona uczy się nazywać fakty bez ocen i usprawiedliwień. Zamiast „wszyscy mnie prowokują” pojawia się „nie radzę sobie z napięciem”. To istotny zwrot.

Terapia uczy rozpoznawania automatycznych myśli. Pacjent zaczyna zauważać, iż impuls nie musi prowadzić do działania. Między emocją a reakcją pojawia się przestrzeń. To moment trudny, bo znika stary sposób regulowania napięcia, a nowy dopiero się tworzy.

Zmiana perspektywy na odpowiedzialność

W trakcie terapii odpowiedzialność przestaje być karą. Zaczyna być narzędziem wpływu na własne życie. Osoba uzależniona przestaje postrzegać siebie wyłącznie przez pryzmat winy. Uczy się oddzielać fakt uzależnienia od poczucia własnej wartości.

Zmienia się też sposób patrzenia na relacje. Zamiast kontroli i manipulacji pojawia się gotowość do rozmowy i stawiania granic. To proces, który wymaga czasu i wielokrotnego sprawdzania nowych reakcji w praktyce.

Myślenie po zakończeniu terapii podstawowej

Po zakończeniu intensywnej terapii myślenie przez cały czas się zmienia. Trzeźwość przestaje być celem samym w sobie. Staje się warunkiem dalszego rozwoju. Osoba po terapii częściej zauważa sygnały ostrzegawcze i szybciej reaguje na napięcie.

Pojawia się większa akceptacja ograniczeń. Znika potrzeba udowadniania czegokolwiek sobie lub innym. Myślenie staje się bardziej elastyczne. Jedno potknięcie nie oznacza końca drogi. Trudny dzień nie przekreśla wcześniejszej pracy.

Dlaczego zmiana myślenia trwa dłużej niż terapia

Schematy poznawcze utrwalają się latami. Terapia daje narzędzia, ale ich stosowanie wymaga praktyki w codziennym życiu. Dlatego tak duże znaczenie ma wsparcie po zakończeniu leczenia i kontakt z terapeutą lub grupą.

W podejściu długofalowym terapia traktowana jest jako etap, a nie finał. Takie rozumienie procesu stosuje między innymi Dezyderata, prywatny ośrodek leczenia uzależnień, gdzie nacisk kładzie się na zmianę myślenia, a nie wyłącznie na objaw.

Trzeźwe myślenie jako fundament dalszego życia

Zmiana myślenia to najtrwalszy efekt terapii. To ona decyduje o tym, czy osoba potrafi poradzić sobie z kryzysem bez powrotu do dawnych schematów. Trzeźwość oparta wyłącznie na zakazach bywa krucha. Trzeźwość oparta na świadomości daje realną stabilność.

Proces ten nie kończy się w konkretnym dniu. Zmienia się wraz z doświadczeniem, relacjami i nowymi wyzwaniami. I właśnie dlatego terapia potrzebuje czasu, cierpliwości i konsekwencji.

Materiał zewnętrzny

Idź do oryginalnego materiału