

Zespół badawczy z Centrum Kardiologii i Układu Naczyniowego Uniwersyteckiego Centrum Medycznego Hamburg-Eppendorf (UKE) postanowił przyjrzeć się temu, jak kontrolowanie pięciu klasycznych czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych wpływa na długość życia. Przeanalizował w tym celu dane dotyczące około dwóch milionów osób pochodzące z obserwacji przeprowadzonych na całym świecie — jest to więc jedno z najbardziej kompleksowych badań nad wpływem czynników ryzyka na oczekiwaną długość życia.
Do wspomnianych czynników zaliczają się: wysokie ciśnienie krwi, podwyższony poziom lipidów we krwi, cukrzyca typu 2, przyjmowanie nikotyny, a także nadwaga i otyłość. Zdaniem prof. Christiny Magnussen odpowiadają one za 50 proc. przypadków zachorowań na różne schorzenia serca. Poprzez zmianę stylu życia czy farmakoterapię można je jednak kontrolować tak, by zmniejszyć ich szkodliwość. I zdecydowanie warto to robić — badanie pokazało, iż może to znacząco wydłużyć życie.
Jeśli uda się do 50. roku życia uniknąć wspomnianych czynników ryzyka, można zyskać ponad dziesięć lat życia. Dotyczy to obu płci. Badanie pokazało, iż u kobiet, u których przed skończeniem 50 lat nie zaobserwowano żadnego ze wspomnianych wyżej czynników ryzyka, choroby układu krążenia rozwijały się średnio 13,3 roku później. Panie te żyły też 14,5 roku dłużej niż kobiety, u których zaobserwowano wszystkie pięć czynników ryzyka. W przypadku mężczyzn wartości te wynosiły odpowiednio 10,6 oraz 11,8 lat.
Z badania wyłania się więc najważniejszy wniosek — kontrolując czynniki ryzyka chorób serca, można zyskać choćby ponad dziesięć lat życia. Jak jednak to robić? Prof. Christina Magnussen zdradziła, jak wygląda to w jej przypadku.
Sport i dieta
— W piątek skończyłam 40 lat i świętowałam swoje urodziny na kongresie ACC. W sumie nie było tak źle — mówi ze śmiechem.
— Postanowiłam w przyszłym roku wznowić treningi do maratonu. Kiedyś dużo biegałam, ale w związku z pracą na pełen etat w klinice i prowadzeniem badań, co często odbywa się wieczorami i w weekendy, ostatnio zeszło to na dalszy plan — mówi.
Dlaczego ćwiczy właśnie bieganie? — Ponieważ zapewnia ono dużą elastyczność. Nie jesteś uzależniony/a od godzin otwarcia na przykład siłowni czy harmonogramu zajęć, możesz po prostu zacząć biegać, kiedy ci pasuje — mówi.
Innym ważnym elementem jej profilaktyki zdrowotnej jest trzymanie się odpowiedniej diety. Mówi, iż zwykle przygotowuje posiłki w domu. Przemyca do nich dużo surowych, świeżych produktów. Nie odmawia sobie jednak drobnych przyjemności. — Też „grzeszę” — czekolada to mój wielki „narkotyk”. Dzięki niej nie zasypiam i jestem w dobrym nastroju — mówi.
Co byłoby dla niej nie do przyjęcia, jeżeli chodzi o sposób odżywiania się? — Dieta wegańska. Nie dlatego, iż nie wierzę w to, iż jest zdrowa — po prostu jestem na nią zbyt leniwa. To dla mnie zbyt skomplikowane — mówi. Dodaje też, iż nie pali. — Nigdy choćby nie zaciągnęłam się papierosem — mówi.
Badania kontrolne
Chociaż lekarka na co dzień dba o zdrowie swoich pacjentów i powtarza im, jak ważna jest profilaktyka, przyznaje, iż sama od dawna nie robiła sobie tradycyjnego badania serca. — Nie mam choćby lekarza rodzinnego — przyznaje.
— Ale teraz, gdy skończyłam 40 lat, nadszedł czas, by to zmienić. Regularnie mierzę sobie w domu ciśnienie krwi — mówi, dodając, iż planuje również poddać się kompleksowym badaniom.
Na co dzień korzysta też z aplikacji śledzących wybrane parametry zdrowotne. — Wpisuję w nich swoją wagę, odnotowuję to, co zjadłam. Często widzę, iż postrzeganie siebie jest zwodnicze. Myślisz, iż nie zjadłeś zbyt wiele, a potem jesteś zaskoczony, jak w rzeczywistości dużo zjadłeś — mówi.
Jak radzi zacząć dbanie o zdrowie serca? — Zapobieganie należy rozpocząć znacznie wcześniej, niż się wydaje. Nie powinniśmy odkrywać czynników ryzyka chorób serca dopiero wtedy, gdy już nas one dopadną — mówi.