Gdzie zgłosić, iż sąsiad pali śmieci? Donos złożysz anonimowo. Wystarczy zdjęcie komina

kobieta.gazeta.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl


Wysokie ceny za opał powodują, iż coraz więcej osób wrzuca do pieca, co popadnie. Suwalski lekarz postanowił skończyć z domową samowolką i stworzył aplikację, dzięki której każdy może zgłosić "króla dymu" i zadbać o powietrze. Co grozi za palenie śmieci?
Spalanie śmieci w domowych piecach to cichy, ale wyjątkowo podstępny sposób zatruwania środowiska i nas samych. Jak wynika z informacji zamieszczonych na stronie atfpolska.com, toksyczne opary mogą uszkadzać wątrobę, nerki, a choćby układ nerwowy. Problem nie dotyczy wyłącznie truciciela, gdyż cierpią też sąsiedzi, dzieci i zwierzęta. Dlatego powstają inicjatywy, które mają z tym skończyć. Jedną z nich jest aplikacja "Stop SMOG".


REKLAMA


Zobacz wideo "Jeżeli za bardzo ocieplimy planetę, to konsekwencje będą tragiczne". Rozmowa z Mirosławem Proppé, Prezesem Fundacji WWF Polska


Co zrobić z sąsiadem, który pali śmieci? Rozwiązaniem może być "Stop SMOG"
Teoretycznie każdy wie, iż palenie śmieci jest zabronione. W praktyce jednak do domowych pieców często trafiają butelki PET, plastikowe opakowania po żywności, lakierowane meble, tapczany pamiętające PRL, a choćby sztuczne skóry. Takie działanie generuje trujące związki, dioksyny, które dostają się do naszych organizmów nie tylko przez drogi oddechowe, ale także wraz z pożywieniem. Zanieczyszczona gleba sprawia, iż toksyny trafiają do warzyw i owoców jeszcze zanim znajdą się na naszym talerzu.


Dr Adam Gorlo, kardiolog i specjalista od chorób wewnętrznych z Suwałk, miał tego dość. Codziennie w swoim gabinecie widział skutki "dusznej" zimy - od zaostrzeń astmy, po problemy sercowo-naczyniowe. Postanowił działać. Z pomocą syna stworzył aplikację "Stop SMOG", czyli prostą w obsłudze platformę, przez którą można zgłosić podejrzane kopcenie z komina. Wystarczy zdjęcie, dokładna lokalizacja i jedno kliknięcie, a informacja trafia do odpowiednich służb. Choć początkowo aplikacja wzbudzała kontrowersje, z czasem mieszkańcy zrozumieli, iż nie chodzi o donoszenie, tylko o wspólną walkę o czyste powietrze.


Dym ulatujący z komina Fot. Władysław Czulak / Agencja Wyborcza.pl


Co grozi za palenie śmieci? Prawo jest bezlitosne dla "kopciuchów"
Konsekwencją palenia śmieci w domowym piecu nie jest jedynie sąsiedzka niechęć, ale także solidny mandat, który może sięgać choćby 5000 zł. I nie są to puste straszaki - wystarczy zgłoszenie i analiza spalin potwierdzająca nielegalne działania, by uruchomić procedurę i ukarać winnego. A co legalnie może znaleźć się w piecu? Krótką listę tworzą: czyste drewno, papier, karton, trociny i odpady drzewne bez lakierów i klejów. Zapomnijmy o plastikach, sklejce, resztkach po remoncie czy innych śmieciach, które generuje nasze gospodarstwo. Piec nie jest koszem na odpady, a wszystko powyższe zmienia się w trujące wyziewy.


W Suwałkach dzięki aplikacji "Stop SMOG" zgłoszono dotąd 14 przypadków spalania odpadów. Wszystkie zostały sprawdzone. Jak twierdzi lokalna straż miejska, sama świadomość, iż ktoś patrzy, skutecznie studzi zapał do wrzucania butelek do pieca. Narzędzie działa już w trzech powiatach: suwalskim, augustowskim i sejneńskim. Czy jest szansa, by jej działanie obejmowało inne rejony kraju? Tego jeszcze nie wiadomo. Czy takie rozwiązanie jak "Stop SMOG" powinno stać się standardem w każdej gminie? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu.
Zachęcamy do zaobserwowania nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału